Poszukiwanie Skalnych Grzybów – Turystyka

Zachęcam do wędrówki w Góry Stołowe, te trochę mniej uczęszczane, ale też znane, a dokładnie w ich część zwaną Skalne Grzyby. Przejdziemy też w pobliżu torfowisk i wzdłuż krawędzi Urwiska Batorowskiego.

Jadąc drogą nr 388 od strony Wambierzyc, przez Chocieszów, kierujemy się do miejscowości Batorówek.

W Batorówku zostawiamy auto na Parkingu Batorówek -Skalne Grzyby.  Na parkingu wiata i miejsce na ognisko, z przygotowanym drewnem – to ważna informacja, bo to jedyne miejsce wyznaczone na trasie gdzie możemy rozpalić ognisko. Wchodząc na szlak wkraczamy już na teren Parku Narodowego Gór Stołowych i tam już nie siądziemy przy ognisku, ale jest za to możliwość zorganizowania postoju w wygodnych wiatach turystycznych, których jest kilka na trasie. Ważną informacją jest to, że na wycieczkę do PNGS możemy też zabrać naszych czworonożnych przyjaciół pod warunkiem, że trzymamy ich na smyczy.

Z parkingu wyruszamy szlakiem żółtym i niebieskim drogą w kierunku skraju Skalnych Grzybów. 

Skalne Grzyby -taką nazwą określa się  grupę grzybopodobnych w wyglądzie skałek rozrzuconych w tym terenie. Ciekawostką jest ich wygląd i zastanawiający kształt. Powstawanie takich „grzybów” związane jest z różną odpornością na wietrzenie piaskowca, z którego są zbudowane. W dolnej części –nóżce- spoiwo wiążące piaskowiec jest mniej trwałe od tego w „kapeluszu”. Te cechy skały powodują, że działające na nią czynniki atmosferyczne tj. woda, wiatr nadają taki kształt. Wszystkie te zjawiska są wyjaśnione w bardzo przystępny sposób na tablicach edukacyjnych znajdujących się przy ścieżkach edukacyjnych prowadzących do każdej formy skalnej.

Schodzimy z drogi trzymając się żółtych znaków, po dłuższej chwili napotykamy pierwszą formacje skalną o nazwie „Żaba” (fot 1.)

Idąc dalej żółtym szlakiem mijamy mniejsze lub większe formy skalne ukryte w drzewach i dochodzimy do skałki nieprzypominającej grzyba co prawda, bo to „Skalny mur” . To jedna z najdłuższych takich form, bo ma aż 30 długości i miejscami 10 m wysokości. Dalej będzie jeszcze „Parowóz”, „Żółw” , „Lama” (fot2a) i inne skałki mające nazwy związane z kształtem jaki przypominają. Będą też „Grzyby Bliźniaki” i „Borowik” (fot 2 b c). Każdą można obejrzeć z bliska, dotknąć, zrobić zdjęcie i przeczytać informację o niej. 

Szlak żółty wyprowadza nas z „grzybowiska” w teren zupełnie inny, podmokły, prawie bagienny. Ciekawostką Gór Stołowych jest to, że oprócz form skalnych ich bardzo charakterystycznym elementem są torfowiska. Tylko część z nich przetrwała do dziś. Istnieją tutaj dzięki kilku czynnikom. Teren jest płaski, co utrudnia odpływ wody, która gromadzi się w wyniku obfitych tutaj opadów. Woda zatrzymuje się, bo sprzyja temu budowa geologiczna podłoża, które jest piaszczysto-pylaste i uniemożliwia jej odpływ. 

Na naszym szlaku spotykamy „Niknącą Łąkę” – polanę śródleśną będącą kiedyś torfowiskiem. Przemierzamy ją idąc po drewnianej 400-metrowej kładce. Wchodzimy tą ścieżką dydaktyczną na teren ochrony ścisłej a tablice zapoznają nas z budową i procesem powstawania torfowiska wysokiego. Warto rozglądać się, bo można zobaczyć tu wiele gatunków roślin występujących na torfowisku, takich jak: mech torfowiec, borówka bagienna czy żurawina błotna. (fot3).

Opuszczamy łąkę i podążamy żółtym szlakiem – kierunek Białe Skały. Idziemy skrajem Wielkiego Torfowiska Batorowskiego, które nie jest udostępnione dla turystów i można je oglądać tylko z drogi. Jest ostatnim takim „żywym” torfowiskiem w Górach Stołowych. Rośnie tu sosna błotna będąca pod ścisłą ochroną, osiąga wysokość 20 m. Może uda się ja zobaczyć z daleka? ☺ . Na skrzyżowaniu spotykamy szlak niebieski –łącznikowy, którym dojdziemy w ciągu 10 min. do zielonego. Zielonym idąc nad Urwiskiem Batorowskim, obchodzimy Małe Torfowisko Batorowskie, też niedostępne dla nas. 

Na naszej drodze spotkamy XIX –wieczny krzyż i kapliczkę (Kalwaria), które są świadectwem prowadzącej tędy drogi pielgrzymkowej do Wambierzyc zwanej Pątniczą Ścieżką. (fot4ab). Kilka takich kaplic i krzyży znajduje się jeszcze poza szlakami. 

Na wierzchowinie dołącza do nas szlak żółty, miniemy jeszcze kilka skałek i możemy podziwiać panoramę okolic z punktu widokowego. Po drodze napotkamy kamienny, przedwojenny drogowskaz ze strzałką i napisem „ Zum Josefstein”(do skały Józefa) (fot5). Skręcamy w prawo i napotykamy jedną ze stacji Drogi Krzyżowej(fot6), dalej stacje towarzyszą nam do kaplicy św. Anny (fot.7), która stoi tu od 1770 roku. Kaplica zamknięta, ale w każdą niedzielę o 10 odbywają się Msze święte. Wtedy można zobaczyć wewnątrz XIX-wieczne żyrandole i świeczniki wyprodukowane w istniejącej wówczas batorowskiej hucie, której pozostałości zobaczymy we wsi. Batorówek był kiedyś osadą, przez którą przechodził trakt handlowy zwany Traktem Praskim. Wieś związana był z hutnictwem szkła.

Schodzimy szlakiem do wsi, idziemy w górę szosą tak jak prowadzi szlak i nim za niecały kilometr dojdziemy do parkingu, gdzie zostawiliśmy samochód.

Wycieczka zajęła nam 5 godzin i przeszliśmy ok.15 km.

Po kolejne propozycje wycieczek zapraszamy za tydzień do działu publicystyka.

JW

Nasi partnerzy