Stop aborcji

503
0

„Botoks” to najnowszy obraz Patryka Vegi – polskiego Quentin’a Tarantino. Każdy kto ma pojęcie o polskim kinie wie, że jego filmy nie są miłe i przyjemne, ani łatwe w odbiorze.

fot. Piotr Blawicki /ddtvn/ East News Warszawa 20.10.2015 program Dzien Dobry TVN n/z Patryk Vega

Język jakim mówią jego bohaterowie chociażby w „Pitbulu” czy „Służbach specjalnych” jest soczysty, wyrazisty, a nawet wulgarny. Przez to są pełnokrwistymi postaciami, a nie wyciętymi z gazety papierowymi postaciami. Twórca za każdym razem próbuje opowiedzieć niemal w dokumentalny, naturalistyczny sposób panoramę konkretnego środowiska. Często chce widza wstrząsnąć poprzez sposób narracji, prowadzenia kamerą czy muzyką. Jego obrazy są mocne, dosadne i wyraziste.

W najnowszym obrazie opowiada o środowisku medycznym. Poprzedził to jak zwykle wielomiesięczną dokumentacją, rozmowami, zdjęciami czy wywiadami z lekarzami, pielęgniarkami, ratownikami medycznymi… Opisując to specyficzne środowisko poruszył wiele drażliwych tematów: korupcję, aborcję, trudne dylematy życiowe, wobec których stają jego bohaterowie. Ten obraz nie pozostawi nikogo obojętnym.

Miałam okazję widzieć wywiad z reżyserem, którego udzielił dla TVP INFO. Poraziło mnie! Mówił o swojej przemianie, która była oczywiście procesem. Rozpoczął ją wypadek samochodowy. Samochód złamał się na pół, ale rodzina miała tylko lekkie zdrapania. Mówił o swojej wierze i pracy, jak ustawiają mu cały dzień. Kiedy wstaje rano wie co ma robić, wie kim jest i dokąd zmierza. Najbardziej poruszyła mnie wypowiedź o aborcji. Nie bał się powiedzieć, tak nie modne w tym środowisku, przed kamerami, że jest przeciwko zabijaniu niewinnych i bezbronnych ludzi.

Do tej pory nie budziła mojej ciekawości jego twórczość. Lecz po tej rozmowie nie pozostawił mnie obojętną. Nawet jeżeli nie będę w stanie obejrzeć jego filmu, to kupię bilet, aby wyrazić swój stosunek do tych kwestii, które porusza ten obraz.

Dorota Słupska – Kresa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here