Zostać w domu, nic fajnego.

287
0

Byłem bardzo zły, gdy w dniu 11 marca 2020 roku zostałem poinformowany w szkole, że
lekcje zostają zawieszone na dwa tygodnie. Przyczyną tej decyzji był rozprzestrzeniający się na całym świecie koronawirus. Władze chcąc uchronić nas przed ryzykiem zarażenia postanowiły, aby każdy z nas pozostał w domu.

Teraz, okres ten został wydłużony do połowy kwietnia…

Jest to naprawdę trudny i męczący dla mnie czas. Nie mogę spotykać się ze swoimi
znajomymi jak dotychczas. Nie możemy wspólnie wyjść na spacer czy do kina. Jesteśmy od siebie odizolowani. Doskonale rozumiem, że to wszystko dla naszego i innych
bezpieczeństwa, ale jest naprawdę bardzo trudno odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Moje codzienne życie odmieniło się całkowicie. Każdego dnia otrzymuję przez dziennik elektroniczny zadania do wykonania w domu. Systematycznie je odrabiam… Choć według mnie jest tego trochę za dużo, zwłaszcza z języka polskiego. No ale jakoś trzeba się z tym uporać, zwłaszcza, że w kwietniu mam pisać testy ósmoklasisty (o ile się w ogóle odbędą).
Negatywnym skutkiem szalejącej epidemii jest także przesunięcie ważnego terminu mojego bierzmowania, które miało się odbyć 30 marca.

Dzieje się to wszystko teraz, kiedy kończę szkołę podstawową, a przede mną stoi
wybór następnej; gdy chciałbym więcej czasu spędzić z koleżankami i kolegami z klasy,
przecież to już ostatnie nasze wspólne chwile. Potem pójdziemy każdy w swoją stronę.

Dobrze, że mamy telefony, internet i wspólne grupy na forach, dzięki którym jesteśmy w
stałym kontakcie. Tam wymieniamy się naszymi problemami i radościami.
Mam nadzieję, że cały ten czas szybko minie, a moje życie powróci do normalności, takiej jak przed epidemią.

Aleks Głowacz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here