Kanadyjski właściciel sieci Circle K ogłosił wezwanie na wszystkie akcje Grupy Żabka po 32 zł za sztukę i zapowiedział wycofanie spółki z warszawskiej giełdy. Najbardziej rozpoznawalna sieć handlowa w Polsce — ponad 13 tysięcy sklepów, 4,3 mln klientów dziennie — zmienia właściciela. Pytanie, które zostaje po komunikatach prasowych, brzmi jednak inaczej niż to o cenie akcji: co ta zmiana oznacza dla tysięcy rodzin prowadzących sklepy pod zielonym szyldem?
ŻABKA PRZECHODZI W KANADYJSKIE RĘCE. KTO ZAPŁACI ZA TRANSAKCJĘ WARTĄ 32,6 MLD ZŁ?
32 złote za akcję i pożegnanie z GPW
31 lipca 2026 r. Alimentation Couche-Tard — kanadyjski koncern notowany w Toronto, właściciel Circle K — poinformowała o zawarciu umowy nabycia kontrolnego pakietu akcji Grupy Żabka i ogłoszeniu dobrowolnego wezwania na wszystkie akcje spółki. Kupującym formalnie jest Circle K Polska. Cena: 32 zł za akcję, co wycenia całą grupę na ok. 32,6 mld zł (ok. 8,6 mld dolarów) i oznacza premię rzędu 9 proc. wobec ostatniego kursu zamknięcia.
Transakcja ma mocne oparcie. Zobowiązania do sprzedaży złożyli już akcjonariusze kontrolujący ponad 57 proc. akcji: fundusz CVC Capital Partners (poprzez spółkę Heket — 37,6 proc.), Partners Group (ok. 10 proc.) oraz kluczowi menedżerowie Żabki. Zapisy mają ruszyć około 26 sierpnia i potrwać wstępnie 30 dni, a zamknięcie transakcji planowane jest na grudzień 2026 r. — po zgodach Komisji Europejskiej, UOKiK oraz rumuńskiego organu ds. inwestycji zagranicznych.
Couche-Tard nie ukrywa celu końcowego: po przekroczeniu 95 proc. głosów zamierza przeprowadzić przymusowy wykup i wycofać Żabkę z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Spółka debiutowała tam w październiku 2024 r. Giełdowy rozdział skończyłby się więc po niewiele ponad dwóch latach.
Dwie polskie linie, dwa rekordy. LOT i Enter Air podsumowują 2025 rok
ŻABKA PRZECHODZI W KANADYJSKIE RĘCE. KTO ZAPŁACI ZA TRANSAKCJĘ WARTĄ 32,6 MLD ZŁ?
Sieć, która wrosła w polską codzienność
Założona w 1998 r. w Poznaniu Żabka prowadzi dziś ponad 13 tys. sklepów w Polsce i Rumunii, obsługuje ok. 4,3 mln klientów dziennie i ma blisko 11,7 mln użytkowników cyfrowych. Przeciętny sklep ma około 65 metrów kwadratowych — tyle, co niewielkie mieszkanie. Przychody grupy w ostatnich dwunastu miesiącach sięgnęły ok. 7,4 mld dolarów, a skorygowana EBITDA ok. 1,1 mld dolarów.
Dla kupującego to uzupełnienie blisko 400 stacji Circle K w Polsce i wejście w segment, w którym Kanadyjczycy byli dotąd słabsi. Zapowiadane synergie to ok. 250 mln dolarów w ciągu trzech lat od zamknięcia transakcji. Warto dodać, że Żabką interesował się także japoński Seven & i Holdings, który wycofał się z rozmów zaledwie kilka dni wcześniej.
ŻABKA PRZECHODZI W KANADYJSKIE RĘCE. KTO ZAPŁACI ZA TRANSAKCJĘ WARTĄ 32,6 MLD ZŁ?
Franczyzobiorca to nie pracownik. I nie inwestor
Tu zaczyna się część, której nie widać w prezentacji dla analityków. Żabka nie jest siecią sklepów własnych — to sieć franczyzowa. Za każdym zielonym szyldem stoi konkretna osoba albo rodzina, która podpisała umowę, wzięła na siebie ryzyko, godziny pracy i odpowiedzialność za lokal.
Couche-Tard deklaruje, że nic się tu nie zmieni. „Prowadzimy tysiące sklepów prowadzonych przez franczyzobiorców i nie przewidujemy tutaj żadnej zmiany” — zapewnił Alex Miller, prezes kanadyjskiego koncernu. Podobnie brzmią zapewnienia o zachowaniu marki i poznańskiej centrali: „Autonomia pozostanie nienaruszona. Najważniejsi dla nas są ludzie” — dodał Miller. Grupą pokieruje Tomasz Blicharski, dotychczasowy dyrektor ds. strategii i rozwoju.
Deklaracje są ważne, ale nie są umową społeczną. Nowy właściciel odpowiada przed swoimi akcjonariuszami w Toronto, a nie przed franczyzobiorcą spod Rzeszowa. Katolicka nauka społeczna — od Rerum novarum po Centesimus annus — konsekwentnie przypomina, że gospodarka jest dla człowieka, a nie człowiek dla gospodarki, i że wspólnoty najbliższe człowiekowi powinny mieć realny wpływ na to, co ich dotyczy. To zasada pomocniczości. Pytania o warunki umów franczyzowych, o marże i o rzeczywisty wpływ prowadzących sklepy na własną pracę pozostają otwarte niezależnie od tego, kto zasiada w radzie nadzorczej.
ŻABKA PRZECHODZI W KANADYJSKIE RĘCE. KTO ZAPŁACI ZA TRANSAKCJĘ WARTĄ 32,6 MLD ZŁ?
Niedziela, która nie jest tylko dniem obrotu
Jest jeszcze wątek szczególnie bliski katolickiemu czytelnikowi. Żabka przez lata była twarzą sporu o handel w niedzielę — najpierw jako sieć korzystająca z ustawowych wyjątków, potem jako naturalny beneficjent każdego rozluźnienia przepisów. Zmiana właściciela nie zmienia prawa, ale zmienia układ sił w debacie. Podmiot globalny, rozliczany kwartalnie z wyniku, ma inne odruchy niż przedsiębiorca wrośnięty w lokalny kontekst.
Wolna niedziela nie jest przywilejem branżowym ani reliktem. Jest przestrzenią, w której rodzina może być razem, a wierzący ma czas na Eucharystię. Warto pilnować tego wątku wtedy, gdy nowy właściciel zacznie liczyć polskie przychody w dolarach.
ŻABKA PRZECHODZI W KANADYJSKIE RĘCE. KTO ZAPŁACI ZA TRANSAKCJĘ WARTĄ 32,6 MLD ZŁ?
Czyj kapitał, czyje dobro wspólne
Sprzedaż Żabki to rynkowa transakcja spółki, która i tak od lat pozostawała w rękach funduszy private equity. Mit „polskiej Żabki” był raczej udanym marketingiem niż opisem struktury właścicielskiej — CVC to kapitał międzynarodowy, nie krajowy.
Coś jednak z tej układanki ubywa. Znika kolejna duża spółka z warszawskiej giełdy, a wraz z nią możliwość, by polscy inwestorzy — także ci drobni — mieli udział we wzroście firmy, którą sami codziennie finansują zakupami. Decyzje o rozwoju sieci, o skali inwestycji i o tym, ile z wypracowanego zysku zostaje w Polsce, zapadną gdzie indziej.
Dobro wspólne nie jest tym samym co suma zysków. Formalnie transakcja rozstrzygnie się do grudnia. Odpowiedzi na pytania o rodzinne firmy, o wolną niedzielę i o to, gdzie naprawdę zapadają decyzje dotyczące polskiej codzienności, padną dopiero w kolejnych latach.
wAkcji24.pl | Ekonomia | OKL | Źródło: Agencja Informacyjna |27.07.2026



