Pierwsza sobota listopada przy sercu Matki

Listopad to miesiąc szczególny – czas modlitwy za zmarłych i zadumy nad własnym życiem. Na taką szczególną lekcję refleksji zaprosiła do swojego Sanktuarium Fatimskiego w Polanicy Zdroju Maryja w I sobotę miesiąca, która jak zawsze rozpoczęła się o godzinie 20.00.

 Mszy koncelebrowanej przewodniczył o. Józef Kuciński – proboszcz ze Starej Łomnicy. W tę I  sobotę przepraszaliśmy Maryję za bluźnierstwa przeciwko jej Dziewictwu. Homilię również wygłosił o. Józef. Poświęcił ją objawieniom Anioła Pokoju, który przygotowywał dzieci do spotkania z Maryją, ale również uczył ich szacunku do Pana Boga i modlitwy. Szczególną uwagę kaznodzieja zwrócił uwagę na trzecie zjawienie z Hostią i Kielichem. Proszę zwrócić uwagę na zachowanie Anioła – Hostia i Kielich „zawisły” w powietrzu, a on podszedł do dzieci uklękną i adorował Pana Jezusa obecnego w Eucharystii, a później Jej udzielił dzieciom. Anioł, który jest czysty, czci Pana Jezusa na kolanach, a jak my czcimy Pana Jezusa, jak Go przyjmujemy – dlaczego dziś już nie chcemy klękać przyjmując Komunię świętą – pytał kaznodzieja i przytaczał przykład św. Jana Pawła II, papieża Benedykta oraz wypowiedzi kardynała Sarah. W trakcie Mszy św. pielgrzymi przyjęli Komunię św. w duchu wynagrodzenia.

Po Mszy św. przed wystawionym Najświętszym Sakramentem rozmyślaliśmy w 15 min medytacji nad śmiercią i Zmartwychwstaniem Pana Jezusa odnosząc je do naszego życia.

Końcowym elementem naszej modlitwy był Różaniec wynagradzający, tak jak o to prosi Maryja w odniesieniu do I sobót miesiąca. Na zakończenie naszego modlitewnego spotkania wierni otrzymali błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, ale dla tych, którzy tego pragnęli kapłan błogosławił indywidualnie na sposób lourdski oraz można było ucałować relikwie św. Hiacynty i Franciszka – dzieci fatimskich oraz św. Jana Pawła II. Tym razem ze względu na pogodę nie było Procesji Światła.

Pani Barbara z Wilkanowajuż kilka razy jestem tu z moim proboszczem i nie wyobrażam sobie I soboty bez obecności i modlitwy tutaj – taki spokój i atmosfera i brak pośpiechu, co często bywa w innych miejscach, po prostu tu chce się modlić.

Przyjeżdżam tu z Wrocławia –mówi Pan Jan –bo u nas choć miasto duże, to nie spotkałem kościoła, gdzie by się tak modlono – po porostu lubię tu być w I soboty – „ciągnie” mnie tu coś szczególnego, choć oczywiście wiem, że to Maryja.

Jestem tu nareszcie pierwszy raz –mówi Pani Ania z Opola. O tym miejscu opowiadała mi wiele koleżanka z pracy – ciągle nie było czasu i nareszcie, ale teraz będę tu bywać częściej.

o. Zdzisław Świniarski SSCC (Sercanin Biały)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here