Krzysztof Kotowicz, szef Diecezjalnej Agencji Informacyjnej: Coraz szerszy jest rozdźwięk pomiędzy tym jak rozumiano dotąd, a jak postrzega się obecnie tę część społeczeństwa, o której mówimy „elita”. Oczekiwania wobec elit sięgają wysokiej poprzeczki, ale rzeczywistość bardziej przypomina nurkowanie w mętnej wodzie. 

Krzysztof Kotowicz: Czerwony dywan czy zielona ścieżka?

Krzysztof Kotowicz: Elita czy śmietanka towarzyska?

W potocznym języku i obiegowym pojmowaniu doszło do podmiany znaczenia dwóch słów. Jakich? O tym za chwilę. Pozornie znikoma korekta semantyczna przesłania nie tylko głęboką różnicę znaczeniową. Konsekwencją poważniejszą jest pomieszanie obu pojęć w praktyce życia społecznego.    

  • Elita – pojęcie pierwsze. Zwyczajowo za elitę uważano osoby wyróżniające się ze względu na cenione wysoko walory, o ile człowiek wzmacniał lub wzbogacał nimi daną społeczność. Mogły to być przymioty moralne, zdolności przywódcze, cechy charakteru, zdolności intelektualne, twórcze, doświadczenie życiowe lub polityczne czy choćby umiejętności w dziedzinie ekonomii czy gospodarki. Społeczeństwo odpłacało się nie tylko zbiorowym szacunkiem czy aplauzem, ale przez aklamację przyznawało pewien rodzaj uprzywilejowania lub co najmniej respektu. Z elit wybierano ludzi do pełnienia istotnych funkcji lub awansu w sferze publicznej, aby mieć dużą dozę pewności, że osoba, której powierza się odpowiedzialność za dobro wspólne, nie sprzeniewierzy zaufania i wykorzysta swoje atuty dla dobra wspólnego. Ludzie elity, będąc w istocie na samej powierzchni życia zbiorowego, poddawani byli testowi prawdziwości przypisywanych im walorów, a tym samym uprawnieniu do partycypowanie w elicie. Przynależność do elit nie zwalniała z pracy nad sobą i pracy dla innych. 
  • Śmietanka towarzyska – pojęcie drugie. Potocznie to grupa czy nawet środowisko ludzi, które przez swoją aktywność czy dzięki swoim zasobom lub wpływom, jest postrzegana jako krąg osób ważnych. Uważa się, że z opinią czy życzeniami tych osób lepiej się nie konfrontować czy bezpieczniej jest unikać ich kwestionowania. Zajmując newralgiczne pozycje w strukturze społecznej hierarchizują ją nie ze względu na wkład w dobro wspólne, lecz pod kątem możliwości czerpania z niego osobistych czy partykularnych korzyści. Ludzie tacy nie muszą dysponować wypracowanymi osobiście sukcesami, bo genealogicznie lub koniunkturalnie nabywają dostatecznie dużo środków nacisku, aby utrzymywać lub powiększać swoją przewagę nad innymi nawet bez racjonalnych powodów. Są bowiem znani z tego, że… są znani. Silne „ego” sprawia, że nie oglądają się na innych i nie oszczędzają łokci, aby korzystając z szerokich pleców albo innych nieformalnych sposobów, utrwalać własną pozycję poprzez mechanizmy przypominające funkcjonowanie kast lub dynastii. Udział w śmietance towarzyskiej bywa trampoliną kariery w życiu publicznym mimo, niekiedy drastycznego, deficytu kompetencji do sterowania czy zarządzania życiem zbiorowym. 
Prawo do płatnej opieki nad chorym psem

Prawo do płatnej opieki nad chorym psem. Chce tego co trzeci Polak

Krzysztof Kotowicz: Czerwony dywan czy zielona ścieżka?

Krzysztof Kotowicz: Doszło do zmieszania znaczeń

Jeden i drugi krąg społeczny (warstwa, kategoria, klasa) funkcjonują dzięki symbiozie z ludźmi, którzy wyznaczają, uznają, tolerują albo kwestionują szczególną pozycję członków elit czy śmietanki towarzyskiej. Współcześnie obie nazwy są wprawdzie coraz rzadziej używane na co dzień, ale ich wydźwięk jest stosunkowo mocno zakotwiczony w świadomości. Doszło jednak do zmieszania ich znaczeń tak daleko idącego, że dawne sensy (znaczenia) niepostrzeżenie uległy zatarciu w potocznej mowie i obiegowym rozumowaniu.

Pewnym rodzajem wspólnego mianownika dla obu słów stały się określenia „wyższe sfery” albo… „oni”. Każdy człowiek będący w dowolnym sektorze życia publicznego „wyżej” staje się kimś niejako obcym, jeśli sam nie stara się zachować bezpośrednich czy bliskich relacji ze środowiskiem, z którego wyszedł, któremu zawdzięcza awans, którego faktycznego zakorzenienia i celów przestaje dostrzegać. Czynnikiem utrwalającym tę alienację bywa komfort materialny, popularność i przede wszystkim uzyskiwane i poszerzane wpływy. 

Niezbędne są siła charakteru, pokora, elementarna przynajmniej wrażliwość, aby nie ulec aksamitowi pozycji i nie zapomnieć o szorstkości egzystencji wokół. Mówiąc obrazowo, poruszanie się po czerwonych i miękkich dywanach odzwyczaja od chodzenia po ziemi nawet wtedy, gdy pod stopami jest zielona trawa. W tym właśnie rozróżnieniu zawiera się ledwo widoczna biała linia oddzielająca elitę od tych, którzy się za „elitę” określają.   

inteligentni wierzą w Boga

Inteligentni ludzie wierzą w Boga. To nie przypadek

Krzysztof Kotowicz: Czerwony dywan czy zielona ścieżka?

Krzysztof Kotowicz: Człowiek elit myśli, słucha, czyta, mówi, aby rozumieć i być rozumianym

Elitarność oznacza „wyjątkowość dla czegoś…”, „odrębność ku czemuś…”, „indywidualność ze względu na…”. Jest zwracaniem się ku wartościom, celom i środkom, aby chronić, podnosić, udoskonalać jakość i wskazywać sens życia jak najszerszej zbiorowości. Dziać się to może między innymi na służbie wojskowej, w pracy medycznej, poprzez posługę duchową, w kręgu oświaty, w twórczości kulturalnej, podczas badań naukowych, na niwie gospodarczej i charytatywnej, a nawet w pracy państwowej. Pada słowo „nawet”, bo przeważa w nas pogląd, że polityka nie jest domeną elit, choć tak powinno być. Bycie częścią elity jest zobowiązaniem do wzmacniania relacji międzyludzkich, wysiłku (niezłomności!) na rzecz dobra wspólnego i praktykowanie głoszonych przekonań. To również – w odniesieniu do chrześcijan – życie zgodne z wyznawaną wiarą (świadectwo!).  

Człowiek elit myśli, słucha, czyta, mówi, aby rozumieć i być rozumianym. Nie używa zmysłów i władz (choćby mowy), aby wykazywać swoją wyższość czy też poniżać innych. Jego obecność, spojrzenie, słowa podnoszą poczucie wartości u innych. Mogą stawiać wymagania, mogą też kwalifikować, ale zawsze po to, by człowiek stawał się sam dla siebie i dla innych bardziej osobą (czyli kimś, kto o sobie decyduje). Elity preferują kooperację, choć bywają silnymi i twardymi indywidualnościami. Ktoś taki, poprzez swoją elitarność może się stać autorytetem przekraczającym ramy danego mu czasu życia czy granice przestrzeni, w jakiej toczy się jego życie. Jeśli go masz, kto jest Twoim autorytetem? 

celebryci katolicy

Celebryci katolicy – które gwiazdy są dalej katolikami, a które już nie?

Krzysztof Kotowicz: Czerwony dywan czy zielona ścieżka?

Krzysztof Kotowicz: Kto jest twoim idolem?

Światek śmietanki towarzyskiej jest zasadniczo odwrotnością elitarności ze względu na skupianiu się wokół „wyjątkowości mojej lub naszej…”, „odrębności od innych…”, „indywidualizmu pod wpływem ego…”. Polega przede wszystkim na czerpaniu z otaczającej rzeczywistości lub jej kontestowaniu (w zależności od sytuacji), aby wybić się wyżej od innych lub ich od siebie uzależnić czy co najmniej do siebie przyciągnąć. Biznes, sport, popkultura, ideologie, polityka są niesamowicie podatne na mechanizmy tak silnego „ubijania” śmietanki towarzyskiej, iż jej członkowie stają się rodzajem socjety, kasty, koterie, kliki, a niekiedy zbliżają się sposobem bycia, żargonem (wulgarnością) lub nowomową i zachowaniami do rodzaju sekty czy wręcz półświatka.

Akcentują w przekazie na zewnątrz własne sukcesy, swoją zamożność, pewność siebie. Bywają elokwentni, cynicznie stosują perswazję i chwyty retoryczne, aby zaszachować adwersarzy. Są egocentryczni (popadając przy tym w egoizm) i źle znoszą lepszych czy skuteczniejszych od siebie. Maskują swoje nieformalne, ale stalowe powiązania i zależności, a innym razem wręcz manifestują wzajemne relacje dążąc do wywołania w otoczeniu efektu mrożącego i utwierdzenia wizerunku swojej hegemonicznej pozycji.

Łatwo jest ulec czarowi przekazów w mediach społecznościowych czy nawet urokowi gwiazd podczas widowisk artystycznych i sportowych, a nawet wydarzeń o charakterze biznesowym lub religijnym. Odróżnianie celebrytów od prawdziwych fenomenów rynku, sceny, stadionu czy duchowości jest naprawdę trudne. Jesteśmy bowiem zasypani bodźcami emocjonalnymi, podczas gdy to równowaga myślenia i uczuć powinna przesądzać o naszych preferencjach. Rzadko zauważamy, iż rzeczywistą i najsilniejszą dźwignią pozycji wszelkiej maści gwiazdorów bywa zasobność portfela i / lub pochodzenie czy koneksje, a nie kreatywność lub inna szlachetna iskra. Bardzo często nie są autorami tego, co demonstrują jako osobisty dorobek. Bywają marionetkami lub statystami w misternie zawoalowanym i nakierowanym na szybki zysk systemie kreowania idoli. Jeśli go masz, kto jest Twoim idolem?    

Krzysztof Kotowicz Pod dachem Boskiego nieba

Krzysztof Kotowicz: Pod dachem Boskiego nieba

Krzysztof Kotowicz: Czerwony dywan czy zielona ścieżka?

Krzysztof Kotowicz: Wrogowie Polski zawsze zaczynali atak na nasz kraj i państwo od dewastacji i anihilacji elit

Dobrze jest rozejrzeć się wokół, ale też warto przyjrzeć się sobie, aby nawigować pomiędzy autorytetami i idolami. To nie jest tylko dylemat teoretyczny. Każdy nasz osobisty wybór pomiędzy kształtowaniem elit a formowaniem śmietanki towarzyskiej ma zawsze ciąg dalszy. Spójrzmy na dzieje naszego narodu liczone zarówno od dat najdawniejszych jak Chrzest Polski (1059 lat) i koronacja Bolesława Chrobrego (1000 lat) czy też od odzyskania niepodległości (107 lat) i świętowanego w tych dniach solidarnościowego zwrotu ku wolności (45 lat).

Historia ta jest tragicznie utkana konfliktami elit z zaprzaństwem oraz destrukcją elit i ich wypieraniem przez kliki. Wrogowie Polski zawsze zaczynali atak na nasz kraj i państwo od dewastacji i anihilacji elit, po czym zastępowali je swoim „zamkniętym układem”. Trzebienie elit moralnych, intelektualnych, twórczych i politycznych było i – niestety – pozostaje celem wszelkich strategii i taktyk wobec Polski, której „nie wolno wybić się na suwerenność i siłę”. Wyzwaniem współczesnej Polski jest krzewienie elit. Czy tak się dzieje? 

Spychanie do nisz ludzi myślących i pracujących niezależnie, innowacyjnie, twórczo i odpowiedzialnie to jeden z trybów redukowania szansy na zbudowanie elit państwa i przywódców narodu. Niedostatek takich osób i środowisk w życiu publicznym przybiera monstrualne rozmiary. Mnożą się i porażają przykłady cofania Polski w gospodarce i nauce, hamowania przedsiębiorczości czy kreatywności. Zamiast trwałych autorytetów (niszczonych lub marginalizowanych) są nam podawani na medialnym talerzu doraźni idole (hołubieni i wyolbrzymiani). Teraźniejszym paliwem inżynierii społecznej stał się chaos, w którym można anonimowo napędzać polaryzację i sterować konfliktami i równolegle realizować za taką zasłoną dymną inne cele. Przyszłościową inspiracją życia publicznego może być jedynie dobro wspólne, którego kryterium wyznacza solidarność. Do tego żywotnie potrzebujemy elit. 

Krzysztof Kotowicz  

e-Biblia Biblia

e-Biblia wygrywa z papierową na świecie. Jaka przyszłość tradycyjnej książki?

wAkcji24.pl | Opinie | Tekst i fotografia Krzysztof Kotowicz, Diecezjalna Agencja Informacyjna | 30.08.2025

Ostatni kadr Hitchcocka. Mistrz suspensu nie porzucił wiary

Przez dziesięciolecia biografowie powtarzali, że twórca „Psychozy" na starość odwrócił się od Kościoła i odmówił sakramentów. Nowe świadectwa, zebrane przy okazji książki „A Century of Hitchcock" (Wiek Hitchcocka), rysują zupełnie inny obraz. Jak pisze na łamach „The...

Czy Karol III porzucił tytuł „Obrońcy Wiary”? Jerzy Mosoń stawia niewygodne pytania

Zmiana kilku słów w corocznym raporcie finansowym rodziny królewskiej przeszłaby niezauważona, gdyby nie czujność publicystów śledzących nie tyle królewskie finanse, co królewską tożsamość. Jerzy Mosoń na łamach Agencji Informacyjnej stawia pytanie, które brytyjski...

„Chant GPT”: pytanie nie o algorytm, lecz o intencję

Na Spotify pojawiły się nagrania łudząco przypominające chorał gregoriański – generowane przez algorytmy, bez jednego ludzkiego głosu. Zjawisko ochrzczone „Chant GPT" wywołało burzę wśród teologów i muzyków. Ale czy stawiamy właściwe pytanie? Być może problem nie leży...

Odpoczynek. Dlaczego warto odpoczywać? Papież Franciszek zachęcał, żebyśmy trochę zwolnili

Odpoczynek w zabieganym świecie. Zwykle poucza się o wartości i istocie pracy. Oczywiście jest ona niezwykle istotna. Pozwala nam na zarobienie pieniędzy, utrzymanie się, a nawet na realizowanie się w danej dziedzinie! Praca jest oczywistą koniecznością, ale Bóg...

Pomnik Matki Boskiej Bolesnej pod Toruniem będzie wyższy niż Chrystus z Rio. To jedna z największych realizacji sakralnych na świecie

W miejscowości Konotopie pod Toruniem trwa budowa monumentalnego pomnika Matki Boskiej Bolesnej, który po ukończeniu osiągnie 55,6 metra wysokości — więcej niż słynny Chrystus Zbawiciel w Rio de Janeiro. Obiekt zaprojektowano jako miejsce pielgrzymek, kontemplacji i...

Kinga Stawińska: W KSM czujesz, że masz przy sobie swoich ludzi

Kinga Stawińska — przewodnicząca Prezydium Krajowej Rady Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży (od lutego 2026 r.). W ramach kadencji władz stowarzyszenia koordynuje prace Prezydium oraz współtworzy kierunki działań KSM na poziomie ogólnopolskim. Wcześniej pełniła...

Nowy numer „w-Akcji”: Boże Ciało, wielkie pytania o technologię i anatomia polskiego pomagania

Ukazał się nowy numer bezpłatnego miesięcznika katolickiego „w-Akcji”. Czerwcowe wydanie prowadzi czytelników od procesji Bożego Ciała i miejsca wiary w przestrzeni publicznej, przez pytania o sztuczną inteligencję i odpowiedzialność mediów, aż po polską...

Feniks dla świadectwa wiary – ks. dr Zbigniew Kucharski wyróżniony za książkę o bł. Karolinie Kózce

Tegoroczna edycja prestiżowych nagród Stowarzyszenia Wydawców Katolickich „Feniks 2026” przyniosła właśnie takie wydarzenie – wyróżnienie dla ks. dr. Zbigniewa Kucharskiego za książkę „Ta, która poznała Jezusa. Bł. Karolina Kózka”. Nagroda została przyznana w...

„Byłem ofiarą doktora Mengele”. Świadectwo z medycznego piekła Auschwitz

14 czerwca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. W rocznicę przybycia pierwszego masowego transportu polskich więźniów do KL Auschwitz ukazała się książka Tomasza Plaskoty „Byłem ofiarą doktora...

Nowy numer pisma „Kościół”: czyściec, Kaplica Czaszek i modlitwa za zmarłych

Ukazał się nowy numer pisma „Kościół” (2/26). Wydanie koncentruje się na temacie czyśćca, modlitwy za dusze czyśćcowe oraz Kaplicy Czaszek w Kudowie-Zdroju — miejscu, które w szczególny sposób przypomina o przemijaniu, śmierci, nadziei zmartwychwstania i...

Tęcza jest nasza. Znak przymierza po Potopie

Tęcza nie jest ikoną ulicznych manifestacji symbolem mniejszościowego aktywizmu. Zanim stała się znakiem tożsamościowym ruchów LGBT+, była symbolem przymierza, pokoju, nadziei, Bożej łaski, harmonii stworzenia, a także pomostu między niebem a ziemią. Jej dzieje...

Rewolucja w Watykanie? Montse Alvarado na czele komunikacji Stolicy Apostolskiej

Papież Leon XIV mianował Montse Alvarado, dotychczasową prezes i dyrektor operacyjną EWTN News, prefektem Dykasterii ds. Komunikacji. To nominacja historyczna: Alvarado będzie pierwszą kobietą niebędącą osobą konsekrowaną, która pokieruje jedną z dykasterii Stolicy...

Jaki jest najlepszy prezent na Dzień Dziecka [Rozmowy w Akcji – PODCAST]

 Ks. Jakub Klimontowski, wAkcji24.pl: Międzynarodowy Dzień Dziecka jest to święto świeckie. Czy my jako katolicy powinniśmy je kultywować tą tradycję? Monika Rejman-Kulus, pedagog, terapeuta, przewodniczaca Komisji Synodalnej "Ja chrześcijanin": Każdy dzień jest...

Dzień Dziecka. Czy jest ważny dla katolików?

Dzień Dziecka, który obchodzimy 1 czerwca, to wyjątkowa okazja do celebrowania nie tylko dla najmłodszych, ale dla wszystkich. To moment, który daje nam możliwość zastanowienia się nad naszą duchową tożsamością jako Dzieci Bożych. W świecie, gdzie często jesteśmy...

OT.TO i „Prawdziwa Inteligencja”. Kabaret, który nie poddaje się algorytmom

Kabaret OT.TO wraca z nowym albumem „Prawdziwa Inteligencja”. Na płycie znalazło się 15 autorskich piosenek napisanych w latach 2024–2026, w tym dobrze już znane publiczności utwory „Jadę na Eurowizję”, „Śpiewam po polsku” i „Mural Klenczon”. To wydawnictwo jest czymś...

Transpłciowość: między medycyną a polityką

Debata o transpłciowości bardzo szybko zamienia się dziś w polityczną bijatykę. Jedni reagują odruchem negacji: „tego problemu nie ma”. Drudzy idą w stronę równie uproszczonej afirmacji: płeć ma być wyłącznie kwestią samookreślenia, niemal niezależną od biologii....

Ks. Jan Twardowski wraca do Anina. Miłość, która nie kończy się „stąd dotąd”

W 2026 roku mija 20 lat od śmierci ks. Jana Twardowskiego — poety, kapłana i jednego z najczulej zapamiętanych głosów polskiej literatury religijnej XX wieku. W Warszawie-Aninie odbędzie się 21. Anińskie Spotkanie Przyjaciół ks. Jana Twardowskiego pod hasłem „Jeśli...

„Kokuho” – człowiek, który zamieszkał w roli

„Kokuho” Lee Sang-ila to film olśniewający: wizualnie wystawny, emocjonalnie nieoczywisty, duchowo niepokojący. Opowieść o aktorze kabuki, który poświęca życie sztuce onnagaty, to wielkie kino o cenie doskonałości, o ucieczce przed cierpieniem, o pięknie, które może...

„Śpieszmy się kochać Polskę”. Patriotyzm, który tworzy sztukę i sztuka, która tworzy patriotyzm

W Galerii „Wieża” przy kościele Wniebowstąpienia Pańskiego na warszawskim Ursynowie otwarto wystawę „Śpieszmy się kochać Polskę”. To wydarzenie artystyczne, ale także społeczne i formacyjne: pokazuje, że patriotyzm może być nie tylko hasłem z transparentu, lecz...

Film „Zmartwychwstały” – w poszukiwaniu Jezusa

Film Zmartwychwstały w reżyserii Kevina Reynoldsa to interesująca próba opowiedzenia o najważniejszym wydarzeniu chrześcijaństwa – Zmartwychwstaniu – z perspektywy człowieka stojącego poza wspólnotą wierzących. Główny bohater, rzymski trybun Clavius, grany przez...