Czas decyzji [FELIETON]

  • Napisany przez:

Ojcowie Paulini, którzy są kustoszami Jasnej Góry, kilka dni temu informowali, że w tym roku w najważniejszym polskim sanktuarium dominują pielgrzymi indywidualni. Niewiele przybywa do Częstochowy grup zorganizowanych. Nie widać na jasnogórskim parkingu zbyt wielu autokarów.

Identycznie jest w innych większych czy mniejszych miejscach pielgrzymkowych. Z kolei duszpasterze w parafiach całej Polski, kierując się sugestiami swoich biskupów, wiosną i nawet już latem, organizowali uroczystości I Komunii Św. w małych grupach. Niekiedy było to święto wręcz jednego dziecka, które zgodnie z wolą rodziców, w gronie najbliższych sobie osób po raz pierwszy w życiu przyjęło Pana Jezusa.

Te i inne przykłady pozwalają stwierdzić, że tegoroczny krajobraz duszpasterski ma wymiar bardzo spersonalizowany. Wydaje się, że teraz wiele zależy od inicjatywy poszczególnych osób. Duszpasterze czekają na tych, którzy chcą mimo obowiązujących ograniczeń, ale z poszanowaniem wszelkich zaleceń sanitarnych, nawiedzić miejsca modlitwy czy też przeżyć swoją uroczystość: ślubu, I Komunii, bierzmowania itp. Decyzja należy do każdego bardzo osobiście.

Takie rozwiązanie jest odwołaniem się do źródeł wiary, która jest oparta na indywidualnym pragnieniu, zgodzie konkretnego człowieka. W ewangeliach wielokrotnie znajdujemy słowa, zaproszenia Pana Jezusa skierowane do różnych osób oparte o formułę: „jeśli chcesz”. Przychodzi czas w którym każdy określający się jako wierzący, niezależnie czy jest stan epidemii czy nie, staje przed decyzją co do drogi wiary. Choć wyznajemy ją we wspólnocie, tworzymy Kościół, to jednak nie można do końca życia, zasłaniać się wiarą innych, którzy mieliby decydować o mojej relacji z Bogiem,
o moich wyborach. W którymś momencie, każdy staje wobec decyzji, jaka jest i będzie dalsza moja osobista odpowiedź wobec doświadczenia Boga, głosu sumienia, który mi o Nim mówi.

Od jakiegoś czasu mówi się, że przyszłe pokolenia chrześcijan będą opierać się o ludzi, którzy dokonali świadomego wyboru Boga i postępowania w zgodzie z ładem moralnym wyrastającym z dekalogu i ewangelii. Bieżący czas pokazuje jak bardzo losy wiary są uwarunkowane naszym osobistym zaangażowaniem w nią. Są i będą sytuacje kiedy nie zadziała efekt większości, kiedy nie będzie podane przez innych wszystko na przysłowiowej tacy a potrzeba będzie indywidualnej aktywności i kreatywności by potwierdzić i rozwinąć w sobie dar wyznawanej wiary.

Nikt za nas ostatecznie nie zdecyduje o tym co będzie dalej między mną a Bogiem.

ks. Krzysztof Ora

zdj. – Krzysztof Ora

Nasi partnerzy