Ministerstwo Edukacji przyznało Rzecznikowi Praw Obywatelskich, że po wejściu w życie rozporządzenia ograniczającego lekcje religii z dwóch do jednej godziny tygodniowo pracę straciło 4515 nauczycieli. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich mówi wprost: to tylko wierzchołek góry lodowej. Trybunał Konstytucyjny już orzekł niekonstytucyjność tego rozporządzenia. Skutki jednak pozostają.
Prawie 5 tys. katechetów bez pracy. Dane MEN potwierdzają to, o czym Kościół ostrzegał od początku
Obywatelski projekt utknął w komisji
Liczba jest twarda i pochodzi z samego Ministerstwa. W odpowiedzi skierowanej do Rzecznika Praw Obywatelskich minister edukacji Barbara Nowacka potwierdziła, że po wejściu w życie rozporządzenia z 17 stycznia 2025 roku liczba nauczycieli religii w polskich szkołach spadła z 27 393 do 22 876 – o ponad 16,5 procent. W ciągu jednego roku szkolnego zniknęło 4515 etatów.
W tym samym piśmie ministerstwo twierdzi, że zmiany „nie spowodowały masowych zwolnień nauczycieli”. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich, komentując tę sprzeczność, nie owija w bawełnę:
„Ponad 4,5 tysiąca utraconych miejsc pracy w ciągu jednego roku szkolnego trudno uznać za zjawisko niemasowe, zwłaszcza że liczba ta nie obejmuje osób, które formalnie pozostały w systemie, lecz utraciły możliwość wykonywania zawodu w dotychczasowym wymiarze.”
Pół miliona podpisów czeka. Katecheci pytają, kiedy Sejm zajmie się projektem „TAK dla religii i etyki w szkole”
Prawie 5 tys. katechetów bez pracy. Dane MEN potwierdzają to, o czym Kościół ostrzegał od początku
Katecheci piszą do Krystyny Szumilas
W lipcu 2025 roku Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok: rozporządzenie MEN z 17 stycznia 2025 roku jest niezgodne z Konstytucją RP. W uzasadnieniu Trybunał wskazał, że Ministerstwo Edukacji działało jednostronnie – bez wymaganego uzgodnienia z władzami Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych. Narusza to konstytucyjną zasadę konsensualnego regulowania relacji państwa z Kościołami, zapisy ustawy o systemie oświaty oraz postanowienia Konkordatu.
Stowarzyszenie Katechetów Świeckich nie pozwala zapomnieć, co ten wyrok oznacza w wymiarze ludzkim:
– Państwo nie może ignorować skutków aktu prawnego, który został uznany za niekonstytucyjny. Za każdą z tych liczb kryją się konkretni nauczyciele, ich rodziny oraz uczniowie, którzy zostali pozbawieni doświadczonych pedagogów – zaznacza Tomasz Sypniewski.
Wyrok Trybunału to orzeczenie prawne, nie automatyczna naprawa szkód. Zwolnieni nauczyciele nie wrócili do pracy z dnia na dzień. Uczniowie, którzy przez rok szkolny mieli ograniczony dostęp do katechezy – w małych miejscowościach często zerowy, bo jedyna godzina religijna wypadała przed pierwszym lub po ostatnim autobusem – nie odzyskali straconych lekcji.
Prawie 5 tys. katechetów bez pracy. Dane MEN potwierdzają to, o czym Kościół ostrzegał od początku
Nie tylko religia, ale także etyka i wychowanie
Wobec tych okoliczności Kościół stara się nie tylko protestować, lecz also budować alternatywę. Bp Marek Mendyk, były przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, nakreślił kierunek działania podczas 401. zebrania plenarnego Episkopatu w Katowicach:
– Aby katecheza parafialna była skuteczna, potrzebni do jej prowadzenia są charyzmatyczni duszpasterze i katecheci. Trzeba szukać takich ludzi, którzy świadectwem swojego życia będą budzić zaufanie w młodym pokoleniu.
Bp Mendyk nie pozostawia złudzeń co do skali wyzwania, ale też nie pozwala na defetyzm:
– Nie wiemy co będzie za pół roku czy rok, obecna rzeczywistość jest bardzo zmienna, ale jako nauczyciele wiary musimy umieć się w niej odnaleźć. Musimy też umieć motywować uczniów, młodzież. Wybrzmiała zatem potrzeba, aby lekcja religii była bardziej atrakcyjna. Ponawiamy stale apel do nauczycieli religii, aby nie szczędzili swoich talentów, zaangażowania i sił, żeby te lekcje miały rzeczywiście swój blask i urok.
Bp Mendyk mówił też wprost o sytuacji uczniów z małych miejscowości, którzy – z powodu układu planu lekcji – w praktyce zostali pozbawieni dostępu do religii w szkole:
– W związku z tym jest zachęta, aby organizować dla nich w parafiach jakąś formę pomocy w duchowym wzrastaniu.
O wsparciu dla samych katechetów świeckich bishop powiedział: – Czynimy to, co możliwe, aby ich ochronić i umożliwić kontynuację pracy. Ten ruch powszechnego wsparcia dla nauczycieli religii jest bardzo widoczny. Chcemy, aby w katechezie zostawali najlepsi i nie rozgraniczamy ich tu na duchownych i świeckich.
Prawie 5 tys. katechetów bez pracy. Dane MEN potwierdzają to, o czym Kościół ostrzegał od początku
Szkoła nie może być tylko od egzaminów
Stowarzyszenie Katechetów Świeckich kończy swoją notę prasową konkretną prośbą:
SKŚ apeluje o podjęcie działań zmierzających do naprawienia skutków niekonstytucyjnego rozporządzenia oraz o przywrócenie należnego miejsca edukacji aksjologicznej w polskiej szkole. W ocenie SKŚ przedstawione przez Ministerstwo dane powinny stać się impulsem do ponownej oceny skutków reformy oraz rozpoczęcia rzeczywistego dialogu z nauczycielami religii, których sytuacja zawodowa w ostatnich miesiącach znacznie się pogorszyła.
„Rzeczywisty dialog” – to zdanie brzmi jak wyrzut pod adresem ministerstwa, które w tym samym dokumencie skierowanym do RPO zaprzecza, że doszło do masowych zwolnień, mając przed oczami własne dane mówiące co innego.
Katecheci, którzy stracili pracę, nie potrzebują kolejnych raportów. Potrzebują decyzji. A na te – mimo wyroku Trybunału – wciąż czekają.
wAkcji24.pl | Ekonomia | Źródło: Stowarzyszenie Katechetów Świeckich, DAI| Ilustracja: Gemini |10.07.2026


