Czy Kościół może być interesujący? [FELIETON]

124
0

Śledząc przekazy medialne w ostatnim czasie, można odnieść wrażenie, że w porównaniu z minionym okresem zainteresowanie Kościołem się zmieniło. Jeśli się o nim mówi, to często i chętnie w kontekście sensacji czy wręcz skandalu.

Są chyba nawet osoby, które mają szczególne upodobanie do tego typu, jednostronnego przekazu. Wydaje się, że milczenie na temat Kościoła bądź negatywny przekaz z nim związany jest znakiem, że współczesność dystansuje się od dziedzictwa na którym została zbudowana nasza cywilizacja. Mam jednak przekonanie, że jest to tylko pozorny brak zainteresowaniem misją Kościoła.

Pomimo wynikającej z grzeszności i słabości ludzkiej natury niedoskonałej jakości przekazu Ewangelii, Kościół nadal głosi Dobrą Nowinę, przypomina Boże przykazania i odsłania przed człowiekiem prawdę. To posłannictwo, choć ma swoje mankamenty, a niekiedy jest wręcz obciążone przez fakty wywołujące uzasadnione zgorszenie, ma wciąż swoją moc i znaczenie.

Kiedy uczniowie Chrystusa żyją Ewangelią, kiedy ją głoszą przede wszystkim swoimi wyborami, decyzjami, postawami wówczas Kościół staje się znakiem, który wywołuje różnorodne reakcje. Nawet drwina, lekceważenie, prowokacje są jakimś komunikatem, reakcją otoczenia w którym realizuje się życie chrześcijan kierujących się doświadczeniem życia z Bogiem i trwających we wspólnocie Kościoła. Chrystus zapewnił swoich uczniów, doskonale znając ich kondycję moralną, duchową, że będzie z nami, aż do skoczenia świata. Zapowiadał także, że los głoszonego słowa Bożego będzie różny.

Naszym zadaniem na „dziś” i nie znane „jutro” jest, podejmując przy tym ciągły trud osobistego nawrócenia i uświęcenia, ciesząc się darem niedoskonałej z ludzkiego powodu wspólnoty Kościoła, wytrwale żyć jak najbliżej Chrystusa. Takie świadectwo będzie najlepszą i najskuteczniejszą formą budzenia pozytywnego zainteresowania Kościołem i głoszoną Ewangelią. Misja Kościoła nie była, nie jest i nie będzie podyktowana wynikami popularności, sympatii społecznej ale przede wszystkim głębokim przekonaniem, że mamy do przekazania najważniejszą dla każdego prawdę: o Chrystusie, Jedynym Odkupicielu człowieka.

Dlatego, Kościół jako spotkanie tego co słabe z tym co najpotężniejsze, tego co grzeszne z tym co najświętsze, tego co ulotne i banalne z tym co wieczne i najsensowniejsze, jest najciekawszym doświadczeniem na świecie. I tak będzie do końca świata. W każdym pokoleniu prawda Ewangelii pociąga do siebie, decyduje o zmianie życia i odkryciu najgłębszego sensu Kościoła.

ks. Krzysztof Ora

zdj. – red.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here