Dobrze zjeść coś razem

  • Napisany przez:

Zostałem ostatnio zaproszony na obiad do restauracji. Po okresie ich zamknięcia można teraz ponownie zasiąść do stolika i zamówić coś do zjedzenia. Cieszy możliwość wyjścia z domu, spotkania się, rozmowy i wspólnego posiłku.

Stół, jedzenie, to sprawdzone okazje do tego by budować i podtrzymywać wspólnotę. Spotykamy się często w różnych sytuacjach, rozmawiamy ze sobą, jesteśmy w kontakcie na różnych poziomach, ale dopiero zajęcie miejsce przy stole, przygotowane, czy zamówione danie, wytwarza zupełnie inną sytuację, wprowadza w inne doświadczenie spotkania.
Jest wówczas okazja by poruszyć inne tematy, by niekoniecznie rozmawiać tylko o sprawach ważnych. W towarzystwie wszystko smakuje wyjątkowo. Nawet, jak komuś może nie do końca udało się osiągnąć to co zamierzył kulinarnie, to nie ma to większego znaczenia wobec tego, że jest się razem. Okazuje się też często, że proste, zwyczajne posiłki dają satysfakcję ze względu na możliwość spotkania. Pamiętam radosne spotkanie w domu pewnego młodego małżeństwa gdzie cieszyliśmy się byciem razem i rozmową zajadając … parówki. Nie zawsze przecież idzie o zaspokojenie głodu, ale ważniejsze staje się zaspokojenie potrzeby zasmakowania wspólnoty.

Posiłek, wspólnota, rozmowa, radość spotkania – tego doświadczamy w naszych ludzkich
więzach. Taką formę spotkania z ludźmi, na uczcie, wokół stołu, szanując nasze ludzkie
doświadczenie wybrał Bóg, kiedy Chrystus, podczas Ostatniej Wieczerzy ustanowił sakrament Eucharystii. Eucharystia jest oczywiście czymś więcej niż analogią naszego posiłku, ale to odniesienie może nam być bardzo pomocne w naszym przeżywaniu każdej Mszy św.

Uroczystość Bożego Ciała to święto eucharystyczne. Niech wybrzmi tego dnia nasze wielkie dziękczynienie Bogu, że jest z nami, że w Nim i przez Niego możemy doświadczać jedności i duchowej wspólnoty.

ks. Krzysztof Ora

zdj. – pixabay

Nasi partnerzy