Niewiasta obleczona w słońce

420
0

15 sierpnia gromadzimy się w naszych świątyniach, by patrzeć w oczy naszej Matki i rozważać prawdę jedyną o tym, że Maryja-Matka Chrystusa wraz z ciałem została wzięta do Nieba, tam dokąd zmierzamy my pielgrzymujący na ziemi. My obywatele Nieba, o czym przypomniał nam podczas homilii ks. Marcin. Może dziś w to wyjątkowe Maryjne Święto powinniśmy zastanowić się, czym jest dla mnie szczęście.

Jako chrześcijanie winniśmy szukać wskazówek w biblii. Słyszymy dziś w ewangelii słowa Elżbiety skierowane do Maryi. „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Błogosławiona-to znaczy szczęśliwa, bo poprzez wiarę Maryja pozwoliła na zrealizowanie się w swoim życiu słowa Boga. Szczęście jest rezultatem życia według woli Boga. To Bóg ma najlepszy i najszczęśliwszy plan na nasze życie. Tak właśnie uwierzyła Maryja, że Bóg ma dla Niej szczęśliwy plan na Jej życie. Wizję wywyższonej w chwale Niebios Matki Chrystusa przekazał nam Św. Jan Apostoł. To on pod koniec swojego życia zobaczył Niewiastę obleczoną w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. To nasza Królowa Wniebowzięta, która przypomina nam w tę sierpniową uroczystość, gdzie jest nasz dom ostateczny. Patrzy na nas z Nieba i wskazuje kres naszego ziemskiego pielgrzymowania.

Nasza Matka, w której oblicze z wdzięcznością jesteśmy dziś wpatrzeni. Matka Boża Zielna, bo tak nazywamy Maryję w sierpniowe święto. Dziś ołtarz słupieckiej świątyni wygląda inaczej niż zwykle. Jak zawsze pięknie. Ale dziś są na nim plony pól i łąk. Pachnące warzywa, owoce, zioła, kłosy zbóż. Dziś przynosimy je do kościoła jako symbol dobra, którym Bóg nas obdarzył. Na zakończenie Mszy Św. ks. Marcin poświęcił przyniesione dary. Dziękujemy za to otrzymane wszelkie dobro, za dar wiary, zdrowie i pokój w naszych rodzinach i ojczyźnie. Módlmy się dziś szczególnie za żołnierzy, bo to też ich święto. Niech nasza modlitwa wzniesie się do Boga jak zapach ziół i kwiatów. Niech każdego dnia nasza Królowa z Nieba ma nas w swojej opiece.

 

nikt nie przymknął Twych oczu
nie zasłonił twarzy
ani w bramie nie szeptał
rozebranym głosem
o tym co za głośno
słyszy się w milczeniu.
Pan uchronił do końca
i zdrową zostawił
Tylko kiedy pukano
Ciebie nie było
Nie śmierć ale miłość całą
Cię zabrała…

(ks. Jan Twardowski)

tekst Agnieszka Kruk

zdjęcia Andrzej Kruk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here