Rozmowa z Ojcem

  • Napisany przez:

Dziś Dzień Ojca. Jeden z mieszkańców naszej diecezji, rodowity Wałbrzyszanin – Adam Kuster, zdecydował się krótko opowiedzieć o jakże intymnej relacji – relacji ze swoim ziemskim tatą.

Jaka jest obecnie Twoja relacja z tatą?

AK: Mój tato, Zbigniew, nie żyje od 9 lat. Właśnie wracam z cmentarza. Byłem go odwiedzić razem z Mamą. Mogę powiedzieć, że nasza obecna relacja jest lepsza niż była za życia.

Co konkretnie masz na myśli mówiąc „lepsza”?

AK: Za życia nie potrafiłem z nim tak rozmawiać. On też w pełni nie potrafił sprostać obowiązkom ojca. Dziś rozumiem go. Przebaczyłem mu. Nie mam żalu. Cieszę się, że był. Widzę też swoją winę, wiem co miałem i nadal mam za uszami. Święty nie byłem i nie jestem (śmiech). Kiedyś nie potrafiłem w pełni otworzyć się na niego. Buntowałem się, znikałem, unikałem rozmowy. Obecnie chętnie do niego przychodzę i nasza relacja staje się coraz głębsza. Mówię mu o tym, co mnie boli, co mnie dotyka, porusza, raduje. Dzielę się z nim swoim życiem, przemyśleniami. Nie boję się mówić mu o tym, co czuję.

To piękne. Nie każdy potrafi tak rozmawiać ze zmarłym rodzicem.

AK: Być może… Pamiętam takie sytuacje – przysięga w wojsku, kupno pierwszego samochodu – wtedy patrzył na mnie znacząco. W jego oczach była duma i wzruszenie. Wtedy czułem niepowtarzalną jedność z nim.

Pan Bóg Cię prowadzi, co?

AK: Tak. Myślę, że bez Niego nie potrafiłbym tak łatwo wybaczyć, nawiązać i pogłębiać relacji z tatą. Bez Niego nie byłoby tego, co jest obecnie. Dziękuję Mu i poddaje się Jego prowadzeniu. Sam już tyle razy zbłądziłem, że wystarczy! To też jest mój Ojciec. Mam ich dwóch. Razem, we trójkę, raźniej!

Co chcesz teraz powiedzieć swojemu Tacie?

AK: Błogosławię mu i życzę, by Ojciec Niebieski przyjął go do siebie, żebyśmy się spotkali. Co dzień się o to modlę. Kocham Cię Tato!

Nasi partnerzy