Stacja pierwsza. Rywałd Królewski

120
0

W nocy z 25 na 26 września 1953 roku, aresztowano i na trzy lata uwięziono Sługę Bożego ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Rozpoczęła się walka z Kościołem w Polsce. Pierwszym miejscem odosobnienia stał się klasztor w Rywałdzie Królewskim.

Krótka, niespełna trzytygodniowa obecność Prymasa w klasztorze, zaowocowała wieloma duchowymi przeżyciami, które swój wyraz znalazły w dalszych poczynaniach Prymasa Tysiąclecia. 

W swoich Zapiskach więziennych Prymas zapisał:

25 września 1953, piątek. (…) przyjechaliśmy do Rywałdu. Było to miejsce mojego przeznaczenia. Wjechaliśmy w puste podwórze gospodarcze ojców Kapucynów. (…) Wprowadzono mnie do pokoju na pierwszym piętrze. Oświadczono mi, że to jest miejsce mego pobytu, że nie należy wyglądać oknem. (…) Rozejrzałem się w swoim pokoju, który nosi ślady niedawno zamieszkałego przez któregoś z ojców Kapucynów. Zostałem sam. Na ścianie, nad łóżkiem, wisi obraz z podpisem: ‘Matko Boża Rywałdzka, pociesz strapionych’. Był to pierwszy głos przyjazny, który wywołał wielka radość. (…) Wzrok mój zatrzymał się na biurku. Stoi tu Chrystus Miłosierny z podpisem: ‘Jezu, ufam Tobie’ – fotografia znanego obrazu. Uznaję to za drugą łaskę dnia dzisiejszego. (…) Na biurku stoi jeszcze obrazek świętego Franciszka z Asyżu słuchającego muzyki anielskiej. (…) Pokój, do którego byłem wprowadzony, robi wrażenie mieszkania świeżo i pospiesznie opuszczonego. Łóżko nie jest zasłane, pozostawione osobiste rzeczy przez zakonnika, który tu mieszkał. Wśród tych rzeczy – walizka na wpół otwarta, z której wygląda najnowszy zeszyt pisma ‘Kuźnica Kapłańska’, z zaadresowaną obwolutą. Wszystkie meble są w stanie ruiny: biurko ‘trzyma się ściany’, podobnie szafka nocna, miednica z niewylaną wodą, w szafie osobista bielizna i ubranie. Na podłodze sterta książek przykrytych papierem.

Dlaczego doszło do aresztowania Prymasa? 

Kardynał Wyszyński stał się duchowym i moralnym przywódcą całego narodu polskiego. Jego nieugięta postawa w obronie wiary katolickiej i społeczeństwa, stanowiła nieprzezwyciężoną przeszkodę dla zamierzeń komunistów. Klasztor został przebudowany na więzienie. Komuniści, z obawy przed masowymi pielgrzymkami, postanowili przenosić duchownego co kilka miesięcy w nowe miejsce, kardynał już 12 października znalazł się w Stoczku Warmińskim.

28 września 1953, poniedziałek (…) rozpoczyna się więc życie więźnia. (…) czuwa nade mną blisko 20 ludzi ‘w cywilu’. Nie opuszczają korytarza i w dzień, i w nocy.

Największą pamiątką po Prymasie, jaką posiada klasztor, są Stacje Drogi Krzyżowej, które Kardynał wypisał ołówkiem na ścianach celi. Jest ona świadectwem cierpienia i ofiary Prymasa Polski, który w więzieniu spędził trzy lata. Rywałd Królewski był na tej drodze stacją pierwszą.

4 października 1953, niedziela. (…) Dziś ‘erygowałem’ sobie Drogę Krzyżową, pisząc na ścianie ołówkiem, nazwy stacji Męki Pańskiej i oznaczając je krzyżykiem.

Ta, nie powtórzona już nigdzie wyjątkowa relikwia, pozostaje do dziś w więziennej celi Prymasa, jako bezcenna pamiątka jego pobytu. Ukoronowaniem prymasowskiej drogi krzyżowej było Millennium – 1000-lecie Chrztu Polski i Milenijny Akt oddania Narodu Matce Bożej w macierzyńską niewolę miłości za wolność Kościoła w świecie i w Ojczyźnie. A później – koronacja  Matki Bożej Rywałdzkiej.

I tu znów ciśnie się myśl, że kolebką prymasowskich zawierzeń była cela kapucyńskiego klasztoru w Rywałdzie.

Władze PRL celu nie osiągnęły. Autorytet kardynała Stefana Wyszyńskiego wzrósł, w opinii społeczeństwa stał się męczennikiem za wiarę i kościół. Obecnie oczekujemy na Jego beatyfikację.

Wkrótce na łamach portalu wakcji24.pl, ukaże się wywiad dotyczący pobytu Prymasa Tysiąclecia w rywałdzkim klasztorze.

źródło – kapucyni.org

zdj. – prymaspolski.pl

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here