Beethoven na dzisiejsze czasy [FELIETON]

437
0

Cieszę się, kiedy mam możliwość posłuchać kolejnej płyty z nagraniami piosenek czy pieśni religijnych. Niedawno ukazała się kolejna płyta znanego wielu osobom w naszej diecezji zespołu „Gennesaret”.

Na co dzień zespół gra podczas Mszy św. czy adoracji Najświętszego Sakramentu w parafii św. Jana Nepomucena w Piskorzowie. „Gennesaret” posługuje także podczas spotkań modlitewnych m.in. w parafii pw. św. Anny Ząbkowicach. Nowa płyta zespołu zatytułowana „Jeshua” jest zapisem „live” pieśni wykonywanych w trakcie wspólnej modlitwy.

Słychać to na płycie. Udziela się słuchaczowi klimat uwielbiania, adoracji Boga. Co więcej włącza się także chęć modlenia się tekstami pieśni wraz z zespołem. Jestem zwolennikiem takich płyt, takich nagrań, które wyzwalają u odbiorcy, tym bardziej wierzącego nie tylko dobre wrażenia związane z melodyką, wykonaniem utworów ale także pobudzają do modlitwy. Można powiedzieć, że mamy wówczas do czynienia z połączenia tzw. przyjemnego z pożytecznym. Muzyka odgrywa ważną rolę w naszym życiu religijnym.
Można się o tym przekonać choćby uczestnicząc w liturgii parafialnej podczas której o oprawę muzyczną dba marny bądź wybitny organista.

Śpiew, gra na instrumencie może pomóc w celebracji, ale niestety może także jej nawet dramatycznie zaszkodzić. Oby każda wspólnota parafialna mogła się cieszyć rozpalającą ducha oprawą muzyczną.

W tym roku przypada 250. rocznica urodzin Ludwika van Beethovena. Dla kompozytora, który był katolikiem, muzyka nie była jedynie kwestią rzemiosła, ale miała w sobie boski pierwiastek. Niemiecki geniusz muzyki traktował swą pracę jako misję i powołanie. Głęboko wierzył, że wielka muzyka może poruszyć świat – napisał niedawno na łamach
„The Catholic Herald” szkocki, współczesny kompozytor James MacMillan. Sięgajmy jak najczęściej po muzykę, która porusza ducha. Oby każdy, kto jest w jakikolwiek stopniu odpowiedzialny za oprawę muzyczno-wokalną w naszych parafiach, uławiał zebranym w kościele modlitwę a nie odwrotnie.

ks. Krzysztof Ora

zdj. – pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here