Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Prawa moralnego nie tworzymy, ale zastaliśmy je jako duszę ludzkiego świata. Ono po prostu jest, zostało nam dane, na jego straży stoją ludzie posłani od Boga. Prawo moralne nie jest ani odkryciem, ani własnością jednego czy dwóch pokoleń – jest ponad czasem, ponad przemianami zachodzącymi w ludzkiej cywilizacji, ponad wszelkim ludzkim ustawodawstwem.
Biskup Świdnicki Marek Mendyk w Kaliszu: Prawo moralne to nie zbiór ograniczeń, ale wybór wolności
Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Święty Józef to bohater drugiego planu
Uzależnienia w rodzinie to choroba całego systemu rodzinnego, w której nałóg jednej osoby głęboko rani i zmienia życie praktycznie wszystkich bliskich. Najważniejsze zjawiska to współuzależnienie, syndrom DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). To także życie w stałym stresie.
Wielu szuka różnych dróg i sposobów rozwiązania swoich problemów. Są to nie tylko telefony zaufania, grupy wsparcia, profesjonalne terapie systemowe. One są niezwykle ważne i bardzo potrzebne. Jednak tu – w tym świętym miejscu – przywołujemy na pomoc jak zawsze niezawodnego św. Józefa.
Święty Józef staje się dzisiaj znakiem nadziei przede wszystkim dlatego, że reprezentuje cichą, ale niezłomną wierność w czasach pełnych kryzysów wizerunku ojcostwa i stabilności rodzinnej. Chociaż Ewangelie nie zapisują ani jednego jego słowa, jego czyny niosą potężne przesłanie dla osób poszukujących oparcia. To do niego uciekają się i wzywają pomocy uciskani, cierpiący niesprawiedliwość, zdradzeni i opuszczeni. To on wyprasza nam u Boga potrzebne łaski na trudy naszego codziennego życia.
Święty Józef to bohater drugiego planu. Dzisiejszy świat promuje sukces, hałas i bycie w centrum uwagi. Tymczasem św. Józef daje nadzieję tym, którzy czują się niezauważeni. Pokazuje, że codzienna, cicha praca i budowanie domu mają fundamentalną wartość.
Opiekun rodzin i czystej miłości – chronił godność Maryi. Jest znakiem nadziei dla małżeństw przechodzących kryzysy, ucząc cierpliwości, szacunku i brania odpowiedzialności za złożone obietnice.
Biskup Świdnicki Marek Mendyk w Kaliszu: Prawo moralne to nie zbiór ograniczeń, ale wybór wolności
Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Prawo moralne to prawo wyboru dobra opierające się na wewnętrznym przekonaniu człowieka
Józef miał swoje wyobrażenie o małżeństwie i przyszłości. Jednak, gdy Bóg objawił mu swoją wolę, Józef całkowicie zmienił swoje życiowe priorytety, stając się strażnikiem i obrońcą tajemnicy Wcielenia, a nie głównym bohaterem historii.
Posłuszeństwo Józefa to wiara zamieniona w czyn, gdzie najważniejsze nie były słowa, ale pełna miłości i odpowiedzialności wierność podjętym zadaniom. Postawa Józefa uczy nas posłuszeństwa Bożemu słowu. Uczy postawy, która polega na słuchaniu Boga i natychmiastowym wprowadzaniu Jego słów w czyn. Nie jest to ślepy przymus, ale odpowiedź miłości i zaufania wobec Stwórcy.
Czytamy dzisiaj słowo Boże i stawiamy pytanie: czego Ono nas uczy, do czego zaprasza?
Przychodzimy dzisiaj na Górę Przemienienia. Wysoka, widoczna ze wszystkich stron, zawsze przesiąknięta blaskiem słonecznego światła. Cisza wokół, spokój, u stóp żyzne równiny Galilei. Na Górze Jezus z towarzyszami, Mojżesz i Eliasz. Przez nich otrzymaliśmy prawo moralne, czyli prawo wyboru dobra opierające się na wewnętrznym przekonaniu człowieka.
Warto powtórzyć i zapamiętać: prawo moralne to prawo wyboru dobra opierające się na wewnętrznym przekonaniu człowieka. Zatem nie prawo ograniczeń, a wolności. Jednak nie beztroskiej czy bezmyślnej wolności od czegoś – ale wymagającej wolności ku czemuś, ku dobru.
Biskup Świdnicki Marek Mendyk w Kaliszu: Prawo moralne to nie zbiór ograniczeń, ale wybór wolności
Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Prawo moralne choć opiera się na akceptacji wartości, musi posługiwać się także zakazami w kształtowaniu człowieka
Mojżesz, Eliasz i Jezus – trzej prawodawcy? Prawodawca jest jeden: Bóg, a prawo moralne jest częścią Bożego daru dla człowieka, jest cząstką nas samych. Jest taką jakby „instrukcją obsługi” naszego życia i naszego świata.
Są trzy „piętra” tego Bożego prawa.
– Mojżesz: to prawo zakazów (Dekalog: „Nie będziesz…);
– Eliasz i prorocy: to prawo sprawiedliwości;
– Jezus: prawo miłości.
To znaczy, że prawo moralne choć opiera się na akceptacji wartości, musi posługiwać się także zakazami w kształtowaniu człowieka. Nie może też zapomnieć o wymogach sprawiedliwości, choć jako ideał wskazuje piękno miłości.
Ważne jest więc to dzisiejsze spotkanie na Górze Przemienienia. Ważni są ci trzej prawodawcy, którzy przypominają o trzech płaszczyznach moralnego prawa: o granicy dobra i zła, o sprawiedliwości, czyli dobru i o miłości, czyli o ideale dobra. Dlatego dobrze, że znowu słyszymy z Góry Przemienienia słowa: „To jest mój Syn wybrany, Jego słuchajcie!” Słuchajcie prawa wolności, by nie wpaść w niewolę samych siebie.
Piotr dobrze wszystko zapamiętał, Ewangelista zapisał relację Piotra, Jakuba i brata jego Jana. Także takie zdanie: Uczniowie, słysząc słowa: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! – upadli na twarz i bardzo się zlękli. Lęk, przestrach. Dlaczego? Trudno się dziwić. Stanęli wobec postaci dobrze im znanych – ale tylko z tradycji, z liturgii, ze zwojów świętej Księgi.
Po czym ich poznali? Bóg dopuszczając do tajemnic wieczności, daje równocześnie wybranemu człowiekowi poznanie, świadomość potrzebną do zrozumienia udzielonej wizji.
Wiedzą więc Piotr, Jakub i Jan wobec kogo stoją. Widzą swego Mistrza w innej zupełnie postaci – już nie tylko cudotwórcę z pobliskiego Nazaretu, ale pełnego majestatu Syna Człowieczego – takiego, jak to pamiętali z proroctwa Daniela, którego fragment czytaliśmy także przed chwilą. Przestraszyli się więc. Przestraszyli się także dlatego, że stanęli oto z największymi autorytetami wiary i obyczaju oko w oko. Zrozumieli, że ich Nauczyciel jest Kimś komu Mojżesz i Eliasz tylko towarzyszą. Zrozumieli i – paradoksalnie – Piotr nie wiedział, co powiedzieć. A równocześnie czuł, że jednak coś powiedzieć wypada.
Biskup Świdnicki Marek Mendyk w Kaliszu: Prawo moralne to nie zbiór ograniczeń, ale wybór wolności
Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Niewiele w Ewangelii ograniczeń, a zakazów prawie nie ma
To wszystko oddaje także nasze problemy. Przede wszystkim problem stanięcia wobec moralnego prawa i uświadomienia sobie, że nie zależy ono od naszego widzimisię, ani nawet od naszych najbardziej wyważonych czy uzasadnionych argumentów.
Prawa moralnego nie tworzymy, ale zastaliśmy je jako duszę ludzkiego świata. Ono po prostu jest, zostało nam dane, na jego straży stoją ludzie posłani od Boga. Prawo moralne nie jest ani odkryciem, ani własnością jednego czy dwóch pokoleń – jest ponad czasem, ponad przemianami zachodzącymi w ludzkiej cywilizacji, ponad wszelkim ludzkim ustawodawstwem.
Walczy w nas jakiś lęk i obawa. Z jednej strony chcielibyśmy być wolni bez reszty wolnością własną, suwerenną, z samych siebie wywodzoną. Z drugiej strony czujemy nad sobą i w sobie jakiegoś niewidzialnego stróża granicy dobra i zła. Jeśli nawet go zlekceważymy, to prędzej czy później odezwie się sumienie i usłyszymy słowa podobne do tych, które uczniowie usłyszeli na świętej Górze: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!
Prawo moralne jest prawem wyboru dobra, opierającym się na wewnętrznym przekonaniu człowieka. Powtórzę: Prawo moralne jest prawem wyboru dobra, opierającym się na wewnętrznym przekonaniu człowieka.
Dla nas chrześcijan podstawowym kodeksem prawa moralnego jest Jezusowa Ewangelia. Na różne sposoby wraca w niej właśnie nakaz dobra rozumianego przede wszystkim jako miłość i miłosierdzie. Jedno i drugie wsparte na sprawiedliwości i prawdzie jak na fundamencie. Obecność proroka Eliasza na Górze Przemienienia jest znakiem przypominającym ten fundament moralnego prawa.
Niewiele w Ewangelii ograniczeń, a zakazów prawie nie ma. A przecie obok Jezusa stoi także Mojżesz – człowiek, któremu Bóg powierzył sformułowanie, spisanie i pozostawienie ludzkości prawa zakazów. Zwiemy je Dekalogiem – dziesięciorgiem przykazań. Takie ujęcie prawa moralnego ma tę ogromną zaletę, że pozwala w krótkich, zwięzłych zdaniach nakreślić wyraźną granicę pomiędzy dobrem i złem. Podobnie rodzice w wychowaniu dziecka zaczynają właśnie od prostych zakazów, a konsekwencja w stawianiu wymagań jest początkiem sukcesu.
Biskup Świdnicki Marek Mendyk w Kaliszu: Prawo moralne to nie zbiór ograniczeń, ale wybór wolności
Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Niewiele w Ewangelii ograniczeń, a zakazów prawie nie ma
To, co widzimy dziś w scenie Przemienienia, Jezus wypowiedział słowami w swoim programowym wystąpieniu, w Kazaniu na górze. Mówił tak: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna literka, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni” (Mt 5,17n).
Dlatego my, chrześcijanie musimy być stróżami nauki Prawa i Proroków, chcemy być wierni zakazom i nakazom Dekalogu, powinniśmy wciąż na nowo odczytywać pisma Proroków i dążyć do wierności Ewangelii Jezusa.
Słuchajmy Jezusa!
Nie z musu, nie z lęku, nie z zimnego wyrachowania – ale z przekonania, że choć nie wszystkie reguły wydają się zrozumiałe, że choć nie wszystkie normy moralne są łatwe, że choć trudno być doskonałym nawet na miarę Dekalogu, jeszcze trudniej na miarę Ewangelii…
Słuchajmy Jezusa!
Uczmy się tego posłuszeństwa Bożemu słowu od św. Józefa. Zaufać Słowu Pana Boga, chcieć oprzeć swoje życie na Słowie, jakie Bóg kieruje do człowieka. To wielka sztuka, to wielka sprawa. Jestem przekonany, że św. Józef – tak jak Maryja – dobrze wiedział, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Bp Marek Mendyk
Narodowe Sanktuarium św. Józefa, Kalisz, 6 sierpnia 2026 r., Święto Przemienienia Pańskiego, Pierwszy czwartek miesiąca
wAkcji24.pl | Opinie | Biskup Świdnicki Marek Mendyk | Źródło: Diecezja Świdnicka | Na zdjęciu Biskup Świdnicki Marek Mendyk, fot. episkopat.pl / Flickr.com| 17.06.2026




