List pasterski Biskupa świdnickiego

208
0

Umiłowani diecezjanie, stało się już tradycją w Kościele katolickim w Polsce, że biskupi diecezjalni piszą listy pasterskie do swoich wiernych na okres Wielkiego Postu. Czynią tak dlatego, że okres ten ma charakter pokutny i stanowi czas przygotowania do dobrego przeżycia Świąt Wielkanocnych, świąt naszego odkupienia.

W tegorocznym Liście do wątku biblijno-liturgicznego pragnę dołączyć myśli związane z duszpasterskim hasłem obecnego roku oraz ze stuleciem urodzin św. Jana Pawła II i beatyfikacją Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia.

Przesłanie Chrystusa zawarte w wielkopostnych, niedzielnych perykopach ewangelicznych.

Drodzy bracia i siostry, już w Środę Popielcową, gdy przyjmowaliśmy popiół na nasze głowy, Pan Jezus wezwał nas do pełnienia uczynków pokutnych: modlitwy, postu i jałmużny. Przez spełnianie tych uczynków możemy uczestniczyć w Jego cierpieniu, gdyż Chrystus dzisiaj jest nadal przez wielu odrzucany, wydawany na mękę i na śmierć, cierpi w prześladowanych. Przez modlitwę, post i jałmużnę możemy także zmieniać ten świat na lepszy i uzdrawiać naszą duszę, odnawiając osłabione przez grzech chrzcielne przymierze z Bogiem. Niech zatem na wielkopostnej drodze towarzyszy nam hasło: więcej modlitwy, więcej postu i więcej jałmużny!

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu jesteśmy wezwani do zwyciężania z Chrystusem szatańskich pokus. Tak, jak Chrystusowi, tak i nam szatan przedstawia kłamstwo w otoczce prawdy i zło w opakowaniu dobra. Nie dajmy się zwieść. Wpatrzeni w Chrystusa, dajmy odpór szatanowi, by nie przegrać życia ziemskiego i wiecznego.

W drugą niedzielę Wielkiego Postu przyjmiemy świadectwo i wezwanie naszego Ojca z niebios: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!” (Mt 17, 5b), a Jezus powie nam: „Wstańcie, nie lękajcie się!” (Mt 17, 7). Czyż nie są to wspaniałe słowa na rekolekcje wielkopostne?

W trzecią wielkopostną Niedzielę przysłuchamy się rozmowie Jezusa z Samarytanką przy studni Jakubowej. Trzeba i nam zatrzymać się, usiąść na chwilę i porozmawiać z Jezusem: może podczas rekolekcji, może na adoracji, a może w swoim pokoju. W każdym razie trzeba Jezusa gdzieś znaleźć, spotkać, by porozmawiać z Nim o życiu, o swoich zmartwieniach, o nieuleczonych zranieniach z przeszłości. On da nam wodę życia, czyli Ducha Świętego, który sprawi, że wrócimy do swojego życia jako inni, nowi ludzie.

W czwartą niedzielę czasu wielkopostnego, gdy wysłuchamy opowiadania o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia, zastanowimy się, czy nie dotknęła nas duchowa ślepota; czy potrafimy jeszcze popatrzeć z zachwytem na wschód i zachód słońca, spojrzeć w oczy ukochanej osoby; czy jesteśmy zdolni rozpoznać Boga, który zostawił swój ślad we wszystkim, co piękne, dobre i prawdziwe. Potrzebujemy uzdrowienia oczu serca, aby móc widzieć Boga, drugiego człowieka, aby ujrzeć prawdę, dobro, piękno.

W piątą niedzielę Wielkiego Postu staniemy z Jezusem nad grobem Łazarza. Może przerażą nas słowa Marty: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł…” (J 11, 21) – słowa pełne bólu, pretensji i zawiedzionej miłości. Jezus dotarł do Betanii po śmierci Łazarza, mogłoby się wydawać, że o cztery dni za późno. Czy nie mamy czasem wrażenia, że Bóg się spóźnia, milczy, nie odpowiada na nasze rozpaczliwe wołanie o ratunek? – „Boże, dlaczego mnie zostawiłeś? Przyjaciel tak nie robi!”. Bóg ma jednak swoje plany, różne od naszych. Objawia swoją moc i miłość do nas inaczej, niż nam się wydaje, jak byśmy tego oczekiwali. Cierpliwie tłumaczy, że ostatnie słowo należy do życia, czyli do Niego, a nie do śmierci. Wskrzeszenie Łazarza odnosimy także do wychodzenia z duchowej śmierci, z martwoty życia Bożego w nas. To właśnie Bóg ożywia to, co w nas umarło. On także może przywrócić do życia naszą obumarłą wiarę, przyjaźń, umarłą miłość małżeńską.

Szósta niedziela Wielkiego Postu to Niedziela Palmowa. Poprowadzi nas ona drogą męki Pańskiej od modlitwy w Ogrójcu poprzez sąd i drogę krzyżową aż na Golgotę pod krzyż i do grobu Jezusa. Będzie to okazja do ponownego uświadomienia sobie, co uczynił Jezus dla nas i do zastanowienia się, co my zrobimy dla Chrystusa, by z Nim zmartwychwstać?

Eucharystia zapisem i urzeczywistnieniem dzieła zbawczego Jezusa Chrystusa.

Drodzy diecezjanie, wiemy, że realizujemy obecnie trzyletni program duszpasterski, którego hasło brzmi: „Eucharystia daje życie” (2019-2022). Myślą przewodnią obecnego roku tego programu, są słowa „Wielka tajemnica wiary”. Pochylając się nad tajemnicą Eucharystii wyznajemy, że jest ona rzeczywistością wielowymiarową. Jest wyrazem miłości Boga do człowieka, bowiem w swojej pierwszej części, w liturgii słowa, Eucharystia karmi nas słowem Bożym, przedstawiającym dzieło stworzenia, odkupienia i uświęcenia człowieka, zawierającym prawdę o Bogu, o człowieku, o zbawieniu i o życiu wiecznym. Wierzymy, że Eucharystia jest bezkrwawym urzeczywistnieniem ofiary śmierci Chrystusa na krzyżu, że jest żywą, uobecniającą pamiątką zbawczego dzieła Pana Jezusa. Wyznajemy też, że jest ucztą, podczas której przyjmujemy Ciała Chrystusa jako pokarm i Jego Najdroższą Krew jako napój. Przez to jest ona źródłem naszej jedności z Bogiem i z ludźmi oraz zadatkiem życia wiecznego.

Niektórzy święci Kościoła porównywali Eucharystię do słońca. Wiemy, że słońce jest gwiazdą wokół której krążą planety, która je oświeca. Msza Święta jest jakby słońcem życia duchowego. Wszystkie ćwiczenia duchowne: modlitwy, pokuty, posty, jałmużny, pielgrzymki, wszelkie inne akty religijne, są jakby planetami, które krążą wokół słońca Eucharystii i z niej czerpią swoją skuteczność. Jak ze słońca spływa na planety światło, ciepło i wszelka energia, tak z Eucharystii nadprzyrodzona moc przenika do serc ludzkich, wznosi je ku Bogu i otwiera na bliźnich. Warto też zwrócić uwagę na to, że słońce świeci każdego dnia, a ludzie czasem go nie zauważają i nie uświadamiają sobie, że ono świeci i ogrzewa. Podobnie Msza Święta jest sprawowana codziennie i też bywa przez wielu katolików niezauważana. Wiadomo, że bez słońca życie na Ziemi byłoby niemożliwe, wszędzie byłaby wieczna noc i wieczna zima. Wobec tego trzeba zapytać, czy życie chrześcijanina bez Eucharystii jest możliwe? Czy jest ona słońcem mojego życia?

Przesłanie naszych wielkich pasterzy: św. Jana Pawła II i Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

Drodzy bracia i siostry, słowem Bożym i Eucharystią żyli nasi wielcy pasterze, których w tym roku w sposób szczególny przybliżamy sobie, gdyż zostawili nam ważne dziedzictwo kościelne i narodowe. Są to: św. Jan Paweł II i Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Ich dziedzictwo jest dla nas wielkim skarbem, który należy na nowo odkryć i nim żyć. We wszystkich polskich diecezjach, także w naszej świdnickiej, są już albo wkrótce będą głoszone rekolekcje nawiązujące do tych wielkich postaci. Będą prezentowane wykłady otwarte i urządzane sympozja naukowe oraz akademie. W katolickich mediach, w Radiu Maryja, w Radiu Rodzina, w Telewizji Trwam, a także w innych mediach pojawia się coraz więcej tekstów pochodzących ze skarbca myśli naszych wspomnianych, wielkich Pasterzy. Chciejmy je śledzić i je kontemplować.

Wracajmy więc i wczytujmy się w przesłanie pozostawione nam przez naszych wielkich pasterzy, którzy po mistrzowsku potrafili interpretować i stosować prawo Boże do człowieka, rodziny i Narodu. Przestrzegali nas oni przed zagrożeniami, jakie płynęły ze strony sił nieprzyjaznych narodowi. Widzimy, że także dziś siły wrogie Kościołowi, zarówno krajowe, jak i zagraniczne chcą nas ograbić z wartości katolickich i narodowych. Nie ustają ataki na dotychczasowy model małżeństwa i rodziny. Nadal trwa wielka zorganizowana agresja przeciw poczętemu życiu ludzkiemu. Niektóre środowiska zastawiają sidła na młode pokolenie. Natchnienie czerpią bowiem z fałszywej, utopijnej antropologii i z pseudopsychologii. Bywa też tak, że niektóre uczelnie wyższe, których powołaniem jest odkrywanie prawdy o człowieku i o świecie, przesiąknięte są ideologią liberalistyczną i postmarksistowską, ulegają poprawności politycznej i kulturowej. W życiu publicznym obniżył się znacznie poziom dyskursu kulturowego i politycznego. Gardzi się wartością prawdy obiektywnej, prawdy dla wszystkich, prawdy ponadczasowej, a przecież prawda stoi u podstaw wszelkich wartości. Jej utrata prowadzi do zniewolenia, a Chrystus powiedział: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8, 32). W sektorze prawa głosi się niebezpieczne, błędne przekonanie o wyższości prawa stanowionego nad prawem Bożym, o wyższości prawa międzynarodowego nad prawem krajowym, nad konstytucją.

Warto więc na nowo przyjąć przesłanie św. Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego, gdyż jest ono ponadczasowe. W takiej sytuacji trzeba nam też ciągle wracać do prawa Bożego, do Ewangelii. To prawo Boże ma nas zmieniać, kształtować, a nie my zmieniać prawo Boże wedle naszych kryteriów. Nie zmarnujmy tej ważnej szansy, którą nam ofiaruje Boża Opatrzność.

Drodzy diecezjanie, kończąc to wielkopostne słowo, serdecznie zachęcam wszystkich do odnowy moralnej i religijnej życia osobistego i rodzinnego. Niech Eucharystia stanie się prawdziwym słońcem naszego życia. Módlmy także o to, aby tegoroczne świętowanie setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II i udział w uroczystości beatyfikacji Sługi Bożego, kard. Stefana Wyszyńskiego przyczyniły się do zjednoczenia naszego narodu wokół wartości religijnych i narodowych, które głosili. Niech Maryja, nasza Matka, Świdnicka Pani, prowadzi nas wielkopostną drogą ku radosnym Świętom Wielkanocnym. Niech przyciąga mieszkańców świdnickiej diecezji do naszych sanktuariów, w tym także do remontowanej obecnie katedry. Na wielkopostny trud duchowej odnowy wszystkim z serca błogosławię.

 

+ Ignacy Dec

Biskup Świdnicki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here