Bł. Jerzy Popiełuszko. Wierność prawdzie

  • Napisany przez:

„Wielkość postaci w całej pełni ujawnia się dopiero po jej śmierci. Wówczas następuje najtrudniejszy egzamin, przed którym staje każdy kandydat do podręczników historii. A jest to egzamin ludzkiej pamięci. Ksiądz Jerzy Popiełuszko z pewnością go zdał.”

(Antoni Dudek, wstęp do książki Ewy K. Czaczkowskiej i Tomasza Wiścickiego pt.: „Ksiądz Jerzy Popiełuszko”).

W ostatnim roku życia ks. Jerzy Popiełuszko prowadził swą kaznodziejską działalność nie tylko w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie, ale i w świątyniach położonych w całym kraju. Na jego słynne Msze za Ojczyznę, przez ówczesne władze nazywane „wrogimi wystąpieniami”, przychodziły tłumy wiernych.

Głosił prawo do życia w wolności i sprawiedliwości, protestował przeciw aktom bezprawia i przemocy. Pytany o sens Mszy za Ojczyznę i o to, dlaczego jest taka ważna, odpowiadał:

Chyba dlatego, że wyrasta ona ze stykania się z problemami, z wczuwania się w problemy ludzi na co dzień. Mówię to, co ludzie myślą i co mi opowiadają, często bardzo osobiście, a nie mają odwagi, nie mają możliwości wypowiedzenia głośno. Mówię to, kiedy uznaję, że jest to prawda, że to powinno być znane ludziom, że w tej intencji trzeba się modlić. Z kolei to mówienie prawdy w kościele powoduje, że ludzie nabierają do mnie zaufania, bo wypowiadam to, co oni myślą i czują. To wraca również przez sprawy duszpasterskie.

Ks. Jerzy Popiełuszko świetnie rozumiał sens swoich działań, posiadał duszpasterską samoświadomość. Nie wszyscy od początku byli przekonani do Mszy na Żoliborzu…

Msze św. w intencji Ojczyzny i tych, którzy dla niej cierpią najbardziej – tak brzmiała pełna intencja Eucharystii. Ks. Jerzy modlił się za aresztowanych, prześladowanych, wyrzucanych z pracy. Jego kazania cechowała religijno – patriotyczna wymowa oparta na Ewangelii, nauce papieża Jana Pawła II oraz Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Umacniał uczestników w wierze, nadziei, miłości oraz postawach pro-społecznych i patriotycznych. Nikogo nie potępiał, apelował o prawdę, rezygnację z nienawiści, za św. Pawłem powtarzał: „zło dobrem zwyciężać”.

Pierwsza Msza za Ojczyznę miała miejsce 28 lutego 1982 r.

Wspominał m.in. św. Maksymiliana Kolbego., głosząc homilię o prawdzie i wolności:

Wolność jest rzeczywistością, którą Bóg wszczepił w człowieka stwarzając go na swój obraz i podobieństwo. Naród z tysiącletnią tradycją chrześcijańską zawsze będzie dążył do pełnej jedności. Bo dążenia do wolności nie pokona się przemocą, gdyż przemoc jest siłą tego, kto nie posiada wiary.

Podczas kolejnej Mszy, ks. Jerzy przeczytał list od internowanych z Białołęki. List stanowił kwintesencję ówczesnego stanu ducha, pragnień i nadziei ludzi, którzy związali się z Solidarnością:

Wspomagajmy się, nie zniechęcajmy się. Niech czas i przeciwności nie osłabią naszej woli. Trzeba się przygotować do wysiłku i poświęceń. Czeka nas jeszcze długa droga…wspólny trud nas wszystkich przyniesie upragnioną odnowę. Odnowę życia społecznego, rodzinnego, ludzkiego. Przywróci przepełnioną humanitaryzmem etykę europejską, etykę chrześcijańską. Wytrwajcie! Wytrwamy! Zwyciężymy!

Jego kazania były mocne i prawdziwe, jak to w które wplótł przejmujący apel papieża do władz PRL:

Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, gdyby ta większość  nie zapomniała, co było dla niej prawdą jeszcze przed niespełna rokiem, stalibyśmy się narodem wolnym duchowo już teraz. A wolność zewnętrzna czy polityczna musiałaby przyjąć prędzej czy później jako konsekwencja tej wolności ducha i wierności prawdzie.

oprac. na podstawie książek: „Ksiądz Jerzy Popiełuszko” Mileny Kindziuk oraz „Ksiądz Jerzy Popiełuszko” Ewy K. Czaczkowskiej i Tomasza Wiścickiego.

zdj. – „Ksiądz Jerzy Popiełuszko”, Milena Kindziuk

 

Nasi partnerzy