Nie tylko patron harcerzy

49
0

23 lutego obchodzimy liturgiczne wspomnienie Patrona Harcerstwa Polskiego – bł. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego.

Stefan Wincenty Frelichowski urodził się 22 stycznia 1913 roku w Chełmży jako syn Ludwika i Marty, miał pięcioro rodzeństwa. Ojciec był właścicielem piekarni.W liceum wstąpił do harcerstwa i zafascynował się nim. Lubił wędrować, żeglować i śpiewać. Trenował wioślarstwo. Zdobywał kolejne stopnie i sprawności. Ostatecznie był aż podharcmistrzem. Później, już jako kleryk i kapłan, uważał harcerstwo za najlepszą metodę wychowania dzieci i młodzieży. Jako nastolatek powtarzał: „Wierzę mocno, że państwo, którego wszyscy obywatele byliby harcerzami, byłoby najpotężniejsze ze wszystkich. Harcerstwo bowiem, a polskie szczególnie, ma takie środki, że kto przejdzie przez jego szkołę, to jest typem człowieka, jakiego nam potrzebaW młodości trenował wioślarstwo.

W 1931 roku wstąpił do seminarium duchownego diecezji chełmińskiej w Pelplinie. 14 marca 1937 roku przyjął święcenia kapłańskie. Na obrazku prymicyjnym umieścił słowa: „Przez krzyż cierpień i życia szarego – z Chrystusem – do chwały zmartwychwstania”. Jako duszpasterz praktykował z wiernymi sprawdzone przez siebie metody wychowawcze stosowane w skautingu. Lubił powtarzać: „zawsze będę harcerzem”. Jako kapelan publikował artykuły o wychowaniu religijnym i harcerskim.

We wrześniu 1939 wybuchła II wojna światowa, ksiądz Frelichowski razem z innymi toruńskimi księżmi został uwieziony przez okupanta niemieckiego. W 1940 r. przebywał kolejno w obozach koncentracyjnych w Stutthofie, Sachsenhausen i Dachau. Duchowni należeli tam do najbardziej gnębionych grup.  Ks. Stefan w bardzo trudnych warunkach spieszył z pomocą najbardziej potrzebującym. Spowiadał i pocieszał. Organizował wspólne modlitwy, sprawował potajemnie Msze i udzielał Komunii Świętej. Współwięźniowie wspominali, że patrząc na jego zachowanie w obozach, wydawało im się, że traktował te miejsca jako placówki duszpasterskie, które wyznaczył mu biskup. Więziony w Dachau dobrowolnie zgłosił się, żeby służyć w baraku dla chorych na tyfus. Co więcej, zachęcił do tej posługi jeszcze 32 innych kapłanów. Zaraził się tyfusem plamistym i zmarł na tę chorobę w lutym 1945 roku, zaledwie dwa miesiące przed wyzwoleniem…

Co ciekawe, władze obozowe, czego nigdy nie robiły, zgodziły się przed kremacją na wystawienie zwłok ks. Frelichowskiego na widok publiczny. Oprócz tego wyłożono je na białym prześcieradle w trumnie udekorowanej kwiatami. Było to nie do pomyślenia! Wszyscy współwięźniowie byli przekonani od samego początku o jego świętości. 7 czerwca 1999 podczas nabożeństwa odprawionego na toruńskim lotnisku Jan Paweł II dokonał beatyfikacji polskiego męczennika. Zostały po nim jego własne teksty: pamiętnik, rozważaniach na tle Ewangelii , artykuły, konferencje, szkice, kazania oraz listy obozowe.

Stefan Wincenty Frelichowski oddał życie ratując chorych na tyfus, dlatego traktuje się go jako orędownika w walce z chorobami zakaźnymi np. koronawirusa. Jego wspomnienie w Kościele obchodzimy 23 lutego.

Modlitwa za wstawiennictwem bł. ks. Frelichowskiego o ustanie epidemii koronawirusa

Błogosławiony Księże Stefanie, kapłanie, którego serce nieustannie żyło głębią wiary i pełnią miłości Boga, płomieniu Chrystusa, w którego duszy nigdy nie gasła nadzieja i harcerski zapał, wzorze pokornej i bezgranicznej służby bliźniemu, nawet za cenę cierpienia – aż do ofiary z siebie.
Ty potrafiłeś być przejawem dobra w miejscu pozornego panowania zła. Ty chorym i umierającym poświęciłeś swoje życie, gorliwie głosząc im Chrystusową Ewangelię i odważnie niosąc duchową pomoc, szczególnie tym dotkniętym zaraźliwą chorobą.
Dlatego stajemy dziś przy tobie i prosimy cię usilnie, byś swoją modlitwą i wstawiennictwem uprosił nam tę łaskę, aby Miłosierny Bóg uchronił świat, naszą Ojczyznę, diecezję, mieszkańców naszych miast i wsi przed szerzeniem się groźnej epidemii.
Wspomagaj swoją modlitwą tych, których ta choroba już dotknęła i upraszaj im łaskę uzdrowienia.
Wspieraj lekarzy i pielęgniarki, służby sanitarne i państwowe, wszystkich którzy w jakikolwiek sposób, tak jak ty, służą z poświęceniem.
Uproś troskliwą opiekę Maryi, Tej, która jest Królową Polski i Stolicą Mądrości, dla kierujących naszym krajem, Kościołem, naszym miastem (wsią) oraz wszystkich, którzy podejmują wysiłki powstrzymania groźnej dla ludzkości epidemii.
Zmarłym uproś łaskę nieba. Nam wszystkim uproś dar szczerego nawrócenia i silnej wiary, abyśmy pokładając całą ufność i nadzieję w Bogu, umieli z oddaniem służyć i nieść pomoc naszym braciom w potrzebie.
Błogosławiony Księże Stefanie Wincenty – módl się za nami.

Amen.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here