Zmiany w systemie edukacji, planowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej na rok szkolny 2025/2026, wywołały poważne obawy wśród katechetów zatrudnionych w polskich szkołach. Redukcja godzin lekcji religii do jednej tygodniowo stawia pod znakiem zapytania przyszłość zawodową tysięcy nauczycieli religii. W odpowiedzi na te zagrożenia środowisko katechetów może siły, tworząc pierwszy w Polsce Związek Zawodowy Katechetów (ZZK) – organizację, która ma walczyć o ich prawa i warunki pracy.

Katecheci będą się bronić? Powstanie Związek Zawodowy Katechetów?

Dlaczego katechetom potrzebny jest związek zawodowy?

Katecheci powołali już do życia Stowarzyszenie Katechetów Świeckich, które ma reprezentować ich interesy. Stowarzyszenie protestuje przeciwko zmianom w szkolnictwie wprowadzonym przez rząd – zorganizowało duże protesty w Warszawie. Jednak jako jako organizacja pozarządowa nie jest uczestnikiem rozmów z Ministerstwem Edukacji Narodowej. Minister Barbara Nowacka, mimo wielu próśb nie chce spotykać się z przedstawicielami SKŚ. Jeśli powstanie związek zawodowy katechetów, jego ignorowanie nie będzie już takie proste. 

Związki zawodowe w Polsce pełnią kluczową rolę w obronie interesów pracowników. Mają uprawnienia do negocjowania warunków zatrudnienia, interweniowania w przypadkach niesprawiedliwych zwolnień oraz prowadzenia rozmów z rządem i pracodawcami. Obecnie nauczyciele religii nie posiadają silnej reprezentacji, co czyni ich szczególnie narażonymi na skutki zmian systemowych.

– Do tej pory założenie było takie, że katecheci trzymają się z dala od polityki – mówi nam Marek z Krakowa. – Choć związki zawodowe teoretycznie są apolityczne, to w praktyce wiadomo, że choćby Związek Nauczycielstwa Polskiego jest bardzo blisko lewicy. Więc nasz brak przynależności do związków pozwalał nam zachować dystans. Teraz to jednak mści się przeciwko nam, bo nie mamy silnej reprezentacji w rozmowie z ministerstwem – mówi katecheta.

Katecheci będą się bronić? Powstanie Związek Zawodowy Katechetów?

Połowa katechetów zagrożona zwolnieniem. "To nie tak, że praca na nas czeka”

Katecheci potrzebują związku zawodowego przede wszystkim do obrony miejsc pracy. Redukcja godzin religii w szkołach publicznych oznacza, że połowa z nich straci część etatu lub w ogóle zostanie zwolnionych. Związek ma walczyć o ochronę ich zatrudnienia i sprawiedliwe zasady ewentualnych zwolnień..

– Musimy się zorganizować na nowo – wyjaśnia nam inny katecheta, który również prosi o zachowanie jego anonimowości. – Stowarzyszenie Katechetów Świeckich to świetna inicjatywa, która pokazała nam, jak wiele możemy zrobić razem. Stowarzyszenie ma jednak wielką wadę – nie jest związkiem zawodowym. Przez to ministerstwo może je traktować jak powietrze – uważa nasz rozmówca.

Nie bez znaczenia jest także potrzeba prowadzenia dialogu z rządem i episkopatem. Związek zawodowy pozwoli im na skuteczniejsze uczestnictwo w negocjacjach dotyczących ich przyszłości.  Wbrew powszechnemu przekonaniu, katecheci nie są zatrudniani przez Kościół, lecz przez samorządy lokalne. To zresztą wykorzystuje ministerstwo edukacji, jako lukę prawną – mimo planów zwolnienia tysięcy katechetów w skali całego kraju, nie będą to formalnie masowe zwolnienia! 

– To nie jest tak, że praca na nas czeka, tylko wystarczy się przekwalifikować – mówi Ewa z Gdańska. – Po pierwsze praca katechety to powołanie i nie jest zupełnie tym samym uczyć o Bogu, co uczyć informatyki z całym szacunkiem dla kolegów nauczycieli. Po drugie politycy wprowadzają opinię publiczną w błąd, że jak tylko zechcemy to będziemy mogli nauczać innego przedmiotu. Praca w szkołach jest w dużych miastach, ale tam akurat jest niedobór także katechetów. A co mają zrobić pozostali? Dojeżdżać po sto i więcej kilometrów do najbliższej szkoły w dużym mieście gdzie jest wolny etat? – pyta katechetka.



W obronie religii Ryszard Stochła religia w szkole

Ryszard Stochła: W obronie lekcji religii [w-Akcji: OPINIE]

Katecheci będą się bronić? Powstanie Związek Zawodowy Katechetów?

Jakie prawa mają związki zawodowe w Polsce?

Związek Zawodowy to nie tylko większe uprawnienia wobec pracodawców. Dodatkowo organizacja ta będzie oferować wsparcie prawne i finansowe. Może to obejmować pomoc prawną w przypadkach niesłusznych zwolnień lub naruszeń praw pracowniczych oraz wnioskowanie o dodatkowe formy wsparcia finansowego dla katechetów, którzy stracą pracę w wyniku reform. Przede wszystkim jednak nowo powstający związek zawodowy może zapewnić katechetom większą stabilność i wzmocnić ich pozycję w negocjacjach z decydentami.

– Nie może być takiej sytuacji, że minister Nowacka z nami nie rozmawia – mówi Ewa. – Jeśli mówimy o zwolnieniu 15-16 tysięcy katechetów to są to zwolnienia o masowej skali w wyniku decyzji podjętej przez jedną osobę. I jest to decyzja ideologiczna a nie ekonomiczna. Gdyby taką decyzję podjęto w jakiejkolwiek innej branży rozmawiano by z przedstawicielami pracowników, negocjowano warunki, odprawy… Z nami nikt nie rozmawia, bo nie mamy swojego związku zawodowego! Owszem, broni nas Komisja Episkopatu Polski, bronią nas media katolickie, ale przecież my też musimy coś robić! – słyszymy od nauczycielki.

Polskie prawo zapewnia związkom zawodowym szeroki wachlarz uprawnień. Związki mogą negocjować warunki pracy i wynagrodzenia dla swoich członków, a także chronić działaczy związkowych przed zwolnieniem. W przypadku braku porozumienia w negocjacjach mogą organizować protesty i strajki. 

Oprócz tego związki zawodowe mają prawo reprezentować pracowników przed sądami i instytucjami państwowymi oraz brać udział w konsultacjach i pracach legislacyjnych, jeśli zmiany w prawie dotyczą ich członków. Te uprawnienia dają katechetom możliwość skutecznej obrony swoich interesów, zwłaszcza w kontekście obecnych zmian w edukacji.

Nowe statystyki Kościoła Katolickiego.

Nowe statystyki Kościoła katolickiego wskazują w którą stronę trzeba iść [ANALIZA I KOMENTARZ]

Katecheci będą się bronić? Powstanie Związek Zawodowy Katechetów?

Przyszłość katechezy w szkole – co dalej?

Redukcja godzin religii w szkołach jest częścią szerszych zmian w systemie edukacji. Jak pokazują statystyki blisko 80 proc. uczniów w Polsce korzysta z katechezy, jednak rząd w tym obszarze nie kieruje się wolą większości rodziców. Kościół zapowiada uruchomienie dodatkowej katechezy przy parafiach. Nie jest jednak oczywiste z jakich funduszy ma być ona finansowana – w niektórych krajach także taka forma katechezy, równoległej do szkolnej, jest także finansowana przez państwo. Do takiego pomysłu będzie raczej trudno przekonać ministerstwo edukacji. W dodatku nie wiadomo czy uda się uruchomić w każdej parafii tyle samo grup, co klas w szkołach.

– Episkopat słusznie wnioskuje o rozłożenie zmian w czasie – mówią katecheci. – Można w kolejnych latach stopniowo zmniejszać liczbę godzin lekcyjnych zaczynając od starszych klas szkół średnich. To dałoby czas katechetom, by przemyśleli zmianę zawodu lub przekwalifikowanie się na inne przedmioty, jeśli chcą zostać w szkole. Jednak po stronie ministerstwa brakuje dobrej woli – stwierdzają nasi rozmówcy. 

Krzysztof Ora chcemy religii w szkole

Ks. Krzysztof Ora: Koszula Romka i katecheza

Katecheci będą się bronić? Powstanie Związek Zawodowy Katechetów?

Koniec katechezy w szkole za dwa lata?

Tymczasem decyzje minister Nowackiej dla tysięcy katechetów oznaczają utratę pracy i konieczność poszukiwania nowego zatrudnienia. Dla wielu nie będzie to łatwe – przez lata skupili się na podnoszeniu kwalifikacji w jednej dziedzinie. Na rynku jest tymczasem coraz trudniej – masowe zwolnienia dotykają niemal wszystkie branże. Dlatego tak ważne jest by walczyć o utrzymanie stanowisk pracy w szkolnictwie – także w interesie naszych dzieci. Póki bowiem katecheza jest w szkole mamy prawo mieć wobec niej oczekiwania. Nie zawsze bowiem sami rodzice są zadowoleni z tego, co dzieje się na lekcjach religii.

– Na pewno powinniśmy na nowo przemyśleć programy i podręczniki – odpowiada Marek. – Dzisiaj jakość katechezy w największym stopniu zależy od indywidualnego podejścia nauczyciela. Wielu daje się z siebie dwieście procent, niektórzy jednak znacznie mniej. Ale poprawiać można tylko to, co ma perspektywę istnienia. Tymczasem sytuacja jest deprymująca. Dzisiaj ministerstwo bez porozumienia z Kościołem likwiduje połowę lekcji religii, jutro może ją całkowicie wycofać ze szkół. Jeśli nie będziemy się skutecznie bronić się sami, to nikt inny nas nie obroni i za dwa lata o tej porze w szkole nie będzie już żadnego katechety! – uważa katecheta. 

Powstanie Związku Zawodowego Katechetów to przełomowy moment w historii nauczania religii w Polsce. Nowo powstający związek zawodowy może odegrać kluczową rolę w zapewnieniu katechetom lepszej ochrony i warunków pracy. Jednocześnie jego utworzenie to krok w stronę profesjonalizacji zawodu katechety i zagwarantowania, że ich prawa będą respektowane w przyszłych negocjacjach dotyczących zmian w edukacji. Czy związek odniesie sukces? To zależy od jego skuteczności w negocjacjach i gotowości katechetów do wspólnej walki o lepsze jutro. 



Kardynał Kazimierz Nycz

Kardynał Kazimierz Nycz: Jeżeli jedna strona jest głucha, to ta druga, choćby nie wiem jak głośno mówiła, głucha nie usłyszy

wAkcji24.pl | Ekonomia | AW | źródło: w-Akcji | Ilustracja: Ideogram | 1.04.2024

Mike Hopkins: Eucharystia w kosmosie [CAŁE PRZEMÓWIENIE ASTRONAUTY NASA]

Spędziłem 333 dni w kosmosie. Orbitowałem Ziemię ponad 5300 razy na wysokości 250 mil. I podczas tego czasu były inne stresujące momenty i wydarzenia, chwile strachu, które wystawiały moją wiarę na próbę. Bo jeśli moja wiara była silna, dlaczego musiałem się bać? -...

Mariusz Drapikowski: Położył rękę na mojej głowie. W ciągu tygodnia wrócił wzrok, możliwość poruszania się.

wAkcji24.pl Opinie | Mariusz Drapikowski: Zachorowałem na stwardnienie rozsiane. Straciłem wzrok w jednym oku całkowicie, w drugim w znacznym stopniu. Moja żona jest lekarzem, więc byłem leczony w instytutach w Polsce i na świecie. Niestety choroba rozwijała się gwałtownie, także każdego tygodnia, każdego kwartału znaczna część mojego zdrowia była zabierana.

Ks prał. Stanisław Szczepaniec: Doświadczenie Mojżesza. 5 kroków do pełnej Adoracji

wAkcji24.pl Opinie | Ks. Prał. Stanisław Szczepaniec: Chcę przywołać doświadczenia Mojżesza z góry Horeb. Mojżesz zobaczył tam płonący krzew i powiedział do siebie, podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku.

ks. Jozef Suchar: Bóg pyta – czy zabierzesz mnie do domu?

​​wAkcji24.pl | Ks. Józef Suchar: "Wciąż mi to brzmi w mojej głowie, zwłaszcza w kościele podczas mszy świętej lub adoracji przed Eucharystią". Wypowiedź ks. Suchara podczas konferencji "On tu jest!".     Jestem prostym księdzem z pogranicza ze słabym...

Bp Marek Mendyk: Adoracja sprawia, że nasze kruche, ludzkie możliwości zostają wzbogacone o możliwości samego Boga

wAkcji24.pl Wiara | Biskup Marek Mendyk: Jako adorujący jesteśmy trochę jak ci, co podejmują omdlałe ręce Mojżesza prowadzącego Izraelitów do walki – mówił ordynariusz świdnicki podczas konferencji poświęconej adoracji „On tu jest”.