Odświętny Caritas…

Udałam się z wizytą do Świdnickiego oddziału Caritas. Chciałam porozmawiać o akcji przeprowadzonej w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Byłam przekonana, że rozmawiać będzie ze mną ksiądz dyrektor. Było jednak zupełnie inaczej…

Weszłam do biura, spotkałam tam Panią Sabinę. Po krótkiej rozmowie udało mi się ustalić, że wywiad (do audycji radiowej) poprowadzę z kobietą o ogromnym sercu na dłoni, uśmiechu od ucha do ucha i niesamowitej serdeczności w głosie. Pani Grażynka, kucharka, osoba niezwykła.

Siadamy do stołu. Rozpoczynam nagrywanie. Po kilku zdaniach do rozmowy włącza się Pani Sabina, kierownik Caritas. Rozmawiamy we trzy. Zaczynam czuć się jak w domu. Jakbym znała te kobiety od lat. Czuć że ta praca to ich powołanie. Kochają każdego człowieka bez wyjątku. Nie wyobrażają sobie życia bez tej pracy. Pełne poświęcenia pomagają ludziom w potrzebie.

P. Grażynka: „Przygotowaliśmy w tym roku około1500 paczek. Mieliśmy wigilię, mieliśmy barszczyk kochana z uszkami, pierożki, kapustę z grochem, karpia smażonego, ziemniaczki, kluski z makiem, kompot, ciasta. Myśmy to wszystko robili w naczynia, na wydawkę. W paczce byłą konserwa, szynka, pasztet, konserwa rybna, cisto, miód, cukier, dżem, niespodzianka zapakowana przez dzieci, odzież, środki higieniczne”

Dużo osób wam pomagało?

P. Grażynka: „O tak, wolontariuszy, młodzieży było naprawdę dużo, wiele osób przyszło do pomocy”

P. Sabina: „W Wałbrzychu i w Świdnicy każde spotkanie zaczynaliśmy w kościele jasełkami przygotowanymi przez dzieci z świetlicy socjoterapeutycznej”

Obie Panie opowiadały, że jasełka były przepiękne i bardzo wzruszające.

Zapytałam jak obie Panie odbierają ten czas pomagania.

P. Grażynka: „Jesteśmy w swoim żywiole, lubimy duże akcje. Na jutro na Orszak gotujemy bigos na 1500osób. My to kochamy. Nie mogłybyśmy pracować nigdzie indziej. 15 lat w Caritasie i tu umrę, bo to jest moje miejsce. Lepiej szuję się tutaj jak w domu.”

Gotują codziennie dla 1300 ciepłych posiłków. Na zupę może przyjść każdy. Każdy który przyjdzie z ulicy zupę na pewno dostanie. Często dla tych ludzi jest to jedyny posiłek w ciągu dnia. Często wychodzą z Caritasu także z żywnością o krótkim  terminie ważności.

Gdy pytam czego potrzebują, odpowiadają: SERCA. Nie pieniędzy, ale ludzkiej życzliwości i dobroci. Wolontariuszy na co dzień.

Co roku organizują Wigilię dokładnie 24.12. Najpierw są z potrzebującymi a dopiero później zajmują się rodzinami. To piękne świadectwo miłości do drugiego człowieka. Zapraszamy wszystkich do pomocy. Zapraszamy także tych którzy tej pomocy potrzebują.

Caritas w Świdnicy to przede wszystkim ludzie dla ludzi.

Agnieszka Partyka

Nasi partnerzy