Patriotą może być każdy

66
0

Na czym polega współczesny patriotyzm? Jak można go okazywać na co dzień i skutecznie zachęcać do tej postawy innych? O tym opowiada ks. kpt. Maksymilian Jezierski, kapelan wojskowy i duszpasterz.

Redakcja wAkcji24: Jak Ksiądz postrzega patriotyzm?

To dość szerokie pojęcie, ale jego kwintesencja zawiera się w bezinteresownej służbie ojczyźnie, poświeceniu siebie, swojego czasu, a niejednokrotnie, jeśli zachodzi taka potrzeba – swojego życia. To wartość wewnętrzna, bycie Polakiem w każdej sytuacji bez względu na panujące warunki.

Redakcja wAkcji24: Czy patriotyzm dotyczy tylko wojska? Często bowiem z wojskiem się kojarzy.

Absolutnie nie. Według mnie każdy Polak, bez względu na zawód i pochodzenie, powinien być patriotą, bo może swoim życiem dbać o dobro wspólne, jakim jest ojczyzna.

Redakcja wAkcji24: Co konkretnie powinien robić?

Żyć uczciwie, wypełniać sumiennie swoje codzienne obowiązki, troszczyć się o drugiego człowieka, nieraz bardzo potrzebującego. Chodzi o to, by odwrócić wzrok od samego siebie i zauważyć tych wokoło, którzy czekają na naszą wyciągniętą rękę. A takich nigdy nie brakuje.

Redakcja wAkcji24: Polacy – jako społeczeństwo – są patriotami?

Nie da się odpowiedzieć jednoznacznie, bo mówimy o 40 milionowym narodzie. Wydaje mi się, że warto spojrzeć na obecne młode pokolenie. Tam widać ewidentnie pewne przebudzenie wartości patriotycznych. Młodzi nie wstydzą się, że są Polakami, czują więź z ojczyzną, chcą kultywować chlubne tradycje naszych ojców, potrafią okazać dumę z historii swojego kraju, chcą nieść bezinteresowną pomoc innym, pamiętają o kombatantach i dobrze mówią o Polsce.

Redakcja wAkcji24: Czasem odnosi się wrażenie, że w Polsce największą popularnością cieszy się patriotyzm sportowy. Zbieramy się i jednoczymy, gdy skacze Kamil Stoch lub gdy gra Robert Lewandowski. Jeśli chodzi o poważniejsze sprawy – bywa różnie.

Nie do końca się zgodzę. Jednoczymy się przy okazji różnic rocznic narodowych, choćby niedawno obchodzonego 100-lecia odzyskania niepodległości, czy 100-lecia Bitwy Warszawskiej. Polacy są coraz bardziej świadomi swojej historii narodowej, chcą się jej uczyć i celebrować ważne daty. To nasi przodkowie pokazali nam, co to znaczy być Polakiem w praktyce.

Na co dzień oczywiście każdy Polak żyje dla siebie i troszczy się o siebie, ale w sytuacjach kryzysowych potrafimy się mocno zjednoczyć i walczyć o dobro wspólne np. przy okazji powodzi. Potrafimy wznieść się ponad podziały. Wtedy widać ogromną siłę, jaka drzemie w naszym narodzie. To ona właśnie towarzyszyła nam w czasie różnych walk o wolność i niepodległość.

Redakcja wAkcji24: W chwilach kryzysu okazujemy się mocną wspólnotą, a na co dzień, w czasie pokoju nie wychodzi nam to zbyt dobrze…

Oczywiście chciałoby się takiej jedności, mobilizacji i zgody zawsze, by wszyscy czuli się w Polsce jak w domu, by każdy czuł się szanowany i wolny – jak w rodzinie. Jednak różnie z tym bywa. Jako chrześcijanie nie możemy rezygnować z zaprowadzania pokoju – w swoim domu, osiedlu, parafii, mieście i kraju.

Redakcja wAkcji24: Jakby miał Ksiądz przytoczyć jakiś fragment historii Polski, który najbardziej na Księdza oddziałuje, najmocniej przemawia.

Kiedy byłem klerykiem w seminarium w Warszawie, zakochałem się w Powstaniu Warszawskim. Wtedy, chodząc po ulicach stolicy, miasta niezłomnego, uświadomiłem sobie, jaka to ważna część naszej historii. Oddawałem wielki hołd wszystkim, którzy tam walczyli i ginęli, w miejscach ich śmierci, przy tablicach pamiątkowych, pomnikach. Zatrzymywałem się, żeby się za tych ludzi pomodlić i ich wspomnieć. Oni też mieli różne historie życia, różne rodziny, różne relacje z ludźmi, ale kiedy przyszedł moment powstania, wiedzieli, że muszą iść razem.

Redakcja wAkcji24: Czy jest jakaś postać z polskiej historii, na której się Ksiądz wzoruje?

Tak – to ks. Ignacy Skorupka, kapelan Wojska Polskiego, który zginął w Bitwie Warszawskiej. On pokazuje mi, co to znaczy być przewodnikiem duchowym dla ludzi. Pokazuje mi, że mam być odważnym kapłanem i swoją odwagą motywować innych, by nie poddawali się w codziennej walce.

Redakcja wAkcji24: Dzisiaj nie musimy oddawać życia za ojczyznę. Jakie jest zatem największe poświęcenie dla Polski teraz, w 2021 roku?

Myślę, że wychodzenie ze strefy własnego komfortu, wychodzenie ze swojego wygodnego życia i dostrzeżenie innych Polaków, ludzi wokół nas. Może tych, których w ogóle nie znamy, ale to nasi rodacy. Powinniśmy się troszczyć o siebie nawzajem, pocieszać się w trudnościach, dodawać odwagi. Nawet w małych gestach miłosierdzia dajemy wyraz swojego człowieczeństwa.

Patriotyzm daje radość i poczucie tożsamości – że należymy do narodu o określonej historii.

Redakcja wAkcji24: Od kiedy należy dzieciom mówić o patriotyzmie?

Jak najwcześniej. Od najmłodszych lat opowiadamy dzieciom o wartościach takich jak miłość, szacunek, dobroć. Wpajamy im kulturę zachowania i szacunku, a temu powinno towarzyszyć przekazywanie wiary, ale również patriotyzmu. Tu słowa nie wystarczą, w domu musi za tym iść przykład dawany przez dorosłych. Słowa pouczają, ale to przykład pociąga, dlatego rodzice powinni być autentyczni w wychowaniu swoich dzieci.

Redakcja wAkcji24: Jakie jest największe zagrożenie dla patriotyzmu obecnie w Polsce?

Sądzę, że egoizm, dlatego, że człowiek, który widzi tylko siebie, nie jest w stanie zobaczyć innych. A skoro patriota w założeniu tworzy wspólnotę, to egoista nie będzie potrafił tego zrobić. Zatem trzeba się wyzwalać się z egoizmu, żeby stawać się po prostu dobrym Polakiem.

Redakcja wAkcji24: Czy ateista też może być patriotą?

Oczywiście, że tak. Ojczyznę może kochać człowiek: wierzący, jak i niewierzący. I to działa również w drugą stronę. Wszystko zależy od nastawienia.

Redakcja wAkcji24: Wiara w Boga pomaga wypełniać patriotyczną postawę?

Owszem, ponieważ chrześcijaństwo opiera się na przykazaniu miłości Boga i bliźniego, które jest niezwykle potrzebne w narodzie. Jezus naucza, żebyśmy miłowali naszych nieprzyjaciół, a więc idzie jeszcze krok dalej. Jako chrześcijanie powinniśmy stawać ponad podziałami i dążyć do pojednania, do zgody – z sąsiadem, który jest niewygodny, ze współpracownikiem, który nas denerwuje itd. Wtedy na tych różnych płaszczyznach naszego życia będziemy w stanie zbudować jedność, czyli Polskę jako wspólnotę.

Redakcja wAkcji24: Czy zawsze Ksiądz chciał być żołnierzem?

Nie, ale jako dziecko wpatrywałem się w żołnierzy, którzy ćwiczyli lub szli na poligon. Z wiekiem, poznając historię naszej ojczyzny, coraz mocniej fascynował mnie etos żołnierza Wojska Polskiego. I przyszedł moment decyzji, wyboru powołania. Czułem w sercu, że chcę być duszpasterzem, ale z drugiej strony bliskość munduru też była dla mnie ważna. Połączyłem to i jako kapelan jestem naprawdę szczęśliwy. Cieszę się, że moją codzienną pracą mogę służyć ojczyźnie. Kocham Polskę i pragnę, żeby moje działania duszpasterskie wpływały pozytywnie na życie w naszym kraju.

Redakcja wAkcji24: Zna Ksiądz jakiś sposób na zachęcanie ludzi do postawy patriotycznej?

Dzisiaj słowa nie wystarczą, potrzeba konkretnych czynów. Kiedy z podchorążymi Akademii Wojsk Lądowych, zrzeszonymi w Duszpasterstwie Akademickim „Nieśmiertelni”, niesiemy pomoc ludziom, którzy jej potrzebują w hospicjum, czy w domu dziecka, czy u kombatantów, słyszymy, że nasza postawa zmienia myślenie o wojsku. Ludzie mówią nam, że czują się przy nas bezpiecznie. Potrzeba zatem świadków – ludzi konkretu. Doświadczam tego, jak zmienia się spojrzenie na żołnierza w społeczeństwie. Po trudnych czasach komunizmu wojsko pracuje żmudnie nad odbudową swojego wizerunku oraz znaczenia w narodzie. I faktycznie to się udaje, choć w trudach.Rzeczywiście, trzeba poświęcać siebie i swoje siły, żeby realnie zbudować obraz żołnierza, który jest patriotą XXI wieku. Wiem, że warto, bo widać tego owoce.

Redakcja wAkcji24: Czy młodzi – na przykładzie Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu – wstępują do wojska z rzeczywistych pobudek patriotycznych, czy to jest tylko sposób na życie?

Motywacje są różne. Większość wstępuje z powodu patriotyzmu, ale oczywiście w tak dużej grupie zdarzają i inne motywacje. Mnie cieszy, gdy widzę, ilu ludzi chce służyć dziś ojczyźnie w mundurze moro i na miarę swoich możliwości poświęcać się dla niej.

Redakcja wAkcji24: Nie chcemy generalizować, ale żołnierze też nie kojarzą się wielką pobożnością.

Trochę przez czasy komunistyczne, a to się zmienia. Podchorążowie w Akademii Wojsk Lądowych chętnie przychodzą na Msze świętą, modlą się i nie wstydzą się wiary. To szczególnie ważne w kryzysie Kościoła. Dookoła słyszmy od wielu młodych, że wiara katolicka nie ma dla nich sensu, a w wojsku jest właśnie inaczej. Żołnierze potrzebują duchowości i religijności. Żyją wartościami Ewangelii realnie, bo one dodają im sił w pracy nad sobą i w wypełnianiu swoich obowiązków. 

Redakcja wAkcji24: Czyli kapelan jest potrzebny w wojsku w czasie pokoju?

Oczywiście, kapelani towarzyszą żołnierzom, pomagają im w formowaniu swojego sumienia, w budowaniu hartu ducha. Jesteśmy z nimi na drodze życia według wartości chrześcijańskich, które są wartościami uniwersalnymi. Kapelan powinien być obecny w momentach radości, ale przede wszystkich w chwilach kryzysu, upadku, potknięcia i próby.

Redakcja wAkcji24: Jaki fragment Ewangelii najbardziej do Księdza przemawia w pełnieniu posługi kapelana wojskowego? Takie motto zawodowe pochodzące z Pisma Świętego:

Z Listu św. Pawła do Tymoteusza: „Bierz udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa”.

Ks. kpt. Maksymilian Jezierski jest kapelanem w Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu i wikariuszem w bazylice garnizonowej św. Elżbiety we Wrocławiu.

Flaga polska na mundurze to jednoznaczny znak przynależności państwowej.

Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here