Sposoby na czas wolny #3. Kto lubi czytać latem?

  • Napisany przez:

Pierwsze dni  lata. Rozpoczęła się pora roku chyba najbardziej ulubiona przez nas wszystkich – wytęsknione, wyczekane przez uczniów wakacje, zasłużone urlopy, jednym słowem – czas wolny, słońce, wypoczynek, przygoda!

Sposobów na spędzanie czasu wolnego jest mnóstwo. To już wiemy. Dzisiaj zachęcam do sięgania po książkę. Bo książka odkrywa, uczy, wzbogaca i zmienia. W zależności od tego jaki rodzaj literatury lubimy możemy stać się ekspertami w danej dziedzinie – dzięki książkom zdobywamy wiedzę, odkrywamy ciekawe fakty, poznajemy świat, przeżywamy historie bohaterów. Książka może zmienić nasze podejście do wielu spraw dnia codziennego, ale może również przemienić nasze wnętrze, odkryć siebie na nowo, zrozumieć sens życia, jego wartość i cel. Wszystko zależy od tego czego oczekujemy od siebie i po jaką sięgniemy książkę. Jestem przekonana że wśród ich niezliczonej ilości każdy znajdzie coś dla siebie. Czyli –  wakacje z książką!

– Odkąd pamiętam zawsze miałam mnóstwo pytań. Rodzice wspominają, że potrafiłam pytać przez cały dzień dokładnie o wszystko. Kiedy zobaczyłam, że tato czasem coś sprawdzał w książce, uznałam to – umysłem kilkulatki – za genialny sposób na znajdowanie kolejnych odpowiedzi. Dlatego, kiedy w przedszkolu nauczyłam się czytać chciałam tę umiejętność od razu wykorzystywać w praktyce. Co prawda pierwsza wypożyczona książka trochę przerosła moje możliwości i przeczytałam ją tylko dzięki mamie, która w ten sposób próbowała nauczyć mnie dokańczania zaczętych spraw. – opowiada Małgosia z Mieroszowa, katechetka. I dodaje – Od tamtego czasu zaczęłam nieco rozważniej dobierać lekturę, ale i tak przeczytałam wszystkie książki, które znalazłam w domu, włącznie z podręcznikami ze studium medycznego, starymi książkami do muzyki, a nawet materiałoznawstwa dla tokarzy. – śmieje się nasza rozmówczyni i kontynuuje – Zawsze chętnie czytałam, może dlatego, że nikt mi czytać nie kazał, ale i nie zabraniał czytać książek zbyt poważnych (bo ile może zrozumieć dziesięciolatka z poezji Adama Mickiewicza czy Czesława Miłosza?). Wiedziałam, że książki dają mi odskocznię od codzienności, otwierają przede mną nowe, nieznane światy oraz że z wyrozumiałością przyjmą i nigdy nie odrzucą, a nawet zaczekają aż dorosnę do zawartości.

Pani Beata Wiciak, pracownik  Miejskiej Biblioteki Publicznej w Świebodzicach tłumaczy, że sięgamy po książki z wielu powodów. Przede wszystkim wiemy że czytać warto. Dobroczynne skutki czytania zauważamy już na płaszczyźnie językowej. Pomaga nam ono budować zdania, używać synonimów, właściwie odmieniać rzeczowniki i przymiotniki czy rozumieć sens związków frazeologicznych. Poszerza ono nasze słownictwo, poprawia logiczne myślenie i uczy nas właściwego dobierania argumentów. – Czytanie książek jest jedną z moich ulubionych form rekreacji, a także zdobywania wiedzy na dany temat. – opowiada naszemu portalowi Basia z Wałbrzycha, pracownik firmy ubezpieczeniowej. – Nie odkryję Ameryki, kiedy napiszę, że czytanie książek pozwala przenieść się do innego świata, pobudza ludzką wyobraźnię, poszerza horyzonty i nierzadko pomaga odkryć coś nowego w swoim życiu. Od dziecka lubię czytać książki, dlatego z reguły nie miałam problemów z dyscyplinowaniem się w kwestii czytania obowiązkowych lektur w szkole. Oczywiście nie zawsze wszystkie tytuły przypadały mi do gustu, ale jest wiele pozycji, do których mam sentyment i zostały w mojej pamięci. – kontynuuje wałbrzyszanka i dodaje, że z wielkim sentymentem wspomina dziś Kalewalę, Baśnie tysiąca i jednej nocy, kolejne części Ani z Zielonego Wzgórza czy Błękitny Zamek L. M. Montgomery, a z zupełniej innej tematyki, ale wpisujące się wtedy w jej zainteresowania, książki Karola May’a.

– Patrząc z perspektywy czasu byłam chyba rzeczywiście w stanie przeczytać wszystko. –  śmieje się Małgosia. Jako nastolatka sięgnęłam też po znalezione w niedziałającej już wtedy bibliotece parafialnej L. C. Douglasa „Wielkiego Rybaka” i „Szatę” oraz poezję świętego Jana od Krzyża. Dziś jestem już nieco bardziej wybredna. Bardzo lubię książki, które wspomagają mój duchowy rozwój. Autorem, po którego pozycje sięgam najczęściej to na dziś książki sługi Bożego arcybiskupa Fultona J. Sheena. Z chęcią też wracam do J. R. R. Tolkiena czy C. S. Lewisa. No i oczywiście na samym czele „top-listy” jest Książka, która zmieniła całe moje spojrzenie na życie, ludzi, która zmieniła w zasadzie moje życie i serce. Nawet jeśli na inne przychodzi czas i odchodzi, to ta jest na czasie zawsze. Te wszystkie lata nauczyły mnie smakowania literatury, smakowania słowa. A słowa Biblii smakują zawsze i zdecydowanie najlepiej nadają się, jako żywe Słowo do uzyskiwania odpowiedzi na pytania, których z wiekiem wcale nie mam mniej, choć zdecydowanie się zmienił ich poziom i w pewien sposób zakres…- podsumowuje katechetka.

– Po książkę sięgamy ponieważ – czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie – pełni ona funkcję poznawczą. Zaspakaja naszą ciekawość, rozwija horyzonty, wpływa na świat wartości i jest doskonałym sposobem na spędzanie wolnego czasu. Dzięki czytaniu jesteśmy w stanie realizować własne cele i marzenia, gdyż z jednej strony pozwala doświadczać nowego, a z drugiej powrócić do tego co było. Nasuwa się więc refleksja, że czytanie to coś więcej niż zwykłe zajęcie – wyjaśnia pani Beata. Basia ceni sobie serię książek „Jeżycjada” Małgorzaty Musierowicz. Cykl ten, choć jest skierowany do młodzieży na pewno spodobałby się czytelnikom w każdym wieku. Obserwujemy w nim perypetie członków rodziny Borejków (i nie tylko) na różnym etapie rozwoju, ich zmagania z codziennością. Często ich historie skłaniają do refleksji i każdy czytelnik znalazłby w nich bohatera, z którym mógłby się utożsamiać. Odczuwa się wyjątkowe ciepło, a zarazem nostalgię, wczytując się w te opowieści, które notabene upiększone są własnoręcznymi ilustracjami Pani Musierowicz. – Nie mam ściśle jednego ulubionego autora – mówi Basia. Pamiętam, że byłam pod wrażeniem, kiedy pierwszy raz przeczytałam „Podróże z Herodotem” Ryszarda Kapuścińskiego, wychowałam się na serii „Harry Potter” Joanne K. Rowling, „Władcy Pierścieni” Johna R.R. Tolkiena, a także „Małym Księciu” Antoine de Saint Exupery’ego. Z liceum najbardziej zapamiętałam „Proces” Franza Kafki, „Mistrza i Małgorzatę” Michaiła Bułhakowa oraz wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Jedną z ostatnich książek, które przeczytałam to pozycja „W obronie syna” Williama Landaya (polecam każdemu, kto lubi obserwować proces według prawa amerykańskiego) oraz „Z braku rodzi się lepsze” – wywiad ze śp. ks. Piotrem Pawlukiewiczem. Ta ostatnia pozycja nie zmieniła wprawdzie moich odczuć wobec tego znakomitego kaznodziei, ale pozwoliła spojrzeć na niego z innego punktu widzenia, już nie tylko jak na legendę, ale po prostu jak na człowieka, który jak każdy z nas miał swoje wzloty i upadki, mocne i słabe strony oraz różne perypetie, z którymi na co dzień musiał się zmagać. – wyjaśnia miłośniczka literatury.

Czytanie to obcowanie z kulturą, a także motywacja by otworzyć umysł i uzyskać nową perspektywę. Można je porównać do wejścia przez bramę do wszechświata i uzyskania klucza do wiedzy. Spotkanie z książkami jest przestrzenią, w której rozwija się nasza kreatywność. Dzięki czytaniu zyskujemy wolność myśli i sposób na rozwijanie inteligencji emocjonalnej.

WARTO CZYTAĆ – RADY EKSPERTA

Czytanie ma tak wiele zalet, że należy je promować na wszelkie sposoby. Wiele zależy nie tylko od domu rodzinnego, ale od instytucji, takich jak szkoła czy biblioteka. Dbając o rozwój czytelnictwa oraz czytania możemy to robić poprzez:

  • Tematyczne lekcje biblioteczne
  • Booktalking czyli pogawędki o książkach, które nie są lekturami szkolnymi
  • Wieczór autorski czy poetycki
  • Konkursy na hasło reklamowe przeczytanych książek
  • Wystawę twórczości pisarskiej młodych ludzi
  • Wystawę ulubionych książek z krótkimi recenzjami
  • Czytanie bostońskie

Na zakończenie, do przytoczonych argumentów opowiadających się za tym, że warto czytać należy wspomnieć o zaletach książek. Bez wątpienia są to przedmioty, które nie posiadają oprogramowania szpiegującego, nie zbierają plików cookies, a także takich, które nie przechowują danych na temat czytającego. A najlepsze w czytaniu jest to, że widzisz dużo dalej i więcej niż ludzie, którzy nie czytają, dlatego warto czytać. – podsumowuje nasz dzisiejszy ekspert.

oprac. – Inka Zembrzuska

fot. – madraksiazka.org

 

Nasi partnerzy