Jest w życiu coś więcej…

438
0

Wszystko zostało zaplanowane tak, żeby zdążyć przed porodem gospodyni domu, w którym spotykali się regularnie co tydzień przez ostatnie trzy miesiące. Alpha to wyjątkowa możliwość zapoznawania się z wiarą chrześcijańską w luźnej, okraszonej sporą dawką humoru, formie. Każde spotkanie rozpoczyna się wspólnym posiłkiem, w czasie którego do tej pory obce sobie osoby mogą się nieco poznać. Po nim organizatorzy proponują wykład na jeden z kluczowych dla relacji z Bogiem tematów, m.in.: kim jest Jezus i dlaczego umarł?; dlaczego i jak się modlić oraz czytać Biblię?; a co z Kościołem? Potem następuje dyskusja w mniejszych grupach, w czasie której można zareagować w jakiś sposób na to, co było głoszone w czasie konferencji. Nie ma pytań nie na miejscu, tym bardziej że Alpha jest dla każdego, zwłaszcza tych, którzy do tej pory byli z dala od Boga i Kościoła.

Początki dyskusji w grupie kobiecej były trudne, brakowało śmiałości, by się odezwać. Za to pod koniec nastrój był „jak u cioci na imieninach” – przypomina Marta, jedna z uczestniczek, w czasie uroczystej kolacji wieńczącej kurs. Michał zaś podkreśla przede wszystkim weekend Alpha, który wypadł w połowie kursu i cały poświęcony był Osobie i działaniu Ducha Świętego. To była prawdziwa, jak mówi, „petarda”. Dziś płonie ogniem, który może się przerodzić – śmieje się ten dobrze zbudowany mężczyzna – w pożar! Adam z kolei to uczestnik poprzedniej a posługujący w obecnej edycji kursu. Jeszcze rok temu – przyznaje się – leżał pod „Biedronką” brudny, nieogolony, przepity. Dopiero Chrystus przywrócił mu sens życia, zabrał strach przed śmiercią i wypełnił swoją miłością.

Tych poruszających relacji można było wysłuchać w domu katechetycznych przy parafii św. Aniołów Stróżów. Tam organizatorzy przenieśli się na uroczystą kolację wieńczącą kurs. Połowę z prawie pięćdziesięciu osób, które się stawiły, stanowili goście przyprowadzeni tu przez uczestników trzymiesięcznego szkolenia. Dzięki temu zaproszeni mogli niejako „od środka” doświadczyć, czym jest Alpha, i, kto wie, może w przyszłości skorzystać z propozycji przyjścia na kolejną edycję. Po krótkiej prezentacji kursu, której dokonał Norbert z parafii św. Barbary, zaproponowano wykład zatytułowany „Czy jest w życiu coś więcej?”. Krzysztof przekonywał, że chrześcijaństwo nie jest, jak się wielu współczesnym wydaje, ani nudne, ani nieprawdziwe, ani nieaktualne. Świadectwo temu dali również ci, którzy odbyli kurs Alpha. Oczywiście wszystko odbywało się w klimacie Alpha, przy stolikach zastawionych sytym poczęstunkiem, tym razem przygotowanym głównie przez uczestników kursu.

Wiadomo, że tego rodzaju przedsięwzięcie, jakim jest Alpha, wymaga nie lada pracy oraz nakładów pieniężnych ze strony organizatora kursu. Świeccy z wałbrzyskiej Wspólnoty Życia i Ewangelizacji „Prawda” tak jednak odczytują swoje powołanie do głoszenia Ewangelii. Nie można dać się zamknąć jedynie w życiu rodzinnym i zawodowym, jest w życiu coś więcej. Krzysztof Chowaniec, członek wspólnoty i koordynator tej edycji kursu, zapytany o to, dlaczego podjął się tak odpowiedzialnej funkcji, odpowiada: ― Zrobiłem to głównie dla Pana. Jezus wzywał tych, którzy za Nim poszli, żeby czynili kolejnych uczniów. W praktyce oznacza to branie na siebie kolejnych posług, również tak trudnych.

Sławomir Zatwardnicki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here