Projekt uchwały Sejmu ustanawiającej rok 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej nie jest wyłącznie gestem religijnym. To także szansa na mądrą promocję Warmii, rozwój turystyki pielgrzymkowej i przypomnienie, że polska tożsamość przez dziesięciolecia żyła nie tylko w wielkich miastach, lecz także w sanktuariach, parafiach i małych miejscowościach. Jak zauważa Bogusław Mazur, jubileusz może być dla regionu impulsem duchowym, historycznym i gospodarczym.
Gietrzwałd może stać się kołem zamachowym Warmii. Wiara, historia i rozwój w jednym miejscu
Gietrzwałd: miejsce, w którym łączy się wiara i polskość
Objawienia gietrzwałdzkie z 1877 roku należą do najważniejszych wydarzeń religijnych w dziejach polskiego katolicyzmu. Trwały od 27 czerwca do 16 września, a ich szczególne znaczenie polegało nie tylko na maryjnym charakterze, ale również na kontekście narodowym: Matka Boża przemówiła do wizjonerek po polsku w czasie, gdy Polski nie było na mapie Europy, a polskość na Warmii i Mazurach podlegała systematycznemu wyniszczeniu.
Gietrzwałd jest więc miejscem pamięci, znakiem przetrwania języka i kultury, a zarazem świadectwem, że wiara katolicka była w polskiej historii przestrzenią wolności. Gietrzwałd przypomina o wspólnocie budowanej przez modlitwę, język i przywiązanie do ziemi.
Świdnica obok Zamościa, Krakowa, Torunia i Warszawy na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO?
Gietrzwałd może stać się kołem zamachowym Warmii. Wiara, historia i rozwój w jednym miejscu
Uchwała religijna, ale nie tylko symboliczna
Bogusław Mazur na portalu Salon24.pl trafnie wskazuje, że projekt uchwały Sejmu ma wymiar religijny, historyczny i rozwojowy. W inicjatywie tej ważne jest także to, że jej autorką jest poseł Urszula Pasławska, reprezentująca Warmię i Mazury, a zarazem osoba spoza Kościoła katolickiego (posłanka należy do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego). Bogusław Mazur zauważa tu akcent ekumeniczny i dialogowy, który w polskiej debacie publicznej nie powinien być lekceważony. Gietrzwałd może bowiem łączyć ponad prostymi podziałami: wierzących i zainteresowanych historią, katolików i niekatolików, mieszkańców regionu i pielgrzymów z Polski oraz świata.
Cytowana przez Mazura wypowiedź Urszuli Pasławskiej, że ustawa o Gietrzwałdzie to może być „koło zamachowe dla Warmii i Mazur” oddaje istotę sprawy. Uchwała sama w sobie nie wybuduje dróg, hoteli ani centrum obsługi pielgrzyma, ale może uruchomić instytucje, samorządy, organizacje społeczne i przedsiębiorców. A w polityce rozwojowej to właśnie symbol staje się pierwszą cegłą infrastruktury.
Magdalena Krucz, prezes POT: Turystyka staje się jedną z kluczowych gałęzi gospodarki
Gietrzwałd może stać się kołem zamachowym Warmii. Wiara, historia i rozwój w jednym miejscu
Turystyka religijna to także gospodarka lokalna
Na naszym portalu od dawna zwracamy uwagę, że na saktuaria musimy patrzeć bez fałszywej alternatywy: albo duchowość, albo gospodarka. W dobrze rozumianej katolickiej nauce społecznej rozwój lokalny, godna praca, przedsiębiorczość rodzinna i troska o dziedzictwo nie stoją w sprzeczności z religijnym charakterem miejsca. Przeciwnie: pielgrzym potrzebuje noclegu, posiłku, transportu, przewodnika, wydawnictw, pamiątek, opieki medycznej, przestrzeni ciszy i dobrej organizacji. Każdy z tych elementów może tworzyć miejsca pracy i stabilizować lokalną gospodarkę. Bogusław Mazur słusznie przypomina, że turystyka religijna w Europie jest częścią szerszej turystyki kulturowej. Nie przyjeżdżają w takie miejsca wyłącznie osoby praktykujące; przyjeżdżają także ci, których interesują historia, architektura, dziedzictwo, regionalna kuchnia i opowieść o miejscu. Warmia, jeśli chce wykorzystać jubileusz 2027 roku, musi potraktować Gietrzwałd nie jako jednorazowe wydarzenie odpustowe, lecz jako długofalowy projekt rozwojowy.
„W Europie turystyka religijna jest traktowana jako część szerszej turystyki kulturowej: obejmuje pielgrzymki, wizyty w sanktuariach, wydarzenia religijne, zwiedzanie kościołów i miejsc świętych, a uczestniczą w niej zarówno osoby wierzące, jak i turyści zainteresowani historią, architekturą czy lokalną tożsamością.
Turystyka religijna ma wielkie znaczenie w wielu krajach Europy i poza nią. Na przykład Włochy to – w uproszczeniu – Rzym, Asyż czy San Giovanni Rotondo. Izrael to Ziemia Święta trzech religii (oczywiście poza okresami wojen). Meksyk to Sanktuarium Guadalupe. Brazylia – Sanktuarium Matki Bożej z Aparecidy. W tych wszystkich krajach pielgrzymi generują wysokie przychody, napędzają lokalną infrastrukturę i podtrzymują wielowiekowe tradycje religijne” – pisze Bogusław Mazur.
O. Jeremiasz Brzeziński OFM: Habit, znak, obecność — to nie jest anachronizm
Gietrzwałd może stać się kołem zamachowym Warmii. Wiara, historia i rozwój w jednym miejscu
Lekcja Fatimy i Lourdes: świętość potrzebuje dobrej organizacji
Porównania Gietrzwałdu z Fatimą czy Lourdes bywają odbierane jako publicystyczna przesada, ale Mazur pokazuje, że nie chodzi o kopiowanie skali, lecz o zrozumienie mechanizmu. Tam, gdzie religijne dziedzictwo zostało połączone z profesjonalną obsługą pielgrzyma, powstały trwałe centra życia duchowego, kulturowego i gospodarczego. Fatima przyciąga miliony pielgrzymów, Lourdes jest rozpoznawalne na całym świecie, a wokół obu miejsc rozwinęła się cała infrastruktura: transport, gastronomia, baza noclegowa, informacja turystyczna, oferta muzealna, szlaki i wydarzenia. Gietrzwałd nie musi udawać portugalskiej Fatimy ani francuskiego Lourdes. Ma własną historię, własny język symboli i własny warmiński pejzaż. Ale może nauczyć się jednego: święte miejsce nie traci powagi przez dobrą organizację. Traci ją raczej wtedy, gdy chaos, prowizorka i brak wyobraźni każą pielgrzymom walczyć o parking bardziej niż o skupienie.
Turystyka doświadczeń: podróż ma już nie tylko prowadzić do celu. Ma coś zmienić w człowieku
Gietrzwałd może stać się kołem zamachowym Warmii. Wiara, historia i rozwój w jednym miejscu
Prywatność, cisza i sens zamiast turystycznego hałasu
Jubileusz objawień w 2027 roku może stać się dla Warmii szansą, ale tylko pod warunkiem, że zostanie potraktowany poważnie. Potrzebna jest współpraca państwa, samorządu województwa, gminy, Kościoła, organizacji społecznych, branży turystycznej i lokalnych przedsiębiorców. W praktyce oznacza to promocję, poprawę dostępności komunikacyjnej, przygotowanie wydarzeń religijnych i kulturalnych, stworzenie czytelnej informacji dla pielgrzymów, rozwój produktów lokalnych oraz mądre opowiedzenie historii objawień młodszemu pokoleniu. Nie chodzi o komercjalizację sanktuarium, lecz o odpowiedzialne zarządzanie dziedzictwem.
Uchwała Sejmu może więc nadać Gietrzwałdowi rangę ogólnopolską i uruchomić działania instytucji państwowych, samorządów, organizacji społecznych oraz placówek edukacyjnych. Sam projekt wprost zachęca te środowiska do upamiętnienia jubileuszu.
Jeżeli pójdą za tym konkretne działania — promocja, infrastruktura, wydarzenia, współpraca z branżą turystyczną i samorządem województwa — „polska Fatima” może stać się nie tylko miejscem pielgrzymkowym, ale także jednym z rozpoznawalnych punktów na mapie europejskiej turystyki religijnej. Tu nie trzeba cudu, tylko skorzystania z możliwości.
Jak mówił amerykański pisarz, jeden z guru nowoczesnego zarządzania, Thomas J. „Tom” Peters: „Kiedy widzisz okazję, nie zaciągaj rolet” – puentuje Bogusław Mazur.
Trzej Królowie – pierwsi pielgrzymi. Jak dzisiaj wygląda ruch pielgrzymkowy? [NASZA ANALIZA]
wAkcji24.pl | Podróże | INU | źródło: Salon24.pl | Fot. Basilica of the Nativity of the Virgin Mary in Gietrzwałd – Fot. | 21.05.2026