Pamiętajmy o tych którzy odeszli

  • Napisany przez:

Jednym z nabożeństw wspominających zmarłych są wypominki. W czasie tego nabożeństwa wyczytywane są imiona i  nazwiska osób zmarłych, za których zanoszone. Wypominki sięgają tradycją X wieku

Kościół nieustannie powierza w modlitwie zmarłych, gdyż droga do wiekuistego odpoczynku jest, dzięki Miłosierdziu Boga, zawsze otwarta. Święty Jan Paweł II w rozważaniach na „Anioł Pański” w listopadzie 2003 roku powiedział: „Modlitwa za zmarłych jest ważną powinnością, bowiem nawet jeśli odeszli w łasce i w przyjaźni z Bogiem, być może potrzebują jeszcze ostatniego oczyszczenia, by dostąpić radości nieba”.
Poszukując głębszego sensu „wypominek” należy zatrzymać się na 12 rozdziale 2 Księgi Machabejskiej.

          Wyróżnia się wypominki jednorazowe, oktawalne, półroczne i roczne. Wierni na kartkach wypisują zmarłych i przynoszą je do swoich duchownych. Wypominki jednorazowe mogą być odczytywane się na cmentarzu, oktawalne przez osiem dni od dnia Wszystkich Świętych (często połączone z nabożeństwem różańcowym), a roczne – przez cały rok przed niedzielnymi mszami.
W II wieku przed Chrystusem w czasach machabejskich modlitwa za zmarłych jest ważnym elementem, który ma wyprosić ich zmartwychwstanie. Szczególnie ważna ta modlitwa jest wówczas, gdy nie ma pewności co do zbawienia danej osoby zmarłej(pewność mamy wtedy, gdy osoba zmarła jest beatyfikowana).

We wczesnych wiekach stosowano tzw. dyptyki. Odczytywanie imion zajmowało dużo czasu, gdyż istniały aż trzy listy. Dwie z nich odczytywał tylko biskup.

W starożytnym Kościele w  celebrowanej liturgii eucharystycznej istniały tak zwane  tzw. dyptyki, na których chrześcijanie wypisywali imiona żyjących biskupów, ofiarodawców, dobrodziejów, ale także świętych męczenników i wyznawców, oraz wiernych zmarłych. Imiona odczytywano głośno toteż trwało to bardzo długo.  Była również druga  lista. –  lista świętych, odczytywał ją  biskup, a nie ksiądz. Następnie wyliczano imiona świętych. Była również  trzecia lista, którą również czytał biskup, zawierała imiona zmarłych. Te trzy listy recytowano jednym ciągiem; dzieliło je tylko trzykrotne, krótkie odezwanie się chóru. Na koniec biskup śpiewał uroczystą modlitwę, w której prosił Boga, aby wpisał imiona żywych i umarłych pomiędzy wybrańców.
Dzięki wyliczaniu imion wyrażano więź wspólnoty i miłości, łączącą wszystkich członków Kościoła chwalebnego (święci), cierpiącego (zmarli) i walczącego (żyjący). Danie miejsca imion w dyptyku dawało świadectwo o  byciu w jedności ze wspólnotą kościelną, a skreślenie o wyłączeniu z niej. Po wyczytaniu, dyptyki kładziono na ołtarzu, na którym sprawowano Eucharystię.
Z biegiem czasu, dyptyki zastąpiono wspomnieniami nie zawierającymi już imion wszystkich wiernych, o których Kościół pamięta, lecz tylko imiona jednego czy kilku wskazanych celebransowi.
Dzisiaj wypominki, są kontynuacją starożytnych dyptyków i mają podobny sens. Wyrażają miłość i jedności całego Kościoła: pielgrzymującego na ziemi i tego, który przeszedł już granicę śmierci. Zapisując imiona zmarłych na kartkach wypominkowych, a następnie je odczytując wyrażamy wiarę, że ich imiona są zapisane w Bożej księdze życia. Wielkie jest zatem znaczenie wypominek, ponieważ  podobnie jak w starożytności, tak i dzisiaj, związane są one z Eucharystią. W intencji zmarłych wypisanych na kartkach wypominkowych odprawiana jest Msza św.

Źródło:

Nasi partnerzy