Krzysztof Kotowicz, szef Diecezjalnej Agencji Informacyjnej: Czego ja właściwie szukam? Może warto zatrzymać się i zadać sobie kilka pytań. Dokąd idę? Za kim podążam? Czego szukam? Kto lub co mnie prowadzi i daje mi siły? Czy moja droga, mój bieg, mają sens? Czy chcę coś zmienić? We wszechotaczającym szumie pierwszorzędne znaczenie ma pytanie: kogo słucham? Dlaczego właśnie ta kwestia? 

Krzysztof Kotowicz: Kogo słuchasz?

Krzysztof Kotowicz: Od słuchania zaczyna się poznawanie świata

Od słuchania zaczyna się poznawanie świata. Choć pierwszym zmysłem, jaki włącza się w człowieku i to jeszcze na etapie przed narodzeniem, jest dotyk, to słuchanie jest wiodącym czynnikiem, za pomocą którego każda osoba niejako wykracza poza siebie. Poprzez słuch stopniowo odróżnia głosy i dźwięki, poprzez które orientuje się kto jest i co dzieje się w najbliższym otoczeniu. Niezmiernie ciekawe są w tym kontekście informacje o reakcjach dziecka w łonie matki, gdy ta płacze lub śmieje się. 

Wady lub deficyt słuchu to bardzo dotkliwy stan. Człowiek jest pozbawiony podstawowego instrumentu relacji z innymi ludźmi i ze światem. Niedostatki w słyszeniu komplikują nabywanie umiejętności mowy lub utrudniają mówienie. Aby to zrozumieć, wystarczy cokolwiek powiedzieć bez słyszenia tego, co mówimy. To jest w zasadzie niemożliwe i tylko czasem, gdy znajdujemy się w jakimś bardzo dużym hałasie (przemysł, plac budowy, lotnisko, zabawa) zdarza się, że coś mówimy i nawet samych siebie nie słyszymy. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że mówienie lub rozmowa w takich warunkach przeważnie sprowadza się do… gestykulacji.  

Kieran Culkin

Kieran Culkin: Z zakrystii po Oscara. Nakręcony w Polsce „Prawdziwy ból” zmienia życie aktora

Krzysztof Kotowicz: Kogo słuchasz?

Krzysztof Kotowicz: Od tego, co i kogo słyszy człowiek zależy poczucie własnej identyfikacji

Od tego, co i kogo słyszy człowiek zależy poczucie własnej identyfikacji, bezpieczeństwa i orientacji w otoczeniu. Warunkuje także komunikację ze środowiskiem mimo naturalnej w początkowej fazie życia niemożności mówienia słowami i zdaniami. Szczególnie dobrze wiedzą to rodzice – maleńkie dziecko mówi bardzo wiele bez słów. Dzieje się tak między innymi dlatego, że mały człowiek… słyszy i… słucha. 

Z czasem do palety percepcyjnej człowieka dołączają inne zmysły, wśród których jest wzrok. Warto wiedzieć, że dojrzałość wzroku dziecko osiąga w wieku ok. 7 lat, choć oczywiście wcześniej rozwijają się elementarne aspekty widzenia. Synergia słuchu i wzroku pozwala człowiekowi nawigować w otoczeniu. Bezsprzecznie dzieje się to równocześnie przez pozostałe zmysły, czyli dotyk, węch, smak, bez których każda i każdy z nas byłby w pewnym stopniu obezwładniony.  

inteligentni wierzą w Boga

Inteligentni ludzie wierzą w Boga. To nie przypadek

Krzysztof Kotowicz: Kogo słuchasz?

Krzysztof Kotowicz: Nie chcemy słuchać wszystkich i wszystkiego

Zasłaniamy uszy lub oddalamy się od źródła dźwięku, jeśli kogoś lub czegoś nie chcemy przyjmować słuchem. Jesteśmy już jednak bierni wobec problemu smogu akustycznego, w którym praktycznie tkwimy 24 godziny na dobę. Niekiedy i tylko niektórym udaje się odseparować od zgiełku lub hałasu w porze nocnej lub na łonie natury. Cisza czy naturalny i kojący szmer (wiatru w drzewach, fal morza, śpiewu ptaków) zdają być luksusem (jak choćby „strefy ciszy” w pociągach klasy premium lub kabiny akustyczne w szkołach i biurowcach). Słychać niekiedy o tym, że ludzie wręcz szukają miejsc, w których panuje cisza, gdzie wyłączane są przeróżne odbiorniki i nadajniki (jak choćby telefony komórkowe) lub nie działa internet. Wszystko po to, by odciążyć się od wrzasku bodźców i odzyskać wewnętrzną ciszę (aby „usłyszeć własne myśli”). 

Na co dzień nawet zamknięte okna nie chronią nas zawsze przed odgłosami wydobywającymi się z otoczenia. Sygnał pojazdu ratowniczego, zgrzyt nagłego hamowania samochodów, stukanie maszyn na placach budów czy głośne życie sąsiadów to niektóre z przykładów brzmień, z jakimi stykamy się powszechnie. Na to wszystko nakłada się słyszana bezwiednie. To: muzyka i natrętna reklama z radia, dźwięk dialogów i znów reklam dochodzący z włączonego telewizora, a dźwięki te pochodzą czasem zza ścian lub przez słuchawki bezprzewodowe. To także inne mechaniczne decybele, czasem bardzo ciche, ale permanentne jak: klimatyzacja, syczenie lodówki, stukot pralki, bzyczenie urządzeń oświetleniowych, wibracje urządzeń elektronicznych. Mamy też do czynienia ze spontanicznymi głosami domowników, rozmówców w miejscu pracy czy nauki w szkole (gdzie na przerwach korytarze są pod gradobiciem szumu „gadających” między sobą lub przez telefon uczniów i nauczycieli). Z drugiej strony nie sposób sobie wyobrazić, że nie ma na przykład interakcji opartych o rozmowę lub przynajmniej wymianę prostych komunikatów w domu, szkole czy w pracy. Kaskady dźwięków są elementem życia każdej zbiorowości, ale często dekoncentrują nas i niezauważenie męczą.

Słuchanie jest trudne, bo jesteśmy bardzo często rozproszeni lub znużeni mnóstwem (nadmiarem) impulsów uderzających nie tylko zresztą w nasz zmysł słuchu. Utrzymanie skupienia na słuchaniu jest wręcz rodzajem wysiłku, bo doświadczamy przesytu przekazami słownymi trafiającymi do nas (w nas) od rana do wieczora. Niekiedy przestawienie się w tryb „słucham” wymaga dłuższej chwili, w ciągu której zajmujemy dogodną pozycję, odkładamy dosłownie i w myślach inne stymulujące nas czynniki. Tak dzieje się, gdy naszą rolą jest słuchanie. Jeśli jesteśmy uczestnikami dyskusji sytuacja komplikuje się, gdyż poza percepcją cudzych wypowiedzi, chcemy jak najlepiej wygłosić własny przekaz i ewentualnie ustosunkować się do tego, co powiedział inny uczestnik debaty. 

Opisana tu złożoność zjawiska słuchania jest jeszcze większą plątaniną czynników w odniesieniu do dzieci i młodzieży ze względu na niedojrzałość i w stosunku do osób starszych z powodu wyczerpywania się potencjałów adaptacyjnych. W obu grupach wiekowych przeimpulsowanie akustyczne jest źródłem stresu, w wyniku czego człowiek, zamiast ze słuchania czerpać coś dla siebie, jest do niego zniechęcony lub nim rozdrażniony. 

celebryci katolicy

Celebryci katolicy – które gwiazdy są dalej katolikami, a które już nie?

Krzysztof Kotowicz: Kogo słuchasz?

Krzysztof Kotowicz: Jesteśmy stworzeni, aby słuchać

Od słyszenia do słuchania jest pewna odległość. Słyszeć można coś czy kogoś, ale nie oznacza to, że słuchamy, czyli, że wsłuchujemy się w to, co do nas dociera. Słuchanie polega na tym, iż staramy się rozumieć, a dalej ewentualnie odnieść się do usłyszanej treści. Słuchanie wynika ze świadomego wyboru i moment przełączenia się na „odbiór” zasługuje na szczególną uwagę.

Zazwyczaj istotne jest kto mówi, bo to determinuje jak głęboko pozwalamy komuś „wejść” do naszego umysłu, naszych emocji i – co jest w konsekwencji fenomenalne – wniknąć i pozostać w pamięci. Jeśli następuje ze strony słuchacza odzew od prostych reakcji, przez odniesienie się do wysłuchanego przekazu po podjęcie pod jego wpływem działań, to znaczy zaszła faktyczna interakcja pomiędzy mówiącym i słuchającym. Może być akceptacją, negacją, dopowiadaniem, dopytaniem o jakąś kwestię, ale to zawsze jest odpowiedź. 

Obok prestiżu tego, kto mówi, ważna jest wygłaszana treść. Jeśli temat i forma wypowiedzi nie odpowiadają zainteresowaniom, potrzebom a nawet upodobaniom słuchaczy czy też zderzają się z jakimiś doraźnymi ograniczeniami czy utrwalonymi stanami, pozycja i kompetencje mówiącego nie zrównoważą wspomnianych barier. Człowiek zmęczony czy niewyspany nie wsłucha się w najbardziej pasjonujące przemówienie. Chory lub głodny nie będzie się skupiał na fascynującej narracji, bo organizm przekierowany jest wtedy na inne cele. Uprzedzony do mówcy lub niezainteresowany określoną tematyką (nawet w jej wąskim wymiarze) będzie „przepuszczał przez uszy” słyszany przekaz. 

Poziom uwagi słuchacza można w pewnym stopniu regulować retoryką, ale przeważnie ulega on obniżeniu wraz z czasem słuchania. Współcześnie wielu mówców korzysta ze „wspomagania” stosując prezentacje multimedialne, wychodząc ku słuchaczom lub wciągając ich w reżyserowany częstokroć dialog. Pobudzają też audytorium zaskakującymi czy niepokojącymi frazami. Samo mówienie i tym samym słuchanie tracą w takich sytuacjach swoją moc. Przewagę uzyskuje socjotechniczne (np. audiowizualne) tło, w jakie są oprawiane wypowiadane treści. To trochę przypomina zaspokajanie pragnienia napojami energetyzującymi, po których zwykła niegazowana woda już nie gasi potrzeby nawodnienia organizmu. 

Krzysztof Kotowicz Pod dachem Boskiego nieba

Krzysztof Kotowicz: Pod dachem Boskiego nieba

Krzysztof Kotowicz: Czerwony dywan czy zielona ścieżka?

Krzysztof Kotowicz: Na początku musi być cisza

Zawarte w tytule pytanie zakłada, że na początku musi być cisza. W przeciwnym razie niczego nie usłyszysz ani tym bardziej ogarniesz rozumem czy uczuciami tego, co ktoś wypowiada. Między bajki można włożyć zapewnienia o „podzielności uwagi” w sytuacjach, gdy słyszysz dwie osoby mówiące jednocześnie lub gdy głos człowieka musi się przebijać przez jakiś inny szmer, szum czy hałas lub jazgot. W takich okolicznościach docierają do nas częstokroć pozbawione kontekstu szczątkowe fragmenty wygłoszone głośniej, w sposób bardziej sugestywny, zaskakujący lub agresywny. Dialog między ludźmi nie jest grą w szachy symultaniczne, nawet jeśli debatuje pomiędzy sobą wiele osób. Mówiąc krócej: słuchanie wymaga skupienia, którego filarami są milczenie i cisza. Koncentracja na słuchaniu jest też – co warto zaznaczyć – oznaką szacunku wobec mówcy. Kto z nas czuje się komfortowo widząc, że osoba, do której mówimy udaje słuchanie lub ostentacyjnie zajmuje się czymś innym? 

Cisza może być, nawet powinna być, klamrą słuchania, bo pozwala przemyśleć i w pewnym sensie przeżyć to, co się usłyszało. Im poważniejsza lub bardziej złożona jest usłyszana treść, tym więcej potrzeba czasu i koncentracji, by ją przyjąć i nabrać wobec niej własnego stanowiska. Do tego niezbędna jest między innymi cisza. Bez ciszy nie dokonamy świadomego wyboru kogo słuchamy, komu pozwalamy trafiać do naszej wyobraźni, do naszego toku rozumowania, do naszej uczuciowości i emocjonalności. Zdekoncentrowani hałasem zaśmiecającym nasze intelektualne wnętrze i przestrzeń naszej wolnej woli, możemy popełnić błąd. Polega on na słuchaniu kogoś, kto celowo demoluje nasz umysł i dezorganizuje naszą aktywność, kogoś kto ma na celu zawładnięcie nami czy wykorzystanie naszej dezorientacji lub łatwowierności. 

Bezgłos jest pierwszym filtrem chroniącym nas (mnie!) od słowotoku, od przysłowiowego „lania wody” czy „bicia piany”. Zyskujesz (zyskuję!) dystans wobec mówiącego do mnie i mogę się upewnić czy to jest osoba, której warto, której powinienem, której chcę słuchać. Czy jesteś intelektualistą, czy prostym człowiekiem, czy wchodzisz w życie lub jesteś w drugiej jego połowie, czy zajmujesz prestiżowe pozycje w społeczeństwie lub stanowisz jego niedocenianą i niezauważaną cząstkę – jeśli zaczniesz od milczenia i od ciszy, wybór tego, kogo słuchasz będzie trafniejszy i lepszy dla Ciebie. Zacznij od ciszy.  

Złoto NBP

Złoto w skarbcu NBP i w Biblii – duchowa i narodowa wartość kruszcu

Krzysztof Kotowicz: Kogo słuchasz?

Krzysztof Kotowicz: Słowo słychać jedynie w ciszy

Chrześcijanin wie, że wiara bierze się ze słuchania. Znani z Biblii bohaterowie historii zbawienia słuchali bądź… nie słuchali Pana Boga czy tych, których posyłał między ludzi. Rezultaty słuchania czy skutki niesłuchania przypomina nam każda z ksiąg Pisma Świętego. Mówienie i słuchanie od samego początku było osią, na której Stwórca oparł uświęcające świat działanie. 

W Starym Testamencie czytamy: Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami (Rdz 1,1-2). Panowała cisza! Wtedy Bóg rzekł… (por. Rdz 1,3-29), aby nie tylko aby potwierdzić kolejne etapy dzieła stworzenia, ale także, aby świat usłyszał i zapamiętał Komu ten świat zawdzięcza. Prawdę o początkowej ciszy i głosie Stwórcy znajdujemy w pierwszych wersach Nowego Testamentu. Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało (J 1,1-3).

Trafiamy na to przesłanie na samym końcu Biblii. Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym, które są opisane w tej księdze. Mówi Ten, który o tym świadczy: «Zaiste, przyjdę niebawem». Amen. Przyjdź, Panie Jezu! (Ap 22, 18-20). 

Pierwszeństwo, jeśli nie wyłączność, mówienia ma Pan Bóg. Pierwszeństwem człowieka jest słuchanie zaczynające się od milczenia i ciszy. Milczenie i cisza potrzebne są zawsze i wszędzie, jeśli chcemy usłyszeć Pana Boga i niczego nie uronić. Kościół przez wszystkie wieki akcentował święte milczenie („silentium sacrum”) nie tylko w regułach życia kontemplacyjnego, ale również we wszystkim, co miało być wyrazem czci wobec Boga, a więc na przykład w liturgii. Cisza pozwala słyszeć Tego, Który Jest. Proporcja (szczególnie wewnętrznej) cichości i bezgłosu w modlitwie odzwierciedla otwarcie na Słowo Boże. Słuchaj Tego, Który Kocha.  

Krzysztof Kotowicz

e-Biblia Biblia

e-Biblia wygrywa z papierową na świecie. Jaka przyszłość tradycyjnej książki?

wAkcji24.pl | Opinie | Tekst i fotografia Krzysztof Kotowicz, Diecezjalna Agencja Informacyjna | 6.09.2025

Akcja Katolicka ostrzega przed edukacją zdrowotną: „Szkoła powinna wspierać rodziców, a nie przejmować ich rolę”

Akcja Katolicka w Polsce zabrała głos w sprawie edukacji zdrowotnej w szkołach. Organizacja popiera stanowisko Komisji Wychowania Katolickiego KEP i podkreśla, że troska o zdrowie dzieci jest potrzebna, ale nie może odbywać się kosztem praw rodziców i integralnego...

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej. Pomyłka, włamanie czy „niebezpieczne treści”?

YouTube bez wcześniejszego ostrzeżenia usunął oficjalny kanał Archidiecezji Łódzkiej. Zniknęło około 11 tys. filmów gromadzonych przez ponad 15 lat, a dostęp do kanału straciło 127 tys. subskrybentów. Platforma miała wskazać na naruszenie zasad dotyczących „treści...

Barça, Madonna i święci. Chrześcijańskie symbole ukryte w herbach wielkich klubów piłkarskich

Krzyż św. Jerzego w herbie FC Barcelona, Matka Boża z Dzieciątkiem w logo Sportingu Braga, święci w herbie Sevilli czy krzyż Zakonu Chrystusa na żaglu Vasco da Gama. Na koszulkach wielu znanych klubów piłkarskich do dziś obecne są symbole wywodzące się wprost z...

Krzysztof Kotowicz: Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić…

Krzysztof Kotowicz: NIEsłuchanie zwalnia od skupienia. NIEczytanie jest łatwiejsze od czytania. NIErozumienie jest przyjemniejsze od rozumienia. NIEorientowanie się pomiędzy tym, co ważne i dobre, a tym, co banalne i bezwartościowe, może być wygodne. NIEinteresowanie...

Nowy Gość Niedzielny już sprzedaży wraz z Gościem Świdnickim!

Od bezkompromisowej dyskusji wokół obecności lekcji religii w polskich szkołach, przez poruszające śledztwa bioetyczne, aż po głębokie świadectwa nawrócenia i lokalne wydarzenia duchowe – najnowszy, 36. numer tygodnika „Gość Niedzielny” przynosi wszechstronny przegląd...

„Jestem”. Nowy numer „w-Akcji”: od peregrynacji Jasnogórskiej Ikony po Australię, szkołę i kulturę

Nowy numer bezpłatnego Miesięcznika Katolickiego „w-Akcji” 7–8/2026 jest już dostępny. Tym razem punktem odniesienia dla całego wydania jest rozpoczęta w Diecezji Świdnickiej peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Ale na 24 stronach czytelnik znajdzie...

Nowy „Gość Niedzielny” już w sprzedaży. Maryja w Konotopiu, edukacja zdrowotna, migracja i przełom w leczeniu czerniaka

Ukazał się 35. numer „Gościa Niedzielnego”. W najnowszym wydaniu tygodnika znalazły się teksty dotyczące zarówno najważniejszych sporów społecznych i religijnych w Polsce, jak i problemów Kościoła, medycyny, kultury oraz sytuacji na Białorusi. Jednym z głównych...

Janusz Korczak – poszedł do niemieckiego obozu zagłady ze swoimi wychowankami

Janusz Korczak, właściwie Henryk Goldszmit, urodził się 22 lipca 1878 lub 1879 roku w Warszawie, w rodzinie o bogatych tradycjach żydowskich, ale też i polskich. Jego podwójna tożsamość – Żyda i Polaka – miała ogromny wpływ na jego życie i twórczość. Z jednej strony...

Ks. Piotr Skarga – prorok, który mocno chodził po ziemi

Ks. Piotr Skarga zapisał się w historii nie tylko jako kaznodzieja i obrońca wiary katolickiej, lecz także jako człowiek głęboko zaangażowany w sprawy społeczne i ekonomiczne. Dostrzegając dramat ubóstwa oraz ciężar zadłużenia, jakie dotykały wiele rodzin w...

Nowy „Gość Niedzielny” już w sprzedaży. W „Gościu Świdnickim” o peregrynacji Ikony Jasnogórskiej

34. numer „Gościa Niedzielnego” jest już dostępny wraz z dodatkiem z Diecezji Świdnickiej. W najnowszym wydaniu szczególnie mocno wybrzmiewają tematy rodziny, wiary i polskiej historii, a „Gość Świdnicki” przygotowuje czytelników do zbliżającej się peregrynacji Ikony...

Wojciech Cejrowski zaprasza na Ciemnogród 2026. Trzy dni wokół wartości, wiary i wolności

Osiek na Kociewiu ponownie stanie się miejscem spotkania osób przywiązanych do tradycyjnych wartości. Od 21 do 23 sierpnia 2026 roku odbędzie się Zlot Ciemnogród 2026 organizowany przez Wojciecha Cejrowskiego. W programie znalazły się koncerty, spotkania, transmisje,...

Ta kobieta jest tak niebezpieczna, że Wielka Brytania nie chce jej wpuścić

Päivi Räsänen ma 66 lat, jest lekarką, matką pięciorga dzieci, byłą minister spraw wewnętrznych Finlandii i od ponad 30 lat zasiada w parlamencie. W Wielkiej Brytanii miała mówić o wolności religijnej i wolności słowa. Nie wiadomo jednak, czy tam dotrze. Brytyjskie...

Rewolucja konserwatywna: oksymoron czy teraźniejszość?

Czy konserwatyzm może być rewolucyjny? Choć brzmi to jak sprzeczność, coraz więcej młodych wyborców odrzuca polityczne centrum i stawia na wyrazistą prawicowość. Zainspirowani ruchem Trumpa, rozczarowani Unią Europejską i zmęczeni mainstreamową lewicowością, widzą w...

Diecezjalna Specjalistyczna Poradnia Rodzinna. Kto może szukać pomocy?

Diecezjalna Specjalistyczna Poradnia Rodzinna, działająca przy ulicy Budowlanej w Świdnicy, jest miejscem, gdzie każda osoba znajdująca się w trudnej sytuacji życiowej może otrzymać bezpłatną pomoc specjalistów. Powstała z inicjatywy Stowarzyszenia Rodzin Katolickich,...

EWTN: 200 dolarów, garaż i 12 zakonnic. Jak Matka Angelica zbudowała sieć docierającą do 435 mln domów

15 sierpnia minęło 45 lat od pierwszej emisji Eternal Word Television Network. Sieć, która w 1981 r. nadawała cztery godziny dziennie do 60 tysięcy amerykańskich domów z zaadaptowanego garażu klasztoru w Alabamie, dziś deklaruje zasięg w ponad 160 krajach, prowadzi 11...

Matka Boża Robotników Solidarności. Obraz, który stał się symbolem ludzi pracy

Obraz Matki Bożej Robotników Solidarności od ponad czterdziestu lat towarzyszy środowiskom ludzi pracy i uczestnikom pielgrzymek na Jasną Górę. Jego historia łączy kult Matki Bożej Częstochowskiej, działalność bł. ks. Jerzego Popiełuszki, dzieje podziemnej...

Pielgrzymi zaprosili Maryję, proboszcz częstuje kawą, a młodzi ocalają pamięć Kresowian. Co w diecezjalnych wydaniach „Gościa Niedzielnego”?

„Gość Niedzielny” trafia do sprzedaży w wydaniach regionalnych. Czytelnik ze Świdnicy otrzymuje inne strony lokalne niż mieszkaniec Krakowa, Gdańska czy Lublina. Zaglądamy do najnowszych dodatków i sprawdzamy, co może zachęcić wiernych z poszczególnych części Polski...

Triumf serca – nowy film o św. Maksymilianie Kolbe. „Po seansie ludzie wychodzą z pragnieniem nieba”

12 września 2025 roku na ekrany polskich kin wszedł długo wyczekiwany film „Triumf serca” w reżyserii Anthony’ego D’Ambrosio. To niezwykła, polsko-amerykańska koprodukcja, która wpisuje się w Jubileusz Nadziei i opowiada historię św. Maksymiliana Marii Kolbego –...

To była dziesięciodniowa impreza. Boża impreza! [wywiad]

Z Anną Czechowicz i Małgorzatą Laskowską, absolwentkami Hoffmanowej, o Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymce Metropolitalnej, wierze, wspólnocie i tym, czego uczy droga na Jasną Górę, rozmawia Tomasz Sypniewski.Anna Czechowicz: Właściwie zdecydowałam się trochę...

Za polskie pieśni spotkały go represje. Po 100 latach jego muzyka wraca do Świdnicy – Richard Kügele

Sto lat po śmierci Richarda Kügelego jego muzyka ponownie zabrzmi na Dolnym Śląsku. 16 sierpnia w katedrze świdnickiej wystąpi Angelika Kügele, niemiecka organistka i praprawnuczka kompozytora, który w czasach nasilonej germanizacji został ukarany przez władze pruskie...