Polanicka Noc Fatimska

„Otrzyjmy łzy Matki i „pocieszmy” Jej Serce …” W sierpniową I sobotę miesiąca w Sanktuarium M. B. Fatimskiej w Polanicy Zdroju przybyli pielgrzymi przepraszali Niepokalane Serce Maryi za „Bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach. I bluźnierstwa tych, którzy starają się otwarcie zaszczepić w sercach dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść do tej Niepokalanej Matki”.

Te dwa bluźnierstwa w tym miesiącu zostały „złączone” celowo ze względu na nasilające się w ostatnim czasie w naszej Ojczyźnie bluźnierstwa przeciw wizerunkom Matki Bożej, a jednocześnie różnego rodzaju demonstracje, które „sączą” pogardę do Matki Syna Bożego.

Mszy świętej przewodniczył o. Zdzisław Świniarski, a homilię wygłosił o. Józef Kuciński – proboszcz ze Starej Łomnicy. W homilii kaznodzieja zwrócił uwagę na pogarszający się stan polskich rodzin. Z bólem zapytał:

“czy zwracasz uwagę swoim dzieciom, które żyją pod twoim dachem bez ślubu”?

I pytał dalej dlaczego – tolerujemy zło, a nawet „pijemy je jak lekarstwo”. Czy na grzechu można budować swoją przyszłość – odpowiedz sobie szczerze przy Matce, bo jesteśmy u Matki, a Matki się nie oszukuje. Tu u Matki i przy Matce uczmy się prawdziwego życia i prawdziwej miłości, bo Ona jak w Kanie nam podpowie: uczyńcie wszystko co wam powie Syn. A Syn nam
przypomni – przykazanie nowe daję wam abyście się wzajemnie miłowali – miłość winna być drogowskazem życia chrześcijanina.
Temat wielkiej roli w życiu chrześcijanina był kontynuowany podczas medytacji różańcowej, którą prowadził o. Zdzisław. Wskazał on szczególnie na rolę Maryi w Kanie, ale i podkreślił, że w sierpniu obchodzimy uroczystość Wniebowzięcia N.M.P., a z tą datą kojarzy się zawsze wielka opieka Maryi podczas obrony Warszawy w 1920 roku. Dlatego przypomniał nam prośbę Jezusa – trzeba nam przychodzić do Maryi w I soboty miesiąca i z
Jej Serca „wyciągać” kolce grzechów ludzkich. Każde Zdrowaś Maryi wypowiadane z miłości to „wyciągnięcie” raniącego kolca z Serca Matki – gdy to sobie uświadomisz to inaczej będziesz odmawiał Różaniec, tę szczególną modlitwę maryjną.
Pogoda nie pozwoliła na Procesję Światła, dlatego Różaniec wynagradzający był odmówiony w kaplicy.

P. Barbara – przybyłam z Opola. Jestem tu już kolejny raz i z niecierpliwością czekam na I sobotę – tu przy Matce czuję się cudownie i niezależnie od warunków pogodowych zawsze
wiem, że tu moja modlitwa jest szczególna i ci ludzie rozmodleni bez pośpiechu. Tu naprawdę można się pomodlić sercem. Dziękuję Sercanom za to, że mają tyle cierpliwości i
przede wszystkim miłości do Maryi.

P. Wojtek ze Świdnicy – choć muszę kilkanaście kilometrów przejechać, ale przyjeżdżam tu z radością, bo wiem, że przyjeżdżam do kogoś dla mnie bardzo ważnego. Tu naprawdę czuję się jak u Mamy. A jeszcze świadomość, że inni Ją obrażają, a ja mogę trochę Jej „ulżyć” w cierpieniu, to sprawia, że chętnie tu przyjeżdżam.
P. Maria parafianka – na Nocach Fatimskich jestem od ich początku i nie wyobrażam sobie, żeby ich tu zabrakło. Różnorodność Nocy Fatimskich „dyktuje” sam Pan Bóg – raz są na
dworze gdy jest dobra pogoda przy ołtarzu polowym z piękną Procesją Światła ze świecami w nocy – coś pięknego. Innym razem musimy być w kaplicy bo pada deszcz i jest zimno – tu
są góry i pogoda zmienna, ale to właśnie ciche i spokojne miejsce oddalone od ludzkiego „harmidru” wybrała Maryja na swoje Sanktuarium, chyba Maryja lubi góry – może w nich jest bliżej do Pana Boga.

Wszystkim serdecznie dziękuję za wspólną modlitwę przy Sercu Matki
o. Zdzisław Świniarski SSCC (Sercanin Biały)
www.sanktuarium-fatimskie.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here