Nikt formalnie nie zakazał lekcji religii w polskich szkołach. Nie zmieniono konstytucji, nie wypowiedziano konkordatu, nie przeprowadzono też parlamentarnej debaty nad usunięciem katechezy z systemu edukacji. A jednak kolejne decyzje administracyjne sprawiają, że religia staje się przedmiotem coraz bardziej marginalnym. Ten mechanizm opisał „The European Conservative”, a DAI24 zwraca uwagę, że w europejskiej debacie wybrzmiały przy tym głosy osób związanych z Diecezją Świdnicką
European Conservative: Administracyjna sekularyzacja. Polski spór o religię w szkołach trafia do europejskiej debaty
Religii nie zakazano. Zmieniono warunki jej obecności
Opublikowany 20 sierpnia 2026 roku na łamach „The European Conservative” artykuł „Poland Shows How Religion Can Be Removed from Public Life Without Being Banned” stawia tezę o „administracyjnej sekularyzacji”. Chodzi o proces, w którym państwo nie usuwa religii z życia publicznego jednym aktem prawnym, lecz stopniowo osłabia jej pozycję za pomocą pozornie technicznych rozporządzeń i decyzji organizacyjnych.
W przypadku polskiej szkoły ten proces przebiegał etapami. Rozporządzenie Ministerstwa Edukacji z lipca 2024 roku umożliwiło łączenie uczniów z różnych klas na lekcjach religii. Następnie zdecydowano, że ocena z religii nie będzie wliczana do średniej. Kolejne rozporządzenie, wydane w styczniu 2025 roku, zmniejszyło wymiar nauczania religii z dwóch godzin tygodniowo do jednej.
Każdą z tych zmian można przedstawiać osobno jako kwestię organizacyjną. Problem zaczyna być widoczny dopiero wtedy, gdy spojrzymy na nie łącznie. Przedmiot nadal istnieje, ale łatwiej umieścić go na pierwszej lub ostatniej godzinie, traci znaczenie w systemie oceniania, a jego wymiar zostaje zmniejszony o połowę. Prawo formalnie pozostaje, lecz korzystanie z niego staje się coraz mniej atrakcyjne i coraz trudniejsze.
Pół miliona podpisów czeka. Katecheci pytają, kiedy Sejm zajmie się projektem „TAK dla religii i etyki w szkole”
European Conservative: Administracyjna sekularyzacja. Polski spór o religię w szkołach trafia do europejskiej debaty
Ponad 4,5 tysiąca mniej katechetów i spór o skutki reformy
Jednym z najbardziej wymownych danych przytoczonych przez „The European Conservative” jest spadek liczby nauczycieli religii i katechetów w szkołach o 4517 osób w ciągu jednego roku. Autor tekstu zastrzega, że nie oznacza to automatycznie 4517 zwolnień. Zmniejszenie zatrudnienia może wynikać także z odejść, ograniczania etatów czy rezygnacji z pracy.
Nie zmienia to jednak skali zjawiska. Jeżeli liczba godzin zostaje zmniejszona o połowę, a uczniów można łączyć w większe grupy, system potrzebuje po prostu mniej nauczycieli. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich ocenia te działania znacznie ostrzej, wskazując na wypychanie religii i etyki ze szkół „tylnymi drzwiami” oraz brak realnych konsultacji z zainteresowanym środowiskiem.
Spór dotyczy więc nie tylko światopoglądu, lecz także konkretnych miejsc pracy i sytuacji tysięcy rodzin. Za zmianą jednej linijki w rozporządzeniu stoją ludzie, którzy przez lata wykonywali zawód nauczyciela i budowali swoją pozycję zawodową w systemie publicznej edukacji.
European Conservative: Administracyjna sekularyzacja. Polski spór o religię w szkołach trafia do europejskiej debaty
Trybunał Konstytucyjny i problem decyzji podejmowanych poza parlamentem
„The European Conservative” zwraca uwagę, że konflikt ma również wymiar ustrojowy. Trybunał Konstytucyjny kwestionował kolejne elementy zmian: regulacje dotyczące łączenia klas, wyłączenie oceny z religii ze średniej oraz ograniczenie liczby godzin do jednej tygodniowo.
Sednem problemu jest wymóg ustawowy, zgodnie z którym minister powinien ustalać zasady organizacji nauczania religii „w porozumieniu” z Kościołami i związkami wyznaniowymi. Takiego porozumienia nie osiągnięto. Rząd nie uznaje jednak części orzeczeń obecnego Trybunału, wskazując na trwający od lat spór dotyczący jego legalności i składu.
Niezależnie od oceny samego Trybunału pozostaje pytanie zasadnicze: czy tak poważna zmiana pozycji religii w szkołach powinna dokonywać się przez rozporządzenia ministra, czy raczej przez otwartą debatę parlamentarną i decyzję ustawodawcy? Właśnie ten problem sprawia, że pojęcie „administracyjnej sekularyzacji” wykracza daleko poza spór o katechezę.
European Conservative: Administracyjna sekularyzacja. Polski spór o religię w szkołach trafia do europejskiej debaty
Głosy z Diecezji Świdnickiej w europejskiej dyskusji
DAI24 zwraca uwagę, że w publikacji „The European Conservative” ważne miejsce zajmują osoby związane z Diecezją Świdnicką. Cytowany jest biskup świdnicki Marek Mendyk, który wskazuje na konieczność rozwijania katechezy parafialnej jako integralnego uzupełnienia tego, co dzieje się w szkołach.
W artykule pojawia się także Joanna Rudy, katechetka związana ze szkołami w powiecie ząbkowickim i koordynująca konkurs biblijny. W jej przypadku ponad 98 proc. uczniów nadal uczestniczy w lekcjach religii. Mimo tak wysokiej frekwencji zwraca ona uwagę, że po zmianach nauczyciele religii zaczynają być traktowani jak nauczyciele „drugiej klasy”.
Przytoczona została również opinia Krzysztofa Kotowicza, rzecznika Diecezji Świdnickiej, który przypomina, że obecność religii w edukacji publicznej nie jest polską osobliwością. Nauczanie religii funkcjonuje w różnych formach między innymi w Niemczech, Austrii, Belgii, Finlandii i na Węgrzech.
Oznacza to, że sporu nie da się sprowadzić do prostego przeciwstawienia „nowoczesnego świeckiego państwa” i „religijnej szkoły”. Europejskie modele są znacznie bardziej zróżnicowane, a neutralność państwa nie musi oznaczać usuwania religii z przestrzeni publicznej.
European Conservative: Administracyjna sekularyzacja. Polski spór o religię w szkołach trafia do europejskiej debaty
Ze Świdnicy do Francji, USA i Słowacji. Lokalny głos staje się europejski
DAI24 podkreśla jeszcze jeden aspekt sprawy: artykuł nie pozostał pojedynczym głosem w anglojęzycznym medium. Materiał został odnotowany lub przedrukowany przez kolejne portale i środowiska. Informacje o nim pojawiły się m.in. w Katolickiej Agencji Informacyjnej i serwisie Religie.Wiara.pl, a następnie także w mediach francuskich, amerykańskich i słowackich. DAI24 wskazuje między innymi na Atlantico.fr, TheCatholicThing.org i HlavneSpravy.sk. Autorem analizy o zmianach dotyczących nauczania religii w Polsce jest polski dziennikarz i komentator Miłosz Manasterski.
Polski spór o nauczanie religii jest czytany za granicą jako część szerszego problemu europejskiego: gdzie przebiega granica między neutralnością państwa a stopniowym ograniczaniem obecności religii w instytucjach publicznych?
Najważniejsza teza tekstu „The European Conservative” nie brzmi przecież, że w Polsce formalnie zakazano religii. Właśnie przeciwnie. Mechanizm jest skuteczny dlatego, że zakazu nie ma. Zamiast wielkiej decyzji politycznej pojawiają się regulacje dotyczące planu lekcji, ocen, liczby godzin, zatrudnienia i konsultacji. Każda z osobna może wydawać się drobna. Razem mogą jednak zasadniczo zmienić miejsce religii w systemie.
Dlatego polska debata może być interesująca także poza naszym krajem. Pokazuje bowiem, że w nowoczesnym państwie ograniczanie realnego znaczenia jakiegoś prawa nie zawsze wymaga jego formalnego odebrania. Czasami wystarczy pozostawić je na papierze, a następnie tak zmienić otoczenie instytucjonalne, aby z roku na rok coraz trudniej było z niego korzystać.
wAkcji24.pl | Opinie | SWA | Źródło: The European Conservative, DAI|30.08.2026



