Świdnicka Diakonia św. Wawrzyńca [WYWIAD]

  • Napisany przez:

Z Tadeuszem Dubickim, pierwszym diakonem stałym w diecezji świdnickiej i założycielem Diakoni św. Wawrzyńca w parafii katedralnej rozmawia Małgorzata Wawszczyk.

Kiedy pojawił się pomysł na powołanie do życia diakonii św. Wawrzyńca?

Tadeusz Dubicki: Pomysł na służbę w podobnej formie rodził się sukcesywnie podczas codziennego uczestnictwa w życiu Kościoła. Będąc jeszcze świecką osobą, zauważyłem, że jest bardzo dużo  dobrych duszpasterstw, jednak większość z nich skupia się na elemencie duchowo – teologicznym. Jest to bardzo ważny element formowania człowieka – chrześcijanina i katolika, ale co z jego intelektem, emocjami, fizycznością, które przecież są także nieodłącznym elementem osoby ludzkiej? Duchowość jest wspaniała i nie należy jej pomijać, ale także inne sfery życia codziennego należy doskonalić i rozwijać z pomocą Bożą. Bóg nas stworzył jako istotę duchową, ale też intelektualną, emocjonalną i cielesną. Jeżeli jeden z tych elementów w naszym życiu „jest kulawy” to kuleje cały człowiek, bo np. jeśli wpadnie nam kamień do buta, to chociaż uciska na 1%  naszego ciała, to cały człowiek kuleje. Wtedy każdy patrząc na takiego człowieka, powie o nim, że „to człowiek kulawy” i będzie miał rację.

Kolejnym etapem były moje święcenia diakonatu stałego, po których ks. bp Marek Mendyk okazał zatroskanie o duszpasterstwo dorosłych mężczyzn, którzy jeszcze nie znaleźli swojej drogi w dotychczasowych formach duszpasterstwa. Poprosił, abym poprzez historię mojego życia i już jako osoba duchowna, ale żyjąca w świecie, służył  ludziom jako diakon stały. Ksiądz proboszcz Piotr Śliwka został także poproszony, aby taką formę duszpasterstwa w parafii pw. św. Stanisława i Wacława umożliwić, na co otwarcie wyraził zgodę. Poprosił mnie, abym sporządził zarys programu i wizję przyszłego rozwoju tej formy duszpasterstwa. Przedstawiony przeze mnie program uzyskał akceptację księdza biskupa oraz księdza proboszcza i tak „słowo stało się ciałem”.

Dlaczego patronem diakonii został właśnie św. Wawrzyniec? Kim był ten święty?

Diakon Wawrzyniec jest wielkim świętym Kościoła, który doskonale rozumiał biednych i pogubionych. Rozumiał ich do tego stopnia, że oddał za nich życie, ginąc śmiercią męczeńską. Wypowiedzianymi słowami „oto są skarby Kościoła”, wskazując na biednych i pogubionych spowodował, iż jego męczeństwo było jeszcze bardziej bolesne. W pewnym sensie każdy z nas jest biedny i pogubiony, dlatego obraliśmy go za patrona.

Co będzie obejmował program formacyjny wspólnoty?

Założeniami, jakimi się kierowałem przy określaniu struktury Diakonii św. Wawrzyńca było to, aby nie była to kopia żadnej innej wspólnoty. Jedyną i najważniejszą dla mnie częścią wspólną jest praca na chwałę Bożą pod kierownictwem Kościoła, w tym przypadku ks. proboszcza Piotra Śliwki i ks. bp. Marka Mendyka.

Diakonia św. Wawrzyńca będzie się skupiać na formacji dorosłych mężczyzn we wszystkich aspektach życia. Będziemy się formować duchowo, studiować dokumenty Kościoła, pisma doktorów Kościoła, przewodników duchowych w medytacji chrześcijańskiej. Poprzez formację chcielibyśmy ukształtować mężczyzn duchowo wrażliwych na wołanie Jezusa „czuwajcie i módlcie się”. Żeby medytować – rozmyślać po chrześcijańsku trzeba przyswoić sprawdzoną wiedzę świętych Kościoła, tak więc będziemy opierać się na duchowości  świętych i doktorów Kościoła. Nie zabraknie także wiedzy na temat Maryi Matki Kościoła, tematów eklezjalnych  czy eucharystycznych. Będziemy rozwijać się także intelektualnie w sferze analizy dokumentów prawa powszechnie obowiązującego w Polsce. Z mojego doświadczenia wynika, że wiele nieporozumień bierze swój początek choćby z nieznajomości Konstytucji, czy innych aktów prawnych. Ważne jest też prawo Kościoła, które ma inny zakres przedmiotowy, ale jego akty mają skutki w życiu społecznym.

Kolejną ważną kwestią jest sfera emocjonalna, będziemy więc zapraszać na spotkania ekspertów z tej dziedziny. Świątynią Ducha Świętego jesteśmy – chcielibyśmy więc zaproponować faktyczną pracę nad elewacją tej świątyni, tynkami i dachem. Co to znaczy dosłownie? Naszym tynkiem i dachem jest nasze ciało, będziemy więc proponować konkretne plany treningowe ułożone przez profesjonalnych trenerów.

Czego mogą spodziewać się finalnie mężczyźni należący do diakonii? 

Wszystko zależy od stopnia zaangażowania każdego z uczestników. Każdy otrzymuje zadania do wykonania i plan rozwoju siebie jako katolika w świecie. Można powiedzieć, że przy dużym osobistym zaangażowaniu, każda z osób będzie miała możliwość stać się nowym człowiekiem. 

Jakie będą pełnione zadania, role i posługi członków?

Przede wszystkim służba Kościołowi partykularnemu –  w parafii katedralnej: służby porządkowe (na wzór bazyliki św. Piotra w Rzymie), dbałość o niezakłócony przebieg liturgii i godność zachowania oraz stroju wiernych, pielgrzymów czy zwiedzających w świątyni, a także poprzez osobistą modlitwę, post i jałmużnę.

Gdzie odbywają się spotkania? Jaka jest ich częstotliwość?

Już jedno spotkanie za nami. Spotkania odbywają w salce na plebani w każdy pierwszy czwartek miesiąca po wieczornej Mszy św.

Jakie informacje będą jeszcze przydatne mężczyznom, który rozważają chęć wstąpienia do diakonii?

Do formacji zaproszeni są dorośli mężczyźni w każdym wieku – z dopuszczeniem chłopców niepełnoletnich w wieku licealnym jako osoby współuczestniczące z ojcami. Dotyczy to osób z całej diecezji świdnickiej. Najlepiej kontaktować się drogą mailową na adres tadeusz.diakon@gmail.com, można też zgłosić się do zakrystii lub też dołączyć na najbliższe spotkanie, które odbędzie się w drugi czwartek kwietnia (termin zmieniony ze względu na Triduum Paschalne). Jak już wspomniałem, po każdym spotkaniu pracujemy nad kolejnymi zadaniami, które chcemy, aby stały się stałą częścią naszego życia, więc im wcześniej się  dołączy, tym więcej się zyska. W miarę upływu czasu rekrutację będziemy zamykać, zachęcam więc, by swoją decyzję podjąć jak najszybciej. A wszystko na chwałę naszego Pana!

zdj. – archiwum Gościa Niedzielnego

Nasi partnerzy