Otwarci na dialog

  • Napisany przez:

Dlaczego w Kościele jest tak mało młodzieży? Czy jako ludzie wierzący możemy to zmienić? W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania rozmawiamy z jednym z nastolatków.

Redakcja: W Kościele jest coraz mniej młodzieży, zgadzasz się z tym?

Nastolatek: Owszem, obecnie można zaobserwować spadek liczby młodych osób, które aktywnie angażują się w życie Kościoła. Spora grupa nie uczęszcza na szkolne zajęcia katechezy, nie pojawia się na uroczystościach kościelnych. Pytając dlaczego przyjmują sakrament bierzmowania, który jest nazywany także „uroczystym pożegnaniem z Kościołem”, wielu z nich odpowiedziałoby, że robi to ze względu na tradycję, co tyczy się także ślubu i zawarcia związku małżeńskiego oraz chrzczenia dzieci.

R: Co powoduje, że młodzież oddala się od wszelkich wspólnot i wszystkiego, co wydaje się wiązać z Bogiem?

N: Przede wszystkim, to postępujące odsuwanie się młodych ludzi od Kościoła jest zależne od świata w jakim żyją. Cały otaczający ich świat i kultura jaką on wprowadza, starają się wykluczać życie z Bogiem, oferując dzięki temu życie prostsze i z pewnością bardziej zachęcające. Młodzież wybiera coś, co sprawia im więcej radości w danym momencie, co uczyni ich podobnymi do rówieśników, jednak dzieje się to w poczuciu fałszywej wolności. Młodzi, którzy są zagubieni na etapie odkrywania siebie i swoich życiowych ścieżek, napotykają na ofertę życia prostego, radosnego, pełnego zabawy, ale pod warunkiem zwolnienia z moralnych obowiązków. Patrząc z perspektywy ludzi wierzących, to wcale nie jest korzystna oferta, ponieważ naszym celem jest życie z Bogiem w każdym momencie, a nie tylko w chwili, kiedy takie życie byłoby bardziej pożądane lub wymagałoby tego zachowanie tradycji.

R: Czy młodzi ludzie potrzebują Kościoła? Dlaczego?

N: Jest to bardzo trudne pytanie, ponieważ zadając je wielu młodym osobom, moglibyśmy spodziewać się konkretnej odpowiedzi, którą byłoby „nie”. W tej kwestii ogromną rolę ma wychowanie dzieci i młodzieży. Część rodziców kładzie nacisk na wychowywanie swoich pociech w chrześcijańskim modelu życia, od najmłodszych lat uczy dzieci wartości takich jak miłość, prawda, dobro czy przebaczenie. W takich rodzinach dorastają dzieci, dla których przyjmowanie sakramentów i uczestniczenie w życiu Kościoła ma spore znaczenie. Ci młodzi angażują się w różne przedsięwzięcia, wolontariat, rekolekcje, po prostu pragną żyć z Bogiem. Istnieje także spora grupa młodych ludzi z negatywnym stosunkiem do Kościoła albo osób, które uznają, że nie wierzą w nic. Są to zaniedbane wychowawczo dzieci, które kosztem pracy rodziców i pragnieniem lepszego życia materialnego, nie otrzymały wystarczającej ilości uwagi w okresie dorastania. Są to również nastolatkowie, którzy dostali od rodziców zbyt wiele swobody w czasie swojego kształtowania, ich opiekunowie próbując dać im wolność nie postawili widocznych granic wychowawczych, nie uczyli życia religijnego, nie poruszali tematów duchowości. Dla tych ludzi Kościół nie jest niezbędny do funkcjonowania, ponieważ nie potrzebują przyjmować sakramentów, ani funkcjonować w środowiskach katolickich lub ogólnie chrześcijańskich, bo nie przyjęli wiary w Boga.

R: Czy jest jeszcze szansa na ich powrót do struktur kościelnych?

N: Tak, droga do Kościoła jest zawsze otwarta dla każdego. Oczywiście, to nie wydarzy się od razu i trzeba się trochę postarać, zanim będziemy mogli obserwować taką zmianę. Potrzeba duszpasterzy z powołaniem, którzy swoją działalnością po prostu świadczyliby o Bogu, byli otwarci na dialog. Młodzież szuka ludzi, którzy zrozumieliby ich problemy, którzy reprezentują w jakiś sposób świat, jaki ich pociąga. Potrzebny im dobry klimat, swoboda w dyskusji oraz pomoc w rozwoju, szczególnie wewnętrznym i duchowym. Duże znaczenie ma także dostosowanie sposobu ewangelizacji i kształtowania, do potrzeb młodzieży. Wymagania i propozycje niedopasowane do ich problemów, sprawiają, że młodzi ludzie rezygnują i wycofują się w miejsca, w których czują się bezpiecznie. Ważne jest dla nich przeżywanie wiary, emocjonalne i „doświadczeniowe”, dlatego też chętniej uczestniczą w rekolekcjach, koncertach uwielbieniowych lub różnych imprezach i festiwalach chrześcijańskich. Nie znajdując tego w skostniałych i zamkniętych na nowych członków wspólnotach, wycofują się.

R: Co, jako ludzie wierzący, możemy zrobić, aby zachęcić młodzież do powrotu lub do stworzenia pierwszej więzi z Kościołem?

N: Dużą rolę gra empatia i wyrozumienie. W kontakcie z młodzieżą potrzebny jest szacunek dla odmienności, otwartość. Coś, nad czym powinien pracować każdy chrześcijanin, to postawa miłosiernego ojca, który z otwartymi ramionami wciąż czeka na swoje dziecko i kocha je bezwzględnie.

R: Dziękuję bardzo.

Foto: Mirosław Jarosz

Nasi partnerzy