Biskup James Conley: Zanim chrześcijaństwo pojawiło się na arenie dziejów, pogańskie kultury starożytnej Grecji i Rzymu nie postrzegały dzieci jako w pełni ludzkich osób, równych dorosłym. Nie jest przesadą stwierdzenie, że to właśnie chrześcijaństwo wprowadziło pojęcie dziecka, jakie znamy dzisiaj — takie, w którym dzieciom okazuje się większą troskę niż dorosłym ze względu na ich szczególną podatność na zranienie. Była to koncepcja prawdziwie rewolucyjna.
Bp James Conley: Dzieci, prawda i granice eksperymentowania
Bp James Conley: Obserwujemy kulturę ponownie pogańską, która czyni z dzieci obiekty eksperymentów
Takie spojrzenie wynika bezpośrednio z nauczania Chrystusa, które samo w sobie było głęboko kontrkulturowe. Gdy uczniowie próbowali powstrzymać dzieci przed zbliżeniem się do Jezusa, On stanowczo ich zganił, mówiąc, że do takich należy Królestwo Boże. Co więcej, nasz Pan całkowicie odwraca hierarchię dorosły–dziecko, stwierdzając wprost, że to dorośli muszą stać się jak dzieci. Najsurowsze słowa kieruje jednak do tych, którzy krzywdzą najmłodszych: mówi, że lepiej byłoby dla nich, gdyby zawieszono im kamień młyński u szyi i wrzucono ich w morze.
To właśnie z tej wizji dziecka wyrasta stanowczy sprzeciw Kościoła wobec aborcji i dzieciobójstwa. Ta sama wizja sprawia, że kryzys nadużyć seksualnych jest tak odrażający, a zdecydowana reakcja Kościoła w ciągu ostatnich dwóch dekad — absolutnie konieczna. Z niej również wynika krytyka brutalnej manipulacji dziećmi w sferze płciowości i tożsamości płciowej. Nie powinno więc dziwić, że w miarę jak głos chrześcijaństwa zanika w przestrzeni publicznej, obserwujemy kulturę ponownie pogańską, która czyni z dzieci obiekty eksperymentów — zatruwając je blokerami dojrzewania, podając hormony płci przeciwnej i okaleczając je przerażającymi operacjami trwale zmieniającymi ich ciała.
Chrześcijaństwo i polityka. Niezbędna synergia czy niebezpieczne połączenie?
Bp James Conley: Dzieci, prawda i granice eksperymentowania
Bp James Conley: Katolicy — zarówno indywidualnie, jak i instytucjonalnie — muszą przeciwstawiać się ideologii płci
Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę, wraz z różnorodnymi sposobami przeżywania męskości i kobiecości. Joanna d’Arc, prowadząca wojska do walki, była równie kobietą jak współczesna balerina. Seminarzysta w sutannie, śpiewający w chórze, jest równie mężczyzną jak współczesny piłkarz. Absurdalne i błędne jest jednak udawanie, że mężczyźni i kobiety, chłopcy i dziewczęta nie są zakorzenieni w obiektywnej, biologicznej rzeczywistości płci. Szczególnie odrażające jest krzywdzenie dzieci lekami i operacjami w próbie ucieczki od tej rzeczywistości.
Papież Franciszek, troszcząc się duszpastersko o dzieci i innych ludzi zmagających się z dezorientacją płciową, jednocześnie jasno określił ideologię płci — prowadzącą do zatruwania i okaleczania dzieci — jako „zło”. Jeszcze kilka miesięcy temu nazwał ją „najbrzydszym zagrożeniem” naszych czasów.
Świadomi tych faktów, katolicy — zarówno indywidualnie, jak i instytucjonalnie — muszą przeciwstawiać się ideologii płci, zwłaszcza tam, gdzie dotyka ona młodych ludzi. Niestety, podobnie jak miało to miejsce w przypadku kryzysu nadużyć seksualnych, wstępne dochodzenia wykazały obecność tych złych i odrażających praktyk także wewnątrz Kościoła.
Bp James Conley: Dzieci, prawda i granice eksperymentowania
Bp James Conley: W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono blisko 14 000 procedur związanych ze zmianą płci u nieletnich
Grupa „Stop the Harm” opracowała bazę danych opartą na publicznie dostępnych dokumentach, z której wynika, że w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono blisko 14 000 procedur związanych ze zmianą płci u nieletnich, a niemal 150 instytucji katolickich miało kody procedur sugerujące ich udział w tych działaniach. Wynika z nich, że przepisywano zarówno blokery dojrzewania, jak i hormony płci przeciwnej, a w niektórych przypadkach przeprowadzano również okaleczające operacje.
Z wdzięcznością stwierdzam, że nie ma żadnych dowodów na to, by takie praktyki miały miejsce w instytucjach opieki zdrowotnej na terenie diecezji Lincoln. Jednak jako osoba pełniąca funkcje duszpasterskie w Katolickim Stowarzyszeniu Medycznym oraz Katolickim Sojuszu Przywództwa w Ochronie Zdrowia — i jako naśladowca Chrystusowego wezwania do szczególnej troski o dzieci — nie mogę milczeć, wiedząc, że w imię Kościoła krzywdzi się najbardziej bezbronnych.
Należy zaznaczyć, że część instytucji znalazła się na liście z powodu pojedynczych przypadków lub błędów w kodowaniu procedur, które można stosunkowo łatwo skorygować. Możliwe jest również, że w niektórych sytuacjach odpowiedzialność ponoszą pojedynczy lekarze lub zewnętrzne kliniki działające w ramach dużych systemów. Nie dotyczy to jednak wszystkich przypadków. W wielu miejscach mamy do czynienia z realnym i systemowym problemem, który wymaga pełnego i rzetelnego dochodzenia — z taką samą determinacją, z jaką badano inne formy krzywdzenia dzieci w instytucjach kościelnych.
Bp James Conley: Dzieci, prawda i granice eksperymentowania
Bp James Conley: Katolicy muszą chronić dzieci i afirmować dobro ich ciał
wAkcji24.pl | Opinie | Bp James Conely | Zdjęcie główne: Bp James Conely – fot. Diecezja Lincoln
| 20.12.2025


