W ramach Sudeckiego Forum Inicjatyw 2025 w Ząbkowicach Śląskich, po Mszy św. i nabożeństwie różańcowym w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, w rozmównicach klasztoru Mniszek Klarysek od Wieczystej Adoracji odbył się panel zatytułowany „Modlitwa zaczyna się od ciszy – Najświętszy Sakrament jako przystanek czy źródło i cel?”. Jednym z głosów była wypowiedź s. Marii Dominiki, mniszki klaryski, która podzieliła się doświadczeniem modlitwy rodzącej się z ciszy, codziennego trwania przed Najświętszym Sakramentem oraz odkrywania adoracji jako źródła i celu życia duchowego.
s. Maria Dominika: Cisza nie jest pustką – to przestrzeń, w której Bóg mówi najwięcej
s. Maria Dominika: „Cisza jest początkiem prawdziwej modlitwy”
Cisza nie jest czymś oczywistym dla współczesnego człowieka. Żyjemy w świecie pełnym dźwięków, bodźców i nieustannego pośpiechu. Tymczasem modlitwa zaczyna się właśnie wtedy, gdy człowiek potrafi się zatrzymać i zamilknąć. Cisza nie oznacza pustki ani bezczynności – jest przestrzenią, w której można usłyszeć Boga. Bez ciszy modlitwa bardzo szybko staje się monologiem albo zbiorem słów, które nie dotykają serca. Dopiero w ciszy człowiek zaczyna naprawdę słuchać.
Finanse Kościoła. Ks. Sławomir Augustynowicz – ekonom Diecezji Świdnickiej: „Bez jedności nie da się odpowiedzialnie gospodarować”
s. Maria Dominika: Cisza nie jest pustką – to przestrzeń, w której Bóg mówi najwięcej
s. Maria Dominika: „Najświętszy Sakrament nie jest przystankiem, ale celem”
W adoracji Najświętszego Sakramentu łatwo ulec pokusie traktowania jej jako chwilowego zatrzymania w ciągu dnia – jednego z wielu punktów programu. Tymczasem adoracja nie jest tylko przystankiem, ale źródłem i celem. To nie my decydujemy, jak długo potrwa spotkanie – to Bóg zaprasza do relacji. Trwanie przed Nim uczy innego spojrzenia na czas, na skuteczność, na sens bycia. Adoracja nie musi być „owocna” w widoczny sposób. Jej owocność często dojrzewa w ukryciu.
Krzysztof Kotowicz: „Co dla zmysłów niepojęte” – pokaż przez obiektyw
s. Maria Dominika: Cisza nie jest pustką – to przestrzeń, w której Bóg mówi najwięcej
s. Maria Dominika: „Trwanie przed Bogiem kształtuje serce”
Życie w klasztorze kontemplacyjnym uczy cierpliwości i wierności. Każda adoracja jest inna – czasem pełna pokoju, innym razem naznaczona rozproszeniem czy zmęczeniem. Ale to właśnie to trwanie, nawet wtedy, gdy nic się nie czuje i nic się nie rozumie, kształtuje serce. Adoracja nie polega na przeżyciach, lecz na obecności. Człowiek uczy się oddawać Bogu swój czas, swoją słabość i swoje ograniczenia, bez oczekiwania natychmiastowej odpowiedzi.
Wieczysta adoracja? Diecezja Świdnicka liderem
s. Maria Dominika: Cisza nie jest pustką – to przestrzeń, w której Bóg mówi najwięcej
s. Maria Dominika: „Bóg działa najpełniej w tym, co ukryte”
Cisza przed Najświętszym Sakramentem bardzo często konfrontuje człowieka z samym sobą. W ciszy wychodzą na powierzchnię myśli, lęki i pytania, które na co dzień zagłuszamy. To może być trudne doświadczenie, ale jednocześnie bardzo oczyszczające. Cisza nie jest ucieczką od rzeczywistości – przeciwnie, pozwala zobaczyć ją w prawdzie i oddać Bogu to, czego sami nie potrafimy unieść. Adoracja staje się wtedy miejscem uzdrowienia serca.
Największe owoce adoracji rodzą się w ukryciu. Nie zawsze są widoczne od razu, nie zawsze da się je nazwać. Często objawiają się po czasie – w większym pokoju serca, w zdolności do przebaczenia, w cichym zaufaniu. Bóg nie potrzebuje hałasu ani wielkich słów, by działać. Cisza jest Jego naturalnym środowiskiem. I właśnie dlatego adoracja Najświętszego Sakramentu nie jest ucieczką od świata, ale najgłębszym wejściem w prawdę o Bogu i o człowieku.
ABC Katolickich Finansów. Ofiaromat w kościele – darowizna, która można odliczyć od podatku
wAkcji24.pl | Opinie | Na zdjęciu: | Źródło: Sudeckie Forum Inicjatyw | Fot. Pablo Santiago | 25.02.2026