Kruszony autorytet

Na początek roku formacyjnego w diecezjalnym domu rekolekcyjnym w Bardzie odbyły się rekolekcje dla dekanalnych duszpasterzy służby liturgicznej i młodzieży z naszej diecezji. Poza wspólną modlitwą, słuchaniem słowa Bożego, głoszonymi konferencjami przez ks. Kacpra Radzkiego poświęconych tożsamości młodego człowieka w zmieniającym się w świecie, mieliśmy okazję także do wspólnych rozmów, dzielenia się swoimi bieżącymi spostrzeżeniami i planami. W większości obecni na rekolekcjach duszpasterze to także katecheci. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że katecheza dzisiaj to szczególne wyzwanie. Jednym z zadań przed którymi stają katecheci to m.in. troska o promowanie wzorów chrześcijańskiego życia, wskazywanie na autorytety, osoby – punkty odniesienia w obliczu zachodzących procesów dziejowych. Byłem zaskoczony, kiedy księża dzielili się jak w niektórych szkołach doświadczają kwestionowania autorytetu św. Jana Pawła II. Jakiś czas temu pojawiło się w przestrzeni publicznej pojawiło się słowo „odjaniepawlić” (słowo zgłoszone w plebiscycie na młodzieżowe słowo 2017 r.). Ono już było sygnałem, że dzieje się coś zaskakującego w młodym pokoleniu. W miarę upływającego czasu a przede wszystkim a zwłaszcza poprzez wpływ niektórych mediów, które wydaje się, że postawiły sobie za cel deprecjację osoby i dziedzictwa św. Jana Pawła II, można odnieść wrażenie, że to zjawisko zaczyna obejmować coraz młodsze pokolenie. Słuchając konkretnych przykładów (np.: drwienie sobie z cierpienia papieża, prześmiewcze śpiewanie „Barki”, powielanie prymitywnych antypapieskich memów itp.) po chwili przyszło mi do głowy, że jest to zjawisko, które ma nie tyle podłoże socjologiczne, ale przede wszystkim duchowe. Nie mogę uwolnić się od przekonania, że ta forma swoistego degradowania papieża to działanie, za którym stoi działanie złego. Jan Paweł II za swego ziemskiego życia czynił wiele słowem i czynem by budować cywilizację życia, by wskazywać na Chrystusa jako na Klucz do rozwiązania problemów człowieka, świata. Już wtedy napotykał na opór ludzi zagazowanych w propagowanie cywilizacji śmierci. Dzisiaj toczy się bój o dusze i umysły młodego pokolenia. Kult papieża, organizowane różnego formatu wydarzenie poświęcone jego osobie, nauczaniu są przejawem samoświadomości Kościoła w Polce, który ma wie, ile zawdzięczamy człowiekowi, który stał się papieżem. Potrzeba pomimo przeciwności tym bardziej mądrze i konsekwentnie dbać o żywą pamięć o papieżu, wskazując na jego nadzwyczajność nie tylko w wymiarze duchowym, ale także w wymiarze społecznym. Kto wie, czy gdyby nie on nie tylko, że dzisiaj byliśmy innymi ludźmi, ale także posługiwalibyśmy się urzędowo językiem rosyjskim.

 

Nasi partnerzy