Powstanie Warszawskie 1944 [GALERIA ZDJĘĆ]

213
0

„Co roku wracamy pamięcią do tych dni Powstania Warszawskiego, myślimy o nich, jako o szczególnym porywie bohaterstwa […]. Myślimy o nich jako o swego rodzaju świadectwie pozostawionym następnym pokoleniom przez to pokolenie, które przeżyło Powstanie Warszawskie w 1944 roku. […] Jesteście młodzi, i trzeba, ażeby z tamtego wielkiego, bohaterskiego zrywu zostało w waszych sercach to, co jest istotne. A istotne jest umiłowanie wolności i gotowość świadczenia sobą prawdzie i wolności.”

(Jan Paweł II, Przemówienie do grupy młodzieży polonijnej, 3.08.1992).

„Te dzieci miały coś bardzo cennego do stracenia, coś większego niż oni sami, coś, o co bez wahania zdecydowali się walczyć. Mieli rację, wierząc, że ich młodziutka Rzeczpospolita, mimo swoich wielu wad, jest czymś nieskończenie lepszym od totalitarnych reżimów Niemiec i Rosji, które jej zagrażały z obu stron […], byli wyjątkowo silnie umotywowani, wyjątkowo wolni od egoizmu. Ich ojczyzna nie miała takich ludzi ani nigdy przedtem, ani nigdy potem.”

(Norman Davies, „Powstanie ’44”, Kraków 2004, s. 827).

„«. . . Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, Stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus-Zbawiciel ze swoim Krzyżem sprzed Kościoła na Krakowskim Przedmieściu . . .»
Przypominam te słowa, wypowiedziane na Placu Zwycięstwa w Warszawie, […] aby oddać hołd wszystkim jego Bohaterom: poległym i żyjącym.
[…] Naród, który w straszliwych zmaganiach drugiej wojny światowej nie szczędził ofiar, aby potwierdzić prawo do niepodległego bytu i stanowienia o sobie na własnej ojczystej ziemi. Powstanie warszawskie było krańcowym tego wyrazem.”

(Jan Paweł II, Do polskich pielgrzymów w 40. rocznicę powstania warszawskiego, 1.08.1984).

„Wystarczy przypomnieć powstanie warszawskie w roku 1944, które było jakimś straceńczym zrywem pokolenia moich rówieśników, którzy nie oszczędzali siebie. Swoje młode życie rzucali na stos, który płonął. Chcieli potwierdzić, że dorastają do wielkiego i trudnego dziedzictwa, jakie otrzymali. Ja też należę do tego pokolenia i myślę, że heroizm moich rówieśników dopomógł mi w określeniu swojego własnego powołania. […] Można by mniemać, że w tym okresie straszliwej pogardy dla człowieka życie ludzkie potaniało, a jednak stało się tym cenniejsze. Nabrało wartości bezinteresownego daru.”

(Jan Paweł II, „Przekroczyć próg nadziei”, Lublin 1994, s. 100).

„Pamięć o tych heroicznych wydarzeniach, które przyczyniły się do triumfu sprawy wolności i godności człowieka w duchu chrześcijańskiej Europy, musi prowadzić nas do wdzięczności dla tych, którzy cierpieli i zginęli w tak tragicznych okolicznościach. Ich świadectwo zmusza nas wszystkich do zaangażowania się w promowanie pokoju, szacunku i zgody między narodami. W tym sensie «ich heroiczny gest zobowiązuje nas wszystkich!»”

(Jan Paweł II, Audiencja generalna, 2.11.1994, 4).

„Warszawa stała się sceną długich, nieustępliwych walk na wyniszczenie. […] Niemcy […] nie mogąc wyprzeć przeciwnika za pomocą standardowej taktyki przyjętej dla piechoty, odwoływali się do pomocy bombowców i ciężkich dział, obracali placówki powstańców w sterty gruzu, demolowali parę barykad i zdobywali kilka metrów ziemi albo parę ulic. Następnego dnia rano odkrywali, że barykady odbudowano w nocy i zaminowano, a zburzone domy dostarczają znakomitej osłony strzelcom wyborowym i żołnierzom rzucającym granaty. W ten sposób, zanim Niemcy zdołali zapewnić sobie kontrolę nad danym sektorem, praktycznie o każdy dom i o każdą piwnicę walczono wciąż na nowo. […] Dnie zmieniały się w tygodnie i wreszcie, ku obopólnemu zdziwieniu walczących, tygodnie zaczęły się zmieniać w miesiące”

(Norman Davies, Powstanie ’44, Kraków 2004, s. 348).

„Niektórzy zadają sobie pytanie, czy było to potrzebne, czy było to potrzebne aż na taką skalę? Nie można na to pytanie odpowiadać tylko w kategoriach czysto politycznych lub militarnych. Należy raczej w milczeniu skłonić głowę przed rozmiarem poświęcenia, przed wielkością ceny, jaką tamto pokolenie sprzed pięćdziesięciu lat zapłaciło za niepodległość Ojczyzny”

(Jan Paweł II, W 50. rocznicę Powstania Warszawskiego, 1.08.1994, 2).

„[…] Powstańcy zasłużyli na to, że traktowano ich jak żołnierzy. […] Generała „Bora” wywieziono w kolumnie samochodów osobowych […]. Potem maszerowali równym krokiem, czwórkami, mijając zamazane, przepełnione bólem twarze kobiet, ubrani we wszystkie możliwe części mundurów Wehrmachtu i organizacji partyjnych, z bronią gotową do złożenia. Bez rozpaczy, nieugięci w narodowej dumie. Wzorowo!”

(List por. Petera Stöltena do matki, 16.10.1944, w: Norman Davies, „Powstanie ’44”, Kraków 2004, s. 568–569).

„W czasie Powstania Warszawskiego zginęło od 120 tys. do 150 tys. ludzi, głównie ludności cywilnej. Nie dotrzymano warunków kapitulacji dotyczących zachowania obiektów o dużej wartości historycznej oraz mienia prywatnego i państwowego. Stało się to na rozkaz Heinricha Himmlera z dnia 9 października: „To miasto ma całkowicie zniknąć z powierzchni ziemi […]. Kamień na kamieniu nie powinien pozostać”.

źródło –  Centrum Myśli Jana Pawła II (redakcja – Marzena Zielonka)

oprac. – redakcja wakcji24.pl

zdj. – wikipedia.org

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here