Ks. Tadeusz Faryś, legendarny kapelan „Solidarności” podczas Sudeckiego Forum Inicjatyw 2025 mówił o kryzysie zaangażowania katolików, roli Kościoła w życiu publicznym oraz presji, pod jaką znajdują się zarówno duchowni, jak i politycy. Podkreśla, że Kościół nie żyje w próżni, a jego zadaniem jest moralna ocena działań państwa. 

Ks. Tadeusz Faryś: Kościół ma obowiązek mówić, co jest dobre, a co złe

Ks. Tadeusz Faryś: Zaangażowanie katolików w życie publiczne jest bardzo niewielkie

Patrząc na zaangażowanie katolików świeckich w życie publiczne, muszę powiedzieć, że w moim odczuciu jest ono niewielkie. Doświadczenie duszpasterskie i obserwacja życia społecznego potwierdzają, że wielu ludzi ogranicza swoją aktywność do udziału w wyborach, a na co dzień nie czują potrzeby, by brać odpowiedzialność za wspólnotę polityczną.

Oczywiście widzimy pozytywne przykłady — chociażby wybór obecnego prezydenta, Karola Nawrockiego, który pokazał mobilizację środowisk wierzących i konserwatywnych. Widzimy też ludzi, którzy potrafią wyjechać na protesty, za własne pieniądze, niezależnie od wieku, by bronić granic, wartości narodowych i obywatelskich. Te obrazy — morze biało-czerwonych flag — napawają nadzieją.

Ks. Tadeusz Faryś: Kościół ma obowiązek mówić, co jest dobre, a co złe

Ks. Tadeusz Faryś: W naszych parafiach potrzeba więcej współpracy świeckich i polityków

Jednak analizując zaangażowanie katolików, nie możemy poprzestać na obrazie ogólnokrajowym. Trzeba popatrzeć lokalnie: na nasze parafie, nasze dzielnice, środowiska pracy. To tam najbardziej potrzeba współpracy świeckich z politykami, samorządowcami i organizacjami społecznymi, które pielęgnują wartości konserwatywne i patriotyczne. Ważne jest, abyśmy nie zamykali się tylko w jednym środowisku partyjnym — wartości chrześcijańskie są większe niż jakakolwiek partia.

Jeżeli spojrzymy na historię, choćby na czasy „Solidarności”, widać, jak wielkie było wtedy poczucie wspólnego celu. Dziesięć milionów Polaków zapisało się do ruchu, który wyrósł z ducha sprzeciwu wobec zła i ucisku. A jednak w kolejnych latach przyszły rozłamy, nieporozumienia i poczucie zdrady. Wielu dawnych działaczy żyje dziś w zapomnieniu, nierzadko w biedzie — mimo że kiedyś byli fundamentem przemian.

KEP Akcja Katolicka

Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Dołóżmy starań, aby w naszych parafiach powstawały grupy inicjatywne Akcji Katolickiej

Ks. Tadeusz Faryś: Kościół ma obowiązek mówić, co jest dobre, a co złe

Ks. Tadeusz Faryś: Księża obawiają się zabierać głos pod presją społeczną

Wspominam o tym dlatego, że również w Kościele i w polityce brakuje dziś wspólnotowości i poczucia braterstwa. Jesteśmy bardzo zindywidualizowani. Rozmawiamy o sprawach publicznych nawet nie w rodzinach — a co dopiero w parafiach.

W rodzinie trudno jest dziś rodzicom otwarcie poruszać kwestie dotyczące wartości, moralności czy wyborów politycznych. Jeżeli w rodzinie brakuje rozmowy, to trudno oczekiwać, by wierni byli przygotowani do odpowiedzialnych decyzji również w przestrzeni publicznej.

Księża boją się mówić zbyt zdecydowanie — nie z powodu braku przekonań, ale z powodu nieustannej presji i krytyki. Każde nawiązanie do spraw społecznych może spotkać się z reakcją: „Co mnie ksiądz będzie pouczał?”. W przestrzeni publicznej autorytet Kościoła i duchowieństwa został mocno podważony.

Jednocześnie trzeba pamiętać, że ksiądz jest zanurzony w codziennych obowiązkach: katecheza, pogrzeby, spotkania, prowadzenie parafii. Wielu z nich pracuje ponad siły. A mimo to oczekuje się od nich, że będą przewodnikami duchowymi, moralnymi i społecznymi. To ogromne obciążenie.

Krzysztof Kotowicz: Zbyt dużo, za szybko

Krzysztof Kotowicz: Zbyt dużo, za szybko, bez przerwy, więc coraz mniej rozumiemy

Ks. Tadeusz Faryś: Kościół ma obowiązek mówić, co jest dobre, a co złe

Ks. Tadeusz Faryś: Kościół nie żyje w próżni – ma obowiązek oceniać politykę moralnie

Dlatego tak ważne jest, aby świeccy wspierali swoich księży — obecnością, życzliwością, modlitwą, rozmową. Żeby ksiądz czuł, że nie jest sam, kiedy porusza trudne tematy dotyczące moralności publicznej.

Wspólnotowość i wzajemne wsparcie są dziś konieczne nie tylko w parafii, lecz także w życiu publicznym.

Kościół ma jasne zadanie: głosić zbawienie. Ale Kościół żyje w świecie i ma obowiązek oceniać życie polityczne i projekty ustaw pod kątem moralnym. To nie jest „mieszanie się do polityki”. To jest troska o dobro wspólne — tak jak rodzic troszczy się o dobro dziecka.

Ksiądz nie może wskazywać konkretnych kandydatów, ale ma obowiązek przypominać wiernym, jakie wartości są niepodważalne i według jakich zasad mają podejmować swoje decyzje.

Trzeba nam również refleksji: czy w czasach, gdy rządy były w rękach środowisk bardziej przychylnych Kościołowi, wykorzystaliśmy szansę na dialog? Czy wszystkie problemy — finansowe, prawne, społeczne — zostały jasno wypowiedziane? Czy ktoś ich słuchał?

To ważne pytania, które musimy postawić sobie wszyscy: duchowni, wierni i politycy.

Joanna Rudy

Religia w szkole. Joanna Rudy: Daliśmy się trochę zastraszyć jako ludzie wierzący [wywiad w-Akcji]

Ks. Tadeusz Faryś: Kościół ma obowiązek mówić, co jest dobre, a co złe

Ks. Tadeusz Faryś: Raduję się, widząc odważnych świeckich i dziennikarzy broniących wiary

Kościół ma obowiązek ostrzegać przed zagrożeniami, nazywać dobro dobrem, a zło złem. I będzie to robił — nawet jeśli spotka się to z krytyką. Tak samo każdy, kto angażuje się w życie publiczne, musi się liczyć z oceną i niezrozumieniem.

Dlatego powinniśmy wspierać jedni drugich: świeccy wspierają księży, księża wspierają wiernych, a politycy — jeśli są wierzący — dają świadectwo zarówno czynem, jak i decyzjami. Potrzeba nam odwagi, normalności i braterstwa. 

Chcę też podkreślić ogromną rolę świeckich dziennikarzy i ludzi mediów, którzy bronią prawdy i wartości chrześcijańskich mimo presji. Oni również zasługują na wsparcie i modlitwę.

Kościół, politycy i społeczeństwo — wszyscy potrzebujemy siebie nawzajem. A przyszłość zależy od tego, czy będziemy potrafili razem dbać o dobro, prawdę i wiarę.

Ks. Tadeusz Faryś

Wypowiedź podczas panelu „Polacy i katolicyzm – zajmiemy się polityką, czy polityka zajmie się nami”, który odbył się w Świdnicy w ramach Sudeckiego Forum Inicjatyw 2025.

Grzegorz Wołoch churching

Ks. Grzegorz Wołoch: Dlaczego Kościół potrzebuje właśnie Ciebie – tam, gdzie jesteś

wAkcji24.pl | Opinie | Ks. Tadeusz Faryś | Zródło: Sudeckie Forum Inicjatyw 2025  | Fot. DAI24 | 3.12.2025

Mike Hopkins: Eucharystia w kosmosie [CAŁE PRZEMÓWIENIE ASTRONAUTY NASA]

Spędziłem 333 dni w kosmosie. Orbitowałem Ziemię ponad 5300 razy na wysokości 250 mil. I podczas tego czasu były inne stresujące momenty i wydarzenia, chwile strachu, które wystawiały moją wiarę na próbę. Bo jeśli moja wiara była silna, dlaczego musiałem się bać? -...

Mariusz Drapikowski: Położył rękę na mojej głowie. W ciągu tygodnia wrócił wzrok, możliwość poruszania się.

wAkcji24.pl Opinie | Mariusz Drapikowski: Zachorowałem na stwardnienie rozsiane. Straciłem wzrok w jednym oku całkowicie, w drugim w znacznym stopniu. Moja żona jest lekarzem, więc byłem leczony w instytutach w Polsce i na świecie. Niestety choroba rozwijała się gwałtownie, także każdego tygodnia, każdego kwartału znaczna część mojego zdrowia była zabierana.

Ks prał. Stanisław Szczepaniec: Doświadczenie Mojżesza. 5 kroków do pełnej Adoracji

wAkcji24.pl Opinie | Ks. Prał. Stanisław Szczepaniec: Chcę przywołać doświadczenia Mojżesza z góry Horeb. Mojżesz zobaczył tam płonący krzew i powiedział do siebie, podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku.

ks. Jozef Suchar: Bóg pyta – czy zabierzesz mnie do domu?

​​wAkcji24.pl | Ks. Józef Suchar: "Wciąż mi to brzmi w mojej głowie, zwłaszcza w kościele podczas mszy świętej lub adoracji przed Eucharystią". Wypowiedź ks. Suchara podczas konferencji "On tu jest!".     Jestem prostym księdzem z pogranicza ze słabym...

Bp Marek Mendyk: Adoracja sprawia, że nasze kruche, ludzkie możliwości zostają wzbogacone o możliwości samego Boga

wAkcji24.pl Wiara | Biskup Marek Mendyk: Jako adorujący jesteśmy trochę jak ci, co podejmują omdlałe ręce Mojżesza prowadzącego Izraelitów do walki – mówił ordynariusz świdnicki podczas konferencji poświęconej adoracji „On tu jest”.