12 września 2025 roku na ekrany polskich kin wszedł długo wyczekiwany film „Triumf serca” w reżyserii Anthony’ego D’Ambrosio. To niezwykła, polsko-amerykańska koprodukcja, która wpisuje się w Jubileusz Nadziei i opowiada historię św. Maksymiliana Marii Kolbego – franciszkanina, który w Auschwitz dobrowolnie oddał życie za współwięźnia.
Obraz powstał z ogromną wrażliwością, ukazując nie tylko historyczne wydarzenia, ale także duchową głębię i uniwersalne przesłanie miłości silniejszej od śmierci. Honorowy patronat nad filmem objął przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Tadeusz Wojda SAC.
Triumf serca – nowy film o św. Maksymilianie Kolbe. „Po seansie ludzie wychodzą z pragnieniem nieba”
Triumf Serca. Historia, która nie kończy się w Auschwitz
Reżyser Anthony D’Ambrosio rozpoczął swoją opowieść tam, gdzie większość narracji o Maksymilianie Kolbe się urywa – w celi śmierci. To właśnie w tej przestrzeni, w dramatycznych dniach oczekiwania na śmierć, rozgrywa się kluczowa część filmu. Retrospekcje pozwalają widzowi lepiej zrozumieć życie i powołanie świętego, ale to ostatnie chwile ukazują jego największe zwycięstwo – miłość, która nie ustaje nawet w obliczu nieludzkiego cierpienia. Retrospekcje przywołują ważne wydarzenia z wcześniejszych lat, ale główny ciężar opowieści spoczywa na dramatycznych dniach, gdy Kolbe wraz z innymi więźniami oczekiwał na śmierć.
To jednak nie historia rozpaczy i końca. Film podkreśla, że nawet w mroku nieludzkiego cierpienia ostatnie słowo należy do miłości – tej, która przywraca godność, nadaje sens i daje nadzieję. „Niemcy stworzyli ‘Triumf woli’, propagandowy film gloryfikujący władzę i przemoc. Ale Auschwitz nie był finałem tej narracji. Kolbe swoją postawą przeciął ciemność niczym ostrzem” – mówi reżyser. „Prawdziwe zwycięstwo nie kryje się w sile militarnej ani w mundurach. Triumfem był człowiek, który boso uklęknął i oddał swoje życie za drugiego” – dodaje D’Ambrosio.
Chrześcijaństwo i polityka. Niezbędna synergia czy niebezpieczne połączenie?
Triumf serca – nowy film o św. Maksymilianie Kolbe. „Po seansie ludzie wychodzą z pragnieniem nieba”
Triumf Serca. Hołd dla św. Maksymiliana Kolbe. Film, który mówi do współczesnego człowieka
„Triumf serca” to nie tylko biografia świętego sprzed 80 lat. To film, który staje się lustrem dla współczesnych doświadczeń: samotności, cierpienia, kryzysu wiary czy poszukiwania sensu życia. Reżyser, sam zmagający się przez lata z ciężką chorobą i bezsennością, stworzył dzieło autentyczne – zrodzone z osobistej walki o nadzieję. Inspiracją stała się dla niego właśnie postać św. Maksymiliana Kolbe, który w celi śmierci potrafił dodawać otuchy innym.
W roli ojca Maksymiliana zobaczymy Marcina Kwaśnego, który z niezwykłą autentycznością oddaje duchową moc, ale i ludzką wrażliwość Kolbego. W filmie, współwięźniowie dotąd pozostający w cieniu, otrzymują swoje twarze i historie, co jeszcze bardziej pogłębia wymowę obrazu.
„To największe wyzwanie w mojej karierze” – przyznaje aktor. – „Nie chodziło tylko o fizyczne przygotowanie czy grę w języku angielskim, ale o sam ciężar doświadczenia umierania w celi głodowej. Kolbe przemienił to miejsce – więźniowie nie odchodzili w rozpaczy, lecz z pieśnią i modlitwą na ustach. Towarzyszył im do końca, spowiadał, pocieszał i dawał nadzieję wbrew wszelkim ludzkim kalkulacjom. Ten film jest dla mnie osobistym hołdem dla jednego z największych polskich świętych i męczenników. Ojciec Maksymilian to także mój ulubiony święty – możliwość zagrania go traktuję jako szczególny dar od Boga” – podkreśla Marcin Kwaśny.
Triumf serca – nowy film o św. Maksymilianie Kolbe. „Po seansie ludzie wychodzą z pragnieniem nieba”
Historia o zwycięstwie miłości, która daje siłę
Reżyser Anthony D’Ambrosio podkreśla, że jego film nie ogranicza się do ukazania cierpienia – porusza również trudne pytania o eutanazję, samotność, a także o sens poświęcenia i miłości. Zwraca uwagę, że choć św. Maksymilian Kolbe z perspektywy świata „poniósł klęskę”, to w rzeczywistości odniósł największe zwycięstwo – poprzez ofiarę i niezłomną wierność. W jego oczach Auschwitz, miejsce męczeńskiej śmierci Kolbego, nie jest już znakiem triumfu zła, lecz staje się przestrzenią, w której rozbłyska nadzieja.
„Po seansie ludzie wychodzą z pragnieniem nieba” – podkreśla reżyser. „Ich własne krzyże stają się lżejsze, bo wiedzą, że nie są sami” – dodaje Anthony D’Ambrosio.
Triumf serca to poruszający dramat oparty na prawdziwej historii św. Maksymiliana Marii Kolbego – franciszkanina, który w obozie koncentracyjnym Auschwitz oddał życie za współwięźnia. Film amerykańskiego reżysera Anthony’ego D’Ambrosio rozpoczyna się tam, gdzie większość opowieści o ojcu Kolbem się kończy – w celi śmierci. I choć w retrospekcjach powracamy do ważnych momentów z życia św. Maksymiliana Marii Kolbego, to właśnie w tej zamkniętej przestrzeni rozgrywa się najbardziej przejmująca opowieść o ostatnich dniach życia świętego, ukazana z niezwykłą wrażliwością i duchową głębią.
Triumf serca to nie tylko historia męczeństwa, lecz przede wszystkim hołd dla miłości, która – i to jest duchowe przesłanie filmu – jest twórcza i silniejsza niż śmierć. W świecie pełnym podziałów i konfliktów Triumf serca staje się uniwersalnym apelem o dobro, wiarę i człowieczeństwo.- RafaelFilm
„Triumf serca” to kino, które zostaje w pamięci na długo – pełne bólu, ale i światła. To zaproszenie do refleksji nad sensem życia, siłą ofiary i potęgą miłości. Od 12 września film można oglądać w kinach w całej Polsce.
wAkcji24.pl | Kultura| Maria Nicińska |źródło i obrazy: Rafael Film, KEP | 18.09.2025
