Ulotność życia

  • Napisany przez:

Obecne wydarzenia, tak odmienne od znanego nam dotychczasowego ładu mają jedną wielką zaletę. Czas. Zaledwie miesiąc wcześniej narzekaliśmy na jego brak, mnóstwo obowiązków i deficyt rozmów z najbliższymi.

Teraz wciąż szukamy jakiś zajęć, aby zapełnić pustkę godzin spędzanych dotychczas w pracy czy szkole. To wszystko, co się wokół nas dzieje uświadamia nam kruchość życia. Walczymy z „niewidzialnym wrogiem”. Człowiek, wydawałoby się – niezniszczalny, w przeciągu kilku chwil kończy swoją ziemską wędrówkę. I właśnie nad tym trzeba się zastanowić.

Podczas godzin spędzonych w domu warto poświęcić czas na swoistą kontemplację nad sensem życia. Eric- Emmanuel Szmitt w książce „Oskar i pani Róża” ujmuje wprost: „Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jakbyśmy byli nieśmiertelni”. Prawdziwy problem, który każdy lekceważy. Życie po śmierci nikogo nie interesuje, najłatwiej powiedzieć, że Boga nie ma.

Czasy zarazy (bo jak inaczej je ująć?) tak usilnie pokazują prawdę o ulotności życia. Podczas liturgii środy popielcowej stojąc i czekając na posypanie głowy popiołem, słyszeliśmy głos księdza, który powtarzał te same sentencje „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” albo „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, zapewne nie zrobiło to wielkiego wrażenia, ot słyszymy je co roku. Teraz, w obliczu realnego zagrożenia życia (choć tak naprawdę ciągle jesteśmy na coś narażeni), słowa wypowiedziane ponad miesiąc wcześniej wracają do nas, z tym, że jakby wyraźniejsze, dobitniej wypowiedziane.

Nietypowy ten Wielki Post. Spędzony w domu, a nie w kościele. Może to właśnie ten moment, aby powiedzieć tak Jezusowi, aby zaprosić Go do swojego życia i rozważać Ewangelię.

Strach, który dominuje w tym czasie zamieńmy w miłość, troskę okazaną najbliższym, zatroszczmy się o starszego sąsiada/sąsiadkę. Pamiętając o kruchości naszego życia, postępujmy odpowiedzialnie, aby następne święta Wielkiej Nocy przeżyć w tym samym gronie, ale jakby silniejsi, odważniejsi w miłości do Boga i bliskich…

Aleksandra Bisaga

zdj. – Pixabay

Nasi partnerzy