Panel dyskusyjny „Polacy i Katolicy: czy zajmiemy się polityką, czy polityka zajmie się nami?” podczas Sudeckiego Forum Inicjatyw 2025 koncentrował się na relacji między wiarą katolicką a polityką w Polsce. Dyskusja – z udziałem posła Marcina Gwoździa, radnej Beaty Muchy i księdza Tadeusza Farysia – dotyczyła przede wszystkim niewystarczającego zaangażowania katolików świeckich w życie publiczne oraz roli Kościoła w przestrzeni społecznej i moralnej państwa.
Kościół nie zajmuje się polityką, ale jeśli polityka zajmuje się Kościołem, musimy odpowiedzieć stanowczo
Niskie zaangażowanie polityczne katolików
Na wstępie prowadzący, red. Miłosz Manasterski, przywołał dane, które wywołały żywą reakcję panelistów: w Polsce jedynie 0,6 proc. obywateli należy do partii politycznych, podczas gdy w Niemczech to 1,4 proc., a w Stanach Zjednoczonych – aż 11–13 proc. populacji. Dla porównania, w czasach PRL-u dziesięć milionów Polaków należało do „Solidarności”. Pytanie, czy współcześni katolicy są zbyt bierni, stało się osią całej debaty.
Ks. Tadeusz Faryś przyznał: „Zaangażowanie ludzi świeckich w życie polityczne jest dziś bardzo ograniczone. Wybory mobilizują, ale między wyborami milczymy. A przecież wiara i obywatelska odpowiedzialność muszą iść razem (…) Dziś, by zapisać się do Solidarności, potrzeba heroizmu. Ludzie wciąż wierzą, ale boją się okazać to publicznie.”
Ksiądz Tadeusz Faryś mówił też o potrzebie współpracy duchownych i świeckich w sferze publicznej:„Kościół nie żyje w próżni. Ma obowiązek prześwietlać projekty polityczne pod kątem etycznym i moralnym. Tak jak rodzice ostrzegają dzieci przed złem, tak pasterze muszą ostrzegać wiernych. Ksiądz nie może mówić: „głosujcie na tego”, ale musi przypominać, które wartości są chrześcijańskie.”
Kościół, klastry, kapitał. Jerzy Mosoń: „To recepta na odrodzenie polskich regionów” [TYLKO U NAS]
Kościół nie zajmuje się polityką, ale jeśli polityka zajmuje się Kościołem, musimy odpowiedzieć stanowczo
Przyczyny bierności – od strachu po „pedagogikę wstydu”
Uczestnicy wskazywali szereg przyczyn niskiego zaangażowania. Poseł Marcin Gwóźdź zwrócił uwagę na negatywne dziedzictwo PRL-u:
„W Polsce członkostwo w partii politycznej wciąż kojarzy się źle. Pokutują wspomnienia jednej słusznej partii z PRL-u. Polakom przez lata wmawiano, że nie powinni mieć poglądów, że powinni być ‘liberalni’ – czyli otwarci na wszystko, co przychodzi z Zachodu. Polskość to nienormalność, to słyszeliśmy od wielu polityków. A my, niestety, jako Polacy w to uwierzyliśmy. Już dzisiaj wiele osób mówi, że nie czuje się Polakami, tylko czuje się Europejczykami. Oczywiście, my jesteśmy Europejczykami, ale przede wszystkim jesteśmy Polakami i na tym nam powinno, w szczególności zależnie od naszej tożsamości, ale jeżeli mówimy o tożsamości, to też jedno wypływa z drugiego naszych chrześcijańskich, katolickich korzeniach, bo przecież na tym został zbudowany fundament polskości. A przecież fundamentem polskości są korzenie chrześcijańskie.” – mówił poseł Marcin Gwóźdź.
Ksiądz Tadeusz Faryś dodał, że społeczeństwo zostało zatomizowane i pozbawione wspólnotowego ducha:
„Kiedyś ludzie potrafili się porozumiewać bez telefonów i Internetu. Dziś żyjemy obok siebie, a nie ze sobą. Skoro nawet w rodzinach trudno rozmawiać o wyborach, tym bardziej trudno w parafiach”. Według kapłana, również duchowieństwo zmaga się z lękiem i przeciążeniem: „Księża są zapracowani, zmęczeni, obawiają się, że każde odniesienie do życia społecznego zostanie nazwane ‘politykowaniem’. Tymczasem ich obowiązkiem jest mówić o moralnych konsekwencjach decyzji politycznych”.
Bogaty jak katolik?
Kościół nie zajmuje się polityką, ale jeśli polityka zajmuje się Kościołem, musimy odpowiedzieć stanowczo
Kościół wobec polityki – etyczny kompas, nie partia
Wątek roli Kościoła w życiu publicznym powracał wielokrotnie. Ks. Tadeusz Faryś przypomniał, że misją Kościoła nie jest rządzenie, lecz formowanie sumień: „Kościół nie żyje w próżni. Ma obowiązek prześwietlać życie polityczne pod kątem etycznym i moralnym. Ksiądz nie może mówić ‘głosuj na tego’, ale musi przypominać, które wartości są chrześcijańskie.”
Przypomniano również historyczny kontekst działania Kościoła w państwie — od Konstytucji 3 maja, przez obecność księży w parlamencie II RP, po duchowe i materialne wsparcie dla opozycji w PRL-u. Dziś, jak zauważono, listy pasterskie episkopatu często nie są czytane w parafiach, a głos Kościoła w sprawach publicznych staje się coraz słabszy. „To nie jest kwestia braku nauczania, ale odwagi w jego przekazywaniu” – podsumował prowadzący, red. Miłosz Manasterski.
Uczciwość w biznesie i 947 miliardów złotych. Katolickie spojrzenie
Kościół nie zajmuje się polityką, ale jeśli polityka zajmuje się Kościołem, musimy odpowiedzieć stanowczo
Świeccy i politycy wobec Kościoła – potrzeba wzajemności
Radna m. Wałbrzycha, Beata Mucha, wskazała na rodzinę jako kluczowe środowisko formowania postaw obywatelskich i religijnych: „Rodzina jest podstawą. Jeśli młody człowiek nie widzi wiary w domu, nie zobaczy jej w życiu publicznym. Widzieliśmy przez lata, jak w mediach i szkołach po cichu wchodziła propaganda laicka. Teraz wreszcie widać przebudzenie – młodzi wracają na marsze, do kościołów, na spotkania patriotyczne. Widzą, że to, co pokazują media, nie jest prawdą”.
Beata Mucha uważa, że perspektywy samorządowca wiara i służba publiczna są nierozerwalne:„Nie wyobrażam sobie być politykiem, a jednocześnie nie kierować się nauką Kościoła. To jest jak oddychanie. Dla mnie bycie w samorządzie to naturalne przedłużenie tego, w co wierzę.”
Radna Beata Mucha podkreśliła też, że duchowieństwo i świeccy muszą działać razem:„Księża mówią nam: pomagajcie nam, a my im odpowiadamy: bez was nic nie zrobimy. Musimy być razem, bo tylko razem możemy obronić wiarę w przestrzeni publicznej”., Poseł Marcin Gwóźdź wskazał też, że katolicy w polityce potrzebują wsparcia ze strony Kościoła: „Jako politycy też jesteśmy pod presją. Każda decyzja jest oceniana. Dlatego potrzebujemy wsparcia duchowego – słowa ‘trzymaj się, modlimy się za ciebie’. To daje siłę, żeby działać uczciwie.”
Złoto w skarbcu NBP i w Biblii – duchowa i narodowa wartość kruszcu
Kościół nie zajmuje się polityką, ale jeśli polityka zajmuje się Kościołem, musimy odpowiedzieć stanowczo
Dialog Kościoła i państwa – między finansami a misją
Paneliści poruszyli również praktyczne aspekty relacji Kościoła z państwem. Prowadzący zwrócił uwagę, że Kościół jest często traktowany jak podmiot gospodarczy, a nie duchowa instytucja wspólnotowa. Wiele rozwiązań prawnych i podatkowych, mimo, że są przedstawiane zupełnie odwrotnie, jest Kościoła skrajnie niekorzystnych.
Poseł Marcin Gwóźdź wskazał: „Taryfy prądu, stawki VAT czy kwestie dotacji dla zabytków to nie są przywileje Kościoła, ale ochrona dziedzictwa i kultury. Brakuje tylko jasnego komunikowania tego społeczeństwu”. Beata Mucha dodała: „Dialog to podstawa. Trzeba siadać do stołu, mówić otwarcie, czego potrzebujemy i co możemy dać. Bez szczerej rozmowy rodzi się nieufność.”
Finax alarmuje: kondycja finansowa Polaków coraz gorsza – co trzeci obywatel zmagający się z trudnościami
Kościół nie zajmuje się polityką, ale jeśli polityka zajmuje się Kościołem, musimy odpowiedzieć stanowczo
Nadzieja i przyszłość – „budzący się katolicyzm”
Wśród głosów panelistów często powracał motyw nadziei. Beata Mucha zauważyła „budzenie się” młodego pokolenia: „Widzę coraz więcej młodych ludzi na marszach i nabożeństwach. Zaczynają rozumieć, że wiara to nie slogan, ale wybór drogi”. Poseł Marcin Gwóźdź dodał: „Przyjdzie czas, gdy ludzie przestaną wstydzić się swojej wiary. Wahadło historii zawsze wraca w stronę dobra.” A ks. Tadeusz Faryś zakończył z przesłaniem: „To nieuniknione, że politycy będą krytykowani, gdy podają rękę księżom, a księża – gdy rozmawiają z politykami. Ale bądźmy normalni. Walczmy o braterstwo. Zadaniem Kościoła jest mówić prawdę, a świeckich – nie bać się tej prawdy słuchać.”
Debata w Świdnicy pokazała, że Kościół i wspólnota świeckich mają dziś wspólne zadanie: przezwyciężyć lęk, obojętność i wzajemne milczenie. Potrzebny jest pogłębiony dialog – nie o władzę, ale o kształt duchowego i moralnego porządku życia publicznego. Jak podsumował ks. Faryś: „Kościół nie zajmuje się polityką, ale jeśli polityka zajmuje się Kościołem, musimy odpowiedzieć – z miłością, ale stanowczo”.
ABC Katolickich Finansów: VAT pod lupą — czym jest VAT i dlaczego Kościół płaci 23 proc. państwu?
wAkcji24.pl | Wiara | MOK | Zródło: Sudeckie Forum Inicjatyw | Fot. Diecezjalna Agencja Informacyjna | 20.11.2025