Święty Józef. Patron na trudne czasy

189
0
St Joseph with Infant Christ in his Arms *oil on canvas *126 x 101 cm *1620s

Patron Kościoła katolickiego, rodzin, ojców, robotników, towarzysz dobrej śmierci. O kim mowa? O św. Józefie, który 19 marca ma swoje święto.

W bliższym poznaniu świętego Józefa, towarzyszy nam ojciec Tomasz Tlałka, paulin z Diecezjalnego Sanktuarium Świętego Józefa Opiekuna Rodzin w Świdnicy.

w-Akcji: Jaki byłby św. Józef dzisiaj?

Dobre pytanie. Myślę, że byłby zwyczajny. Wtedy też był zwykłym cieślą – dziś może
stolarzem – ojcem rodziny, który uczciwie na nią zarabia. Ojcem, który ma uporządkowane wartości i wie, że praca jest na służbie rodziny, a nie odwrotnie; który wie, że jako mężczyzna realizuje się przede wszystkim jako mąż i ojciec, a nie tylko jako stolarz. Jednocześnie to człowiek przemieniony obecnością Boga, dla którego np. śmierć nie była tragedią – bo takie słowo nie występuje w Biblii – ale Bożym prowadzeniem przez „ciemna dolinę” (por. Ps 23). To nie buntownik, ale człowiek akceptujący wolę Boga. Można by powiedzieć, że zamykał oczy, aby widzieć Boga – tzn. bardziej ufał Bożemu słowu niż paradoksom życia…

Jakie łaski możemy wyprosić za wstawiennictwem św. Józefa?

Każdą! Św. Józef żył w obecności Boga, więc ma serce – jakby to powiedzieć? –
przeminione, upodobnione do miłosiernego Serca Boga.

Nowenna do św. Józefa, Msze św. dla małżeństw nie mających potomstwa..w jakich
jeszcze nabożeństwach mogą uczestniczyć wierni w Diecezjalnym Sanktuarium św.
Józefa, Opiekuna Rodzin?

W naszym sanktuarium w I niedzielę każdego miesiąca odbywają się nabożeństwa o dar
potomstwa dla tych małżeństw, które starają się o dzieci. W III niedzielę odbywają się
nabożeństwa dla osób poszukujących „drugiej połówki” swojego życia, czyli modlimy się o
męża lub żonę. Nabożeństwa te są tak skonstruowane, aby aktywnie włączać w nic
uczestników, głosimy na nich słowo Boże oraz udzielamy indywidualnego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Nabożeństwa są sprawowane po Mszy św. wieczornej (tj. 18.30). Ponadto każdego 19 dnia miesiąca sprawujemy nowennę do św. Józefa z uczestnikami Bractwa św. Józefa i w każdą środę rano modlimy się litanią do św. Józefa i przypisaną specjalną modlitwą. Przy naszym sanktuarium istnieje również grupa
Wojowników Maryi, która spotyka się co drugi wtorek miesiąca i organizuje Męski Różaniec ulicami Świdnicy w każdą pierwszą sobotę miesiąca. Myślę, że to „Józefowy” fenomen, ponieważ kto jak nie św. Józef był wojownikiem Maryi?

Czy św. Józef może być wzorem dla współczesnego ojca, męża, kapłana? wydaje się,
że współczesny mężczyzna jest zupełnie inny…

Oczywiście, że tak. Było tak przez wieki oraz jest tak i dziś. To, że współczesny mężczyzna jest inny to zupełnie inna sprawa. Każda epoka miała nieco inny wzór mężczyzny. Przypomnijmy sobie średniowieczny wzór rycerza, ascety… Później romantyka … Polskiego patrioty odpowiedzialnego za swoją Ojczyznę i nie wahającego się oddać za nią życia. Posiadali oni cechy pozytywne i negatywne. Dużym przewrotem, jeżeli chodzi o rolę ojca w rodzinie na pewno była rewolucja przemysłowa oraz czasy najnowsze. Mężczyzna na bezrobociu poczuł się niepotrzebny, co prowadzi oczywiście do jego upokorzenia… i niebagatelnych destrukcyjnych skutków. Mężczyzna – wojownik poczuł się kimś niepotrzebnym. Jednakże nie w tym leży istota pytania. Leży ona w tym, czy jest on
chrześcijaninem czy nie, a za tym idzie, czy potrafi kochać nieprzyjaciół, oddawać życie za
drugiego, wychodzić ze swojego egoizmu, ufać Bogu… A to jest ponadczasowe, ponad
epokowe, sięgające w wieczność…

Św. Józef to również patron ludzi ciężkiej pracy i modlitwy kontemplacyjnej. Jaką trzeba mieć w sobie siłę, aby trwać wiernie przy rodzinie, ciężko pracować i być tak
nieprawdopodobnie posłusznym Bogu?

Pytanie to jest trochę błędne, bo w jakiś sposób zakłada, że ciężka praca i modlitwa są sobie przeciwstawne oraz, że pracy i rodzinie nie jest po drodze być posłusznym Bogu.
Tymczasem, gdy – jak dobrze znamy powiedzenie św. Augustyna – gdy Bóg jest na
pierwszym miejscu, wszystko jest na swoim miejscu. Podobnie parafrazując zdanie
Chestertona, że gdy przestaje się wierzyć w Boga, wtedy zaczyna się ubóstwiać wszystko:
pracę, żonę, dzieci… wtedy dokonuje się przewrót dyktatury konsumpcjonizmu. Wmawiamy sobie, że żeby być szczęśliwym to przede wszystkim potrzebujemy np. pieniądza… potem tak ciężko pracujemy, że zaniedbujemy rodzinę tłumacząc to jednocześnie, że „tyramy” to przede wszystkim dla niej. Podobnie, gdy ubóstwia się np. żonę, męża mając od niego/niej wymagania, aby mi służył/a, spełniał/a moje oczekiwania… itp. Zacytuję słowa Brandstaettera, które włożył w usta esesmana Blocha w dramacie „Dzień Gniewu”:

„O jak straszny jest los, który, zmuszając człowieka do wygrywania wszystkich bitew i odnoszenia samych tryumfów, daje mu poczucie mocy i własnej godności tylko w godzinę zwycięstwa, obalanych słupów granicznych, kapitulacji wroga i dyktowanych warunków, ale nie zostawia mu żadnych wartości na godzinę smutku, żałoby i klęski. Czy człowiek może budować swe życie ze samych zwycięstw, defilad i oklasków? Z radosnych marszów i samochwalczych przemówień? Z koszarowych pieśni o pięknej przyszłości? Z władzy, która upaja jak dym kadzidlany? Wiem, kim jestem w godzinę zwycięstwa, Ale nie wiem, kim jestem w godzinę klęski. A tymczasem twój Bóg rozdaje łaskę, która w porę twojego tryumfu i w porę twojej zagłady Pozwala ci zachować z równym spokojem To samo oblicze i tę samą godność, i ten sam sens istnienia. Jak beznadziejne jest życie człowieka, któremu nigdy nie wolno ponieść żadnej klęski”. Tymczasem to nam dzisiaj wpaja katecheza świata! Pytanie, czy dziś można żyć jak św. Józef, to znów pytanie, czy można być dziś chrześcijaninem. Oczywiście, bo chrześcijaństwo to nie tylko droga do Boga, ale przede wszystkim droga z Bogiem. I tak żył św. Józef.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here