Ks. Stanisław Kasztelan: Ewangelia niesie niezwykle piękne przesłanie: Bóg nie przestaje szukać człowieka. To On pierwszy wychodzi mu na spotkanie. Zaprasza, karmi i nieustannie zapewnia o swojej miłości.
Ks. Stanisław Kasztelan: Bóg nie pyta, czego ci brakuje. Pyta: co masz?
Ks. Stanisław Kasztelan: Bóg nie szuka ludzi doskonałych
W Księdze Proroka Izajasza znajduje się niezwykłe zaproszenie:
„Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy”.
Jakże niezwykłe są te słowa. Świat, w którym żyjemy, uczy nas, że za wszystko trzeba zapłacić. Im więcej człowiek posiada, tym więcej może otrzymać. Nawet relacje międzyludzkie bywają budowane na zasadzie zysku i wymiany. Tymczasem Bóg mówi:
„Przyjdź”.
Nie dlatego, że jesteś bogaty, bez grzechu albo że wszystko w życiu ci się udało. Po prostu dlatego, że jesteś spragniony.
To niezwykle ważne. Bóg nie szuka ludzi doskonałych. Szuka tych, którzy wiedzą, że Go potrzebują. Prorok pyta dalej:
„Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem?”
Czyż nie jest to pytanie bardzo współczesne?
Ks. Stanisław Kasztelan: Bóg nie pyta, czego ci brakuje. Pyta: co masz?
Ks. Stanisław Kasztelan: Największym głodem człowieka nie jest głód ciała, lecz brak Boga
Drodzy, ilu ludzi poświęca całe życie, by zdobyć więcej pieniędzy, większy dom, lepszą pozycję czy uznanie. Wszystko to ma swoje miejsce, ale żadne z tych dóbr nie potrafi zaspokoić najgłębszego pragnienia ludzkiego serca. Święty Augustyn napisał:
„Niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie”.
Nic z rzeczy materialnych nie jest w stanie zaspokoić pragnienia ludzkiego serca. Myślę, że słowa św. Augustyna były, są i pozostaną zawsze aktualne w życiu człowieka wierzącego.
W Ewangelii spotykamy tłum ludzi na pustkowiu. Można odnieść wrażenie, że szukają jedynie chleba, ale Jezus wie, że człowiek potrzebuje znacznie więcej. Najpierw uzdrawia chorych, a dopiero później rozmnaża chleb. Dlaczego? Bo największym głodem człowieka nie jest głód ciała, lecz brak Boga.
W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, szczególnie mocno wybrzmiewa ta prawda. Do Łagiewnik przybywają ludzie z całego świata. Każdy niesie własną historię. Jedni dziękują. Inni proszą o przebaczenie i dar miłosierdzia. Jeszcze inni płaczą albo od lat noszą w sercu pytanie, na które nie znajdują odpowiedzi. Wszystkich prowadzi jednak jedno pragnienie – spotkać Boga, który nie potępia, lecz podnosi; który nie odrzuca, ale przygarnia człowieka. To właśnie oznacza miłosierdzie.
Ks. Stanisław Kasztelan: Bóg nie pyta, czego ci brakuje. Pyta: co masz?
Ks. Stanisław Kasztelan: Cuda zaczynają się wtedy, gdy człowiek oddaje Chrystusowi nawet to niewiele, co posiada
Najbardziej zaskakujące zdanie w tym fragmecie Ewangelii brzmi:
„Wy dajcie im jeść”.
Uczniowie są bezradni. Liczą: pięć chlebów i dwie ryby – to za mało. Tak wygląda również nasza codzienność. Patrzymy na własne siły, ograniczenia, wiek, zdrowie i możliwości. I mówimy:
„To nie wystarczy”.
A Jezus nie pyta, czego nam brakuje. Pyta:
„Co masz?”
To pytanie zmienia wszystko. Bóg nie potrzebuje naszej doskonałości. Potrzebuje naszego zaufania. Cuda zaczynają się wtedy, gdy człowiek oddaje Chrystusowi nawet to niewiele, co posiada.
List św. Pawła Apostoła do Rzymian należy do najpiękniejszych tekstów całego Nowego Testamentu. Święty Paweł pyta:
„Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?”
I sam odpowiada:
Nie utrapienie, nie ucisk, nie prześladowanie, nie głód ani niebezpieczeństwo.
Na końcu dodaje słowa, które są prawdziwym wyznaniem wiary:
„Ani śmierć, ani życie, ani teraźniejszość, ani przyszłość (…) nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie”.
Jak bardzo potrzebujemy dziś usłyszeć te słowa.
Ks. Stanisław Kasztelan: Bóg nie pyta, czego ci brakuje. Pyta: co masz?
Ks. Stanisław Kasztelan: Żadna trudność nie jest silniejsza od miłości Boga
Żyjemy w świecie pełnym niepewności. Ludzie boją się o zdrowie, przyszłość swoich dzieci, pokój, bezpieczeństwo i pracę. Niektórzy przeżywają dramat samotności. Inni zmagają się z chorobą lub cierpieniem. Święty Paweł nie mówi, że chrześcijanin będzie wolny od trudności. Przekazuje prawdę o wiele głębszą. Żadna trudność nie jest silniejsza od miłości Boga. To fundament chrześcijańskiej nadziei.
Widzimy w Ewangelii jak Jezus bierze chleb, błogosławi go, łamie i daje. To nie przypadek. Kościół od początku widział w rozmnożeniu chleba zapowiedź Eucharystii. Tutaj Bóg nadal spełnia obietnicę Izajasza. Nadal zaprasza wszystkich spragnionych. Nadal daje pokarm, którego świat dać nie może. Tutaj człowiek odkrywa, że naprawdę nic nie może go odłączyć od miłości Chrystusa.
Dlatego św. Faustyna zapisała w swoim „Dzienniczku”, że największym przymiotem Boga jest Jego miłosierdzie. A św. Jan Paweł II przypominał z tego miejsca, że człowiek najbardziej potrzebuje miłosierdzia wtedy, gdy wydaje mu się, iż wszystko przegrał.
Prorok Izajasz mówi:
„Przyjdźcie”.
Święty Paweł mówi:
„Nie lękajcie się. Nic nie odłączy was od miłości Chrystusa”.
Jezus mówi:
„Ja sam was nakarmię”.
To jest droga każdego ucznia Chrystusa. Przyjść do Boga ze swoim głodem, zaufać Jego miłości i pozwolić się nakarmić Chlebem życia. A potem wrócić do codzienności z prostymi słowami, które są sercem tego sanktuarium i streszczeniem całej dzisiejszej liturgii:
Jezu, ufam Tobie.
Niech to wyznanie stanie się naszą modlitwą nie tylko dzisiaj, ale każdego dnia.
Ks. Stanisław Kasztelan
wAkcji24.pl | Opinie | Ks. Stanisław Kasztelan | Homilia wygłoszona w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach 2 sierpnia 2026 r | Fot. DAI24.pl | 5.08.2026



