Dzień dobry mile widziane [FELIETON]

179
0

Wśród użytkowników dróg funkcjonują przyjęte formy pozdrawiania się. Pozdrawiają się nawzajem kierowcy ciężarówek, autobusów, motocykli a nawet rowerzyści (ostatnio to zauważyłem korzystając z roweru).

Najczęściej znakiem wyrażającym pozdrowienie wśród mobilnych jest mniej lub bardziej podniesiona ręka. Ot, taki prosty, ale jednak sympatyczny i dający poczucie jakieś wspólnoty, gest. Choć nie znamy się jako kierowcy czy rowerzyści to jednak sympatycznie zauważamy się na drodze. Pozdrowienia pełnią bardzo ważną funkcję. Są m.in. znakiem tego że kogoś widzimy, poznajemy, że jesteśmy mu życzliwi, że jakoś się z nim identyfikujemy.

Miło nam, kiedy ktoś zauważy nas na ulicy, zaczepi, pozdrowi, może się nawet zatrzyma i zamieni słowo. Przykry to z kolei widok, kiedy mijają się bez słowa ludzie, którzy się teoretycznie znają, ale praktycznie siebie nie widzą, albo wręcz nie chcą zauważyć.

Można dzisiaj niekiedy – niestety – zauważyć zanik kultury powitań. Niekiedy z trudem przychodzi komuś powiedzieć grzeczne: dzień dobry. Coraz częściej otrzymujemy także korespondencję elektroniczną, w której ktoś zwraca się do nas bez zastosowania jakiegokolwiek pozdrowienia.

Niestety, coraz rzadziej, można też usłyszeć ze strony osób mijających księdza, siostrę zakonną: „szczęść Boże”, nie mówiąc już o „niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Oczywiście nie chodzi tu o to, że domaga się ktoś pozdrowień. Martwi natomiast swego rodzaju obojętność na siebie, milczące, chłodne spojrzenie. Nawet i tego niekiedy nie ma.

Przed nami niedziela Trójcy Świętej. Przypominamy sobie wtedy, że Bóg jest wewnętrznie wspólnotą Osób – wzajemnie się kochających, znających, przenikających, będących w wyjątkowej relacji. Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże. Pozdrowienia jakie kierujemy pod adresem bliskich i dalekich nam osób są znakiem, że jest w nas świadomość naszego powołania do wspólnoty z innymi. Pozdrowienia są też znakiem wiary i głębokiego rozumienia tego kim jestem.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

ks. Krzysztof Ora

zdj. – pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here