Obywatelski projekt ustawy „TAK dla religii i etyki w szkole” wraca do centrum uwagi po tym, jak Stowarzyszenie Katechetów Świeckich (SKŚ) skierowało list otwarty do marszałka Sejmu RP Włodzimierza Czarzastego. Przesyłka – jak informuje SKŚ – dotarła do Kancelarii Sejmu następnego dnia po wysłaniu. W apelu stowarzyszenie podkreśla, że projekt ma być odpowiedzią na wieloletni konflikt światopoglądowy i ma stworzyć „jasne i uczciwe ramy” współistnienia różnych przekonań w przestrzeni publicznej szkoły – poprzez obligatoryjny wybór lekcji religii lub etyki.
„TAK dla religii i etyki w szkole”: SKŚ pisze do Czarzastego. Dwie książki w przesyłce i apel o realny wybór
„TAK dla religii i etyki w szkole”: przełom w dostępności lekcji etyki
List otwarty Stowarzyszenia Katechetów Świeckich – datowany na 19 stycznia 2026 r. – został skierowany bezpośrednio do marszałka Sejmu, a jego ton łączy uprzejmość z wyraźnym oczekiwaniem na decyzje proceduralne dotyczące projektu „TAK dla religii i etyki w szkole”. Stowarzyszenie pisze, że przekazuje marszałkowi dwie książki jako „wyraz szacunku, życzliwości oraz zaproszenie do refleksji” nad ustawą wprowadzającą obligatoryjny wybór religii lub etyki. Z perspektywy komunikacyjnej to gest przemyślany: zamiast kolejnego politycznego sporu o „religii w szkole”, Stowarzyszenie Katechetów Świeckich próbuje przesunąć uwagę na to, co w ich argumentacji jest najistotniejsze dla treści projektu – czyli na etykę jako realnie dostępną alternatywę.
Stowarzyszenie Katechetów Świeckich podkreśla, że dołączony podręcznik do etyki nie jest wyłącznie symbolem, lecz przypomnieniem, że projekt ustawy „dotyczy nie tylko lekcji religii” i ma „po raz pierwszy” stworzyć warunki dla powszechnej obecności etyki w szkołach publicznych. Ten wątek jest ważny także w kontekście debaty, którą wAkcji24.pl obserwuje od dłuższego czasu: w praktyce szkolnej etyka bywa trudno dostępna organizacyjnie, a spór o religię często przysłania pytanie, czy państwo rzeczywiście zapewnia neutralną, sensowną i wykonalną alternatywę dla uczniów nieuczestniczących w katechezie.
Bp Ignacy Dec: Dzieci nie są własnością państwa. Szkoła bez prawdy niszczy człowieka
„TAK dla religii i etyki w szkole”: SKŚ pisze do Czarzastego. Dwie książki w przesyłce i apel o realny wybór
Odpowiedź na wieloletni konflikt światopoglądowy
Drugą dołączoną publikacją jest książka o ptakach w Biblii – i również ten wybór ma znaczenie. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich tłumaczy, że to nawiązanie do refleksji nad codziennością oraz „odpowiedzialnością za to, co kruche i wymagające ochrony”, a zarazem gest odwołujący się do wrażliwości marszałka na świat przyrody: „refleksja humanistyczna może iść w parze z podejściem naukowym”. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich buduje narrację o szkole jako miejscu formowania postaw, a nie wyłącznie przekazywania informacji.
W samym liście SKŚ mocno akcentuje, że projekt ustawy jest „odpowiedzią na wieloletni konflikt światopoglądowy” dzielący społeczeństwo, a proponowane rozwiązanie ma opierać się na „podstawowych zasadach wolności sumienia oraz bezstronności światopoglądowej państwa”, tworząc „jasne i uczciwe ramy współistnienia różnych przekonań w przestrzeni publicznej”. W logice stowarzyszenia kluczowe jest więc nie „zwycięstwo” jednej strony sporu, ale mechanizm, który pozwoli szkołom działać bez permanentnych napięć i bez rozgrywania uczniów w konflikcie dorosłych. To odwrócenie perspektywy: zamiast pytać wyłącznie o to, czy religia powinna być w szkole, SKŚ pyta o to, jak państwo ma zagwarantować uczciwe warunki dla religii i etyki, skoro obie – w ich ocenie – mają znaczenie wychowawcze.
Piotr Janowicz: W Polsce blisko 80 proc. uczniów uczęszcza na lekcje religii. Mówimy nie deprecjonowaniu tego przedmiotu [TYLKO U NAS CAŁE WYSTĄPIENIE]
„TAK dla religii i etyki w szkole”: SKŚ pisze do Czarzastego. Dwie książki w przesyłce i apel o realny wybór
Szkoła powinna uczyć szacunku
W liście SKŚ czytamy, że szkoła to „pierwsza wspólna przestrzeń społeczna”, w której młody człowiek spotyka rówieśników wychowywanych w różnych tradycjach, systemach wartości i sposobach myślenia o świecie – i właśnie dlatego obecność zarówno religii, jak i etyki ma „istotny wymiar wychowawczy”, bo uczy wrażliwości i szacunku wobec różnorodności. Zdaniem Stowaryszenia równoległa obecność religii i etyki sprzyja kształtowaniu postaw szacunku wobec odmiennych przekonań i pomaga młodym ludziom uczyć się funkcjonowania w pluralistycznym społeczeństwie. W praktyce oznacza to próbę odpowiedzi na pytanie: jak zorganizować przestrzeń szkolną tak, aby uczniowie nie byli „wypychanI” poza system wartości, tylko mieli realną, przewidywalną i równo traktowaną ofertę zajęć aksjologicznych.
Stowarzyszenie Katechetów Świeckich podkreśla, że projekt ustawy „TAK dla religii i etyki w szkole” ma zapewnić „realny — a nie jedynie deklaratywny — wybór” między zajęciami aksjologicznymi oraz ich „równorzędne traktowanie”, a dzięki temu „etyka przestaje być rozwiązaniem pozornym”. To zdanie dotyka sedna problemu, który często umyka w bieżących sporach: nawet jeśli formalnie etyka jest dostępna, to bez stabilnych reguł organizacyjnych wybór bywa czysto teoretyczny – a konsekwencje ponosi uczeń (i rodzic), nie system.
Religia w szkole. Joanna Rudy: Daliśmy się trochę zastraszyć jako ludzie wierzący [wywiad w-Akcji]
„TAK dla religii i etyki w szkole”: SKŚ pisze do Czarzastego. Dwie książki w przesyłce i apel o realny wybór
Czy pół miliona obywateli może zostać zignorowanych?
Stowarzyszenie Katechetów Świeckich prosi o „bezstronne i merytoryczne procedowanie” ponad podziałami politycznymi, wskazując, że brak jasnych regulacji prowadzi do napięć i sporów między dorosłymi, których konsekwencje ponoszą uczniowie. Jednocześnie stowarzyszenie zaznacza, że marszałek ma pełne prawo głosować „za”, „przeciw” lub wstrzymać się, ale apeluje o prowadzenie prac „w duchu dialogu i konsensusu społecznego” i rekomenduje głos „za” przyjęciem projektu w całości jako rozwiązania służącego uczniom, rodzicom i wspólnocie szkolnej.
SKŚ przypomina, że „od 26 września 2025 roku” oczekuje informacji wskazanych w harmonogramie prac sejmowych o dalszych losach projektu. „TAK dla religii i etyki w szkole” jest inicjatywą popartą podpisami „ponad pół miliona obywateli” i pyta Stowarzyszenie Katechetów Świeckich pyta wprost, czy taki głos może zostać pominięty.
Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Problemem jest szkoła, która nie czuje ducha integralnego wychowania [w-AKCJI]
„TAK dla religii i etyki w szkole”: SKŚ pisze do Czarzastego. Dwie książki w przesyłce i apel o realny wybór
Komentarz Redakcyjny: Andrzej Wierny
„TAK dla religii i etyki w szkole” brzmi jak propozycja, która wreszcie próbuje zejść z okopów ideologicznej wojny i wejść na poziom praktycznych zasad. Bo dziś jest tak: jedni bronią religii jak ostatniego bastionu, drudzy chcą ją wyrzucać ze szkoły. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich trafnie przesuwa ciężar dyskusji: nie chodzi o to, kto kogo przegada w telewizji, tylko czy państwo zapewni uczciwą, wykonalną alternatywę i równe traktowanie zajęć aksjologicznych.
Pomysł obligatoryjnego wyboru religii albo etyki ma sens, jeśli zostanie zrobiony serio: z kadrą, z planem lekcji, bez karania uczniów „okienkami” i bez udawania, że etyka jest dostępna, gdy w praktyce jej nie ma. Wtedy szkoła może być miejscem, gdzie uczy się nie tylko wzorów i dat, ale też rozmowy o wartościach – bez zmuszania kogokolwiek do deklaracji światopoglądowej.
Obywatelskie pół miliona podpisów nie może lądować w sejmowej zamrażarce. Nawet jeśli ktoś jest „przeciw”, demokracja wymaga procedowania, debaty i jasnej decyzji. Bez tego spór będzie trwał, a chaos organizacyjny i napięcia będą dalej spadały na dzieci.
Andrzej Wierny
Ustawa „TAK dla religii i etyki w szkole” w komisjach. SKŚ uruchamia mobilizację środowisk – i przypomina, że katecheza to nie „dodatek”
wAkcji24.pl | Kultura | KJN | Źródło: Stowarzyszenie Katechetów Świckich | Komentarz: Andrzej Wierny | Fot. screen YT SKŚ | 23.01.2026