Tu człowiek spotyka Boga

2 maja 2022 Biskup Świdnicki Marek Mendyk odwiedził malowniczo położony dom fundacji “Albertówka”. To niezwykłe miejsce położone w Jugowicach wspiera osoby bezdomne. Wspaniały człowiek ks. Franciszek Głód daje tym ludziom nadzieję. 

Agnieszka: Skąd pomysł, żeby to zrobić? Żeby to było tutaj?

Ks. Franciszek Głód: Uboczna moja praca. Byłem długie lata proboszczem we Wrocławiu. Udało mi się wtedy współpracować z wieloma świeckimi. Sama rada miała około 100 osób. To był taki bum. Do Wrocławia w latach 90-tych przyjeżdżało bardzo dużo ludzi szukających pracy. Wrocław też pozbawiał się jeden za drugim zakładów. Zamykano hotele robotnicze. Oni spali na dworcach, wszędzie gdzie się dało. Brudni, bez wyjścia. Głównie mężczyźni. Do każdej parafii, do mnie bez przerwy przychodzili by prosić o wsparcie. To co można im było dać? Jakiś grosz. Szli się napić. Postanowiliśmy, że stworzymy kuchnię dla bezdomnych. Wydawało nam się że to będzie około 50 osób, a przez 30 lat przychodziło około 300. Brudni, smrodliwi, pijani często. Niektórzy po tej zupie, tłustej często z chlebem, do sytości, nieraz jedli po 3 talerze, przychodzili i mówili to jest jedyny nasz posiłek niech nas Ksiądz stąd wywiezie bo my tu giniemy… Tutaj te ziemie po PGRze stały zupełnie nieuprawiane. Zarastało wszystko i to przez kilka lat. Myśmy już mieli ośrodek na dole, taki młodzieżowy. W zimie przyjeżdżało tu mniej osób. Padła taka propozycja, żeby ich tu przywozić do Jugowic. Tutaj na tym terenie nie było nic. Trudno się było dostać. Tu jest 5 stawów wykopanych, proszę sobie wyobrazić że ta woda tu stała. Były krzaki. Nikt tu nie przychodził. Pojechałem do agencji rolnej i zapytałem, czy jako ksiądz mógłbym to kupić. “Z nieba nam Ksiądz spadł. Jak najbardziej” Namawiali mnie i kupowałem trochę tej ziemi. Przywoziłem ich tutaj. Najpierw było karczowanie. Tak wspólnie żeśmy to robili. Przez kilka lat. Zaczęliśmy 23 lata temu. 

Zawsze są bezdomni i uzależnieni od alkoholu. Nieszczęście ogromne. Tu jest miejsca na 15 osób, ale 20 jest. Bez przerwy są telefony. Dzwoni była żona, córka syn… “Ojciec się rozpił, czy Ksiądz by go nie przyjął”. Ja wtedy mówię. Proszę z nim porozmawiać, czy on chce wyjść z nałogu czy po prostu szuka miejsca. Jeżeli chce wychodzić, to jest tu miejsce. 

Zajmujecie się tu też terapią?

Tak. Pierwsza rozmowa zazwyczaj, jak przyjeżdża, nic nie ma, brudny. Pierwsze pytanie jakie jest: Na kogo Ty liczysz? On tak patrzy na mnie: no jak na kogo, no na siebie… Liczyłeś 20 lat i co z tego wyszło? Od razu mówię wyraźnie, zresztą bardzo głęboko w to wierzę. Nikt ci nie pomoże tak jak ten który jest nad nami. Pan Bóg. Pan Jezus wszystkich przygarnia za wszystkich umarł. Jesteś dzieckiem Bożym. On tak patrzy na mnie jakbym ja opowiadał mu gdzieś jakieś bajki. Ja mu mówię: Jeżeli będziesz prosił Pana Boga, a modlitwa krótka “Panie przymnóż mi wiary” to masz tu szansę odnaleźć Pana Boga i żyć według jego praw. Jeśli przyjmiesz tą propozycję, to Ci ręczę, że po kilkunastu miesiącach, po roku, po dwóch, dasz sobie radę  z nałogiem. Różnie podchodzą. Mówię: masz taką szansę, codziennie jest Eucharystia, homilia głoszona jako program, są nabożeństwa różne, są osoby z którymi możesz porozmawiać. Powinieneś raz w tygodniu ze mną porozmawiać. To jest pierwszy warunek. Jeśli chce wychodzić z nałogu to zostaje, jeśli nie to pobędzie tydzień, dwa i wraca…

Druga sprawa, to żebyś nie był darmozjadem. Sami musimy się utrzymać. Nikt specjalnie nam nie pomaga. Mamy trochę tej ziemi. Trochę jest tych dopłat. Jest praca na gospodarstwie. Jak umiesz coś innego robić to też masz szansę. Możemy coś budować dla innych. Oczywiście wszyscy na początku wszystko obiecują. A później przychodzi nałóg… Niektórzy wyszli z nałogu. Skorzystali z tej terapii i zostali przy rodzinie. Często dzwonią. Przyjeżdżają jak mają czas, a inni już odeszli do wieczności. 

Bardzo dużo żeśmy zrobili. Ogród jest. Całe gospodarstwo jest. Trzeba doglądać. Pilnować. Uprawialiśmy ale nie da się, bo zwierzęta dzikie przychodzą i niszczą. Część terenu to są nieużytki ale one też są dla nas ważne, bo rosną drzewa, mamy opał. Teraz na kozy żeśmy się przerzucili. 

 

Ja ogromnie się cieszę, że w tym wieku, gdy moi koledzy już mieszkają w tych domach dla księży emerytów i wegetują, to ja mam całe spektrum różnych zajęć. Muszę planować i żyję tym po prostu. Trochę piszę.

 

„Albertówka” – dom dla bezdomnych mężczyzn, uzależnionych od alkoholu i innych substancji – informacje dla osób w potrzebie.

 

Osoby, które znalazły się w bardzo trudnej sytuacji materialnej i duchowej mogą być przyjęte do naszego domu „Albertówki” , gdy naprawdę pragną wychodzić z uzależnienia od alkoholu i innych substancji chemicznych. Gospodarz „Albertówki” ks. Franciszek Głód wraz z osobami współpracującymi pragną pomagać naszym braciom. Osobom, które zostaną przyjęte do „Albertówki” zapewniamy pełne wyżywienie, miejsce noclegowe, bieliznę, ubrania, obuwie, dostęp do ciepłej wody, środki czystości. Obecność w „Albertówce” dla przebywających osób jest gratisowa.

Celem pobytu w „Albertówce” jest całkowita przemiana psychiczna, duchowa i moralna.

Od osób, które zostały przyjęte na pewien czas pobytu wymaga się:

1) Poszukiwanie Pana Boga, by Go poznawać i intensywnie zawierzyć w Jego konkretną pomoc. Każdy z mieszkańców ma możliwość  uczestnictwa w codziennej Eucharystii i wspólnych modlitwach oraz rozczytywania się w Piśmie Świętym i innych, ciekawych książkowych pozycjach. Liczenie na Pana Boga jest priorytetem pobytu w „Albertówce”.

2) Przemianie duchowej służą indywidualne rozmowy z księdzem i osobami współpracującymi, niedzielne i wtorkowe wspólne spotkania na różne tematy oraz piątkowe spotkania AA.

3) Mieszkańcy „Albertówki” powinni być świadomi, że środki egzystencjalne sami musimy wypracować. Zostało założone gospodarstwo, w którym każdy mieszkaniec „Albertówki” powinien czynnie uczestniczyć, podejmując różne zajęcia. Angażowanie się w nie to bardzo ważny czynnik terapeutyczny.

4) Warto sobie uświadomić, że miesięczne utrzymanie jednej osoby wynosi około 2 500 zł na które składa się:

  1. Codzienne wyżywienie (60zł/dziennie)
  2. Mieszkanie i media (700 zł/miesięcznie)
  3. Dodatkowo w miarę właściwego zachowania każdy może otrzymać bon w postaci takich artykułów jak:  tytoń za 60 zł, gilzy, kawę oraz doładowanie raz w miesiącu.

5) Mieszkańcy „Albertówki” nie otrzymują żadnego pieniężnego wynagrodzenia; nie pracują także zarobkowo poza „Albertówką”.

6) Każdy mieszkaniec „Albertówki” jest zobowiązany, by przynajmniej raz w tygodniu spotkać się z księdzem, przy różnych okazjach, na szczerej rozmowie odnośnie postępów powrotu do normalności.

7) Osobom przebywającym w „Albertówce” nie wolno spożywać alkoholu i innych środków chemicznych (narkotyków). Z chwilą domniemanego spożycia alkoholu osoby upoważnione mogą przebadać alkomatem.

 Każdy mieszkaniec „Albertówki” zobowiązany jest do sumiennego wypełniania zleconych zajęć przez księdza lub osoby do tego upoważnione.

9) Nie powinno się przeklinać, złorzeczyć, ale z życzliwością odnosić się do  każdego mieszkańca „Albertówki”.

Wyżej wymienione zobowiązania są obowiązkowe i  z chwilą ich przekroczenia nastąpi usunięcie z „Albertówki”.

„FUNDACJA ALBERTÓWKA” (OPP) została założona w 2005 r. i troszczy się o potrzeby duchowe i materialne osób bezdomnych, które z różnych powodów pozostały bez podstawowych warunków do życia. Pomysł powołania takiej organizacji zrodził się w oparciu o wieloletnie doświadczenie duszpasterskie i charytatywne ks. dra hab. Franciszka Głoda z ludźmi wyrzuconymi poza margines społeczeństwa. Osoby, które ks. Franciszek Głód zaprosił do współpracy, tworzą dziś Radę i Zarząd Fundacji i tak jak On niosą pomoc potrzebującym przebywającym w domu dla bezdomnych „Albertówka” w Jugowicach oraz innym beneficjentom organizacji: rodzinom i osobom chorym.

Dom Albertówka – oferta

Odpoczynek indywidualny i rodzinny, rekolekcje, imprezy okolicznościowe.

Serdecznie zapraszamy do naszego domu na:

  • odpoczynek indywidualny i rodzinny, a także weekendowy, wakacyjny, zimowy;
  • programy żywieniowe;
  • turnusy rekolekcyjne;

Uwaga!

Codzienna Eucharystia razem z podopiecznymi Fundacji: godz. 19.30

Msza św. w niedzielę i święta: o godz. 10.30

Jeśli szukasz osobliwego miejsca do zorganizowania rekolekcji dla swojej wspólnoty, to miejsce jest właściwe!

Do dyspozycji:

  • pokoje ( 2, 3, 4 osobowe z łazienką);
  • stołówka;
  • sala wykładowa;
  • kaplica.

Możliwość zorganizowania:

Okolicznościowych imprez z Uroczystą Mszą św. w naszej domowej kaplicy (jubileusze, rodzinne spotkania, Uroczystość Pierwszej Komunii Św.)

Miejsca rekreacyjne:

  • „Dolina Pięciu Stawów” (basen, stawy rybne)
  • grill;
  • zielone werandy;
  • ścieżki spacerowe i widokowe w pięknym paśmie Gór Sowich;

Możliwość zwiedzania:

  • Zagórze Śląskie (Jezioro Bystrzyckie, Zamek Grodno);
  • Jugowice („Włodarz” – największe podziemia RIESE)
  • Jedlina Zdrój (Tor saneczkowy, Ścianka do wspinaczki)
  • Wielka Sowa (1014 m .n.p.m.)
  • Wałbrzych (Muzeum Górnictwa, Muzeum Porcelany, Kolegiata Matki Boskiej Bolesnej – sanktuarium zbudowane na miejscu pierwszego kościoła z XIV wieku, gruntownie przebudowany na barokowy w latach 1714–1718. i św. Aniołów Stróżów, Aqua Zdrój, Palmiarnia);
  • Zamek Książ;
  • Skalne Miasto ( Czechy)

 

 

 

 

Nasi partnerzy