Europa bez religii miała być świeckim rajem. Tymczasem nowe badanie naukowców z Niemiec sugeruje, że w społeczeństwach zachodnich osłabienie religii i dalsza indywidualizacja życia nie muszą poprawiać kondycji psychicznej młodych. Przeciwnie, mogą wiązać się ze wzrostem problemów lękowych.
Europa bez religii, młodzi z większym lękiem? Niewygodny sygnał z nowego badania
Europa bez religii? Sekularyzacja się nie sprawdza
Przez lata w Europie dominowało przekonanie, że im mniej religii w życiu publicznym i prywatnym, tym lepiej dla młodego człowieka. Więcej autonomii, mniej norm, mniej tradycji – to miała być droga do większego spokoju psychicznego. Tymczasem nowe badanie naukowców z Ruhr University Bochum pokazuje, że rzeczywistość może być znacznie bardziej skomplikowana.
Unia Europejska i integracja migrantów: miliardy euro bez efektów. Postchrześcijańska Europa nikogo nie zintegruje [ANALIZA I KOMENTARZ]
Europa bez religii, młodzi z większym lękiem? Niewygodny sygnał z nowego badania
Zachód szczególnie podatny na skutki skrajnego indywidualizmu
Autorzy przeanalizowali dane z 70 krajów z lat 1989–2022, zestawiając zmiany kulturowe w celach wychowawczych z częstością zaburzeń lękowych u dzieci i młodzieży. Nie stwierdzili prostego, globalnego schematu, wedle którego większy nacisk na niezależność wszędzie prowadzi do większego lęku. Taki związek pojawił się jednak w krajach zachodnich zaliczanych do grupy WEIRD, a więc właśnie tam, gdzie indywidualizm od dawna jest jedną z podstawowych wartości kulturowych.
Europa bez religii, młodzi z większym lękiem? Niewygodny sygnał z nowego badania
Religia nie jako recepta na wszystko, lecz ważny czynnik ochronny
Jeszcze bardziej wymowny jest drugi wniosek badania. Większe znaczenie przypisywane religijnej wierze jako celowi wychowawczemu było związane z niższą częstością zaburzeń lękowych u dzieci i młodzieży. Nie oznacza to, że religia automatycznie rozwiązuje każdy problem psychiczny. Oznacza jednak, że usuwanie religii z życia młodych Europejczyków wcale nie tylko niczego nie poprawia, a w pewnych warunkach może nawet pogłębiać kryzys sensu, osamotnienia i niepokoju.
To właśnie tu kryje się najbardziej niewygodny wymiar tego badania. Europa od dziesięcioleci osłabia więzi wspólnotowe, spycha religię na margines i obiecuje młodym, że sama wolność wyboru wystarczy do zbudowania dojrzałego życia. Tymczasem młody człowiek potrzebuje nie tylko swobody, ale także przynależności, sensu i trwałych punktów odniesienia. Religia przez pokolenia była jednym ze źródeł takiego zakorzenienia – i nowe badanie każe postawić pytanie, czy jej usunięcie nie ma ceny, której dziś coraz wyraźniej doświadczamy.
Unia Europejska nie chce walczyć z nienawiścią do chrześcijan?
Europa bez religii, młodzi z większym lękiem? Niewygodny sygnał z nowego badania
Młodzi z większym lękiem. To sygnał ostrzegawczy
Autorzy sami zastrzegają, że wielkości efektu były niewielkie, więc nie wolno robić z tego badania taniej propagandy ani cudownej recepty. Ale równie nieuczciwe byłoby dalsze powtarzanie, że sekularyzacja z definicji służy młodym. Jeśli nawet ostrożne dane pokazują, że w kulturach zachodnich osłabienie religii i wspólnotowości może wiązać się ze wzrostem lęku, to warto potraktować ten wynik poważnie. Europa bez religii nie musi być bardziej nowoczesna. Może się po prostu okazać bardziej samotna.
Zespół KEP ds. bioetycznych: Rezolucja „My Voice, My Choice: For Safe and Accessible Abortion” jest bezprawna
Europa bez religii, młodzi z większym lękiem? Niewygodny sygnał z nowego badania
Judyta Światłowska: Europa bez religii i z niedoborem sensu
Europejska kultura od lat wmawia młodym, że pełnia życia rodzi się z nieograniczonej autonomii. Im mniej religii, mniej norm, mniej zobowiązań, tym rzekomo lepiej. Tyle że człowiek pozbawiony zakorzenienia nie staje się automatycznie wolny — często staje się po prostu bardziej samotny.
Nowe badanie nie daje pretekstu do triumfalizmu dla wierzących, ale odbiera też wygodną wymówkę tym, którzy od lat przedstawiają sekularyzację jako lekarstwo na wszystko. Skoro osłabienie religii i wspólnotowości może wiązać się ze wzrostem lęku u młodych, to znaczy, że rachunek nowoczesności wcale nie jest tak korzystny, jak obiecywano.
Być może największym problemem Europy jest dzisiaj niedobór sensu. Obietnica redukcji dwutlenku węgla czy zatrzymania zmian klimatu to abstrakcyjne cele, na których nie da się zbudować silnej tożsamości. Społeczeństwa, które odbierają młodym duchowy język opisu świata, nie tworzą człowieka nowoczesnego. Tworzy człowieka zagubionego i oderwanego od swoich przodków i własnej tradycji. Ale może to własnie jest celem.
Flaga Europy jest flagą Matki Bożej
wAkcji24.pl | Kultura | JS | Źrodło: Miesięcznik Katolicki w-Akcji | 17.03.2026
