Polska wchodzi w największy cykl inwestycji infrastrukturalnych w swojej historii. Kolej, drogi, energetyka, logistyka, obronność i projekty strategiczne mają w najbliższych latach pochłonąć setki miliardów złotych. Problem w tym, że — jak ostrzega Instytut Staszica — krajowy rynek wykonawczy może nie udźwignąć takiej skali zadań. Największymi barierami są: wadliwy model waloryzacji kontraktów, kryzys demograficzny oraz przewlekłość procedur administracyjnych i odwoławczych.
Polska infrastruktura przed największym kryzysem od dekad. Instytut Staszica alarmuje: inwestycje za 400 mld zł zagrożone przez biurokrację
Historyczna szansa i bardzo realne ryzyko
Polska stoi przed bezprecedensową szansą modernizacyjną. Planowane i realizowane inwestycje infrastrukturalne mogą w najbliższych latach zasadniczo zmienić układ komunikacyjny, energetyczny i gospodarczy kraju. Według raportu Instytutu Staszica „Przeszkody w rozwoju kluczowych inwestycji infrastrukturalnych w Polsce (kolejowych i drogowych)” wartość kluczowych projektów może przekroczyć 400 mld zł.
Autorzy raportu ostrzegają jednak, że skala inwestycji może przekroczyć możliwości krajowego rynku wykonawczego, jeśli państwo nie usunie podstawowych barier systemowych. Chodzi przede wszystkim o niedostosowany model waloryzacji kontraktów publicznych, pogłębiający się kryzys demograficzny oraz przewlekłość procedur administracyjnych i odwoławczych.
„Polska stoi dziś przed historyczną szansą modernizacyjną. Jednak bez zmian organizacyjnych, regulacyjnych i rynkowych istnieje realne ryzyko przeciążenia rynku, wzrostu kosztów oraz opóźnień strategicznych inwestycji” — wskazuje Instytut Staszica.
Ekonomia Bożego Ciała. Chleb, który mnoży się przez rozdawanie
Polska infrastruktura przed największym kryzysem od dekad. Instytut Staszica alarmuje: inwestycje za 400 mld zł zagrożone przez biurokrację
Waloryzacja kontraktów nie nadąża za rzeczywistością
Jednym z najważniejszych problemów opisanych w raporcie jest obecny model waloryzacji kontraktów infrastrukturalnych. Eksperci Instytutu Staszica zwracają uwagę, że po pandemii SARS-CoV-2 oraz po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej rynek budowlany został dotknięty gwałtownym wzrostem kosztów materiałów, energii i pracy.
Zdaniem autorów opracowania obecny limit waloryzacji na poziomie 10 proc. nie odpowiada realiom gospodarki ostatnich lat. Branża wskazuje, że mechanizmy waloryzacyjne nie odzwierciedlają faktycznych zmian kosztów ponoszonych przez wykonawców. W praktyce oznacza to, że firmy biorą na siebie ryzyko, którego nie są w stanie racjonalnie wycenić.
Raport przypomina, że w 2024 r. koszty samej robocizny wzrosły o 12,06 proc., a koszty pośrednie o 9,38 proc. Przy sztywnym limicie waloryzacji może to prowadzić do ograniczania aktywności przetargowej przedsiębiorstw, wzrostu cen ofert oraz pogarszania kondycji całego rynku infrastrukturalnego.
Dla państwa oznacza to prosty problem: nawet jeśli pieniądze na inwestycje są zapisane w programach i budżetach, wykonawcy mogą nie chcieć brać udziału w przetargach na warunkach, które przerzucają na nich zbyt duże ryzyko.
Mniej dzieci to mniej pieniędzy i praca do późnej starości. Eksperci McKinsey ostrzegają przed konsekwencjami spadku urodzeń
Polska infrastruktura przed największym kryzysem od dekad. Instytut Staszica alarmuje: inwestycje za 400 mld zł zagrożone przez biurokrację
Brakuje rąk do pracy i specjalistycznych kompetencji
Drugi ostrzeżeniem Instytutu Staszica jest kryzys demograficzny. Autorzy raportu wskazują na narastający niedobór pracowników technicznych oraz starzenie się kadr infrastrukturalnych. Szczególnie dotyczy to operatorów specjalistycznego sprzętu, kierowników budów, projektantów, inżynierów i wykwalifikowanych pracowników budowlanych.
Problem nie polega wyłącznie na tym, że na rynku brakuje pracowników. Chodzi także o to, że największe inwestycje kolejowe, drogowe, energetyczne, obronne i przemysłowe będą realizowane równolegle. Wszystkie te sektory będą konkurować o tych samych specjalistów, sprzęt i zaplecze wykonawcze.
Eksperci ostrzegają, że luka pokoleniowa może w najbliższych latach stać się jednym z głównych czynników ograniczających zdolność rynku do realizacji inwestycji. Jeżeli państwo i branża nie zbudują systemu kształcenia, przyciągania i utrzymywania specjalistów, nawet najlepiej przygotowane projekty mogą utknąć na etapie wykonawczym.
W praktyce oznacza to, że infrastrukturalny skok Polski może rozbić się nie tylko o przepisy czy ceny materiałów, ale również o brak ludzi, którzy potrafią zaprojektować, wybudować i nadzorować strategiczne inwestycje.
AI przejmuje stery. Komputery przyszłości wykonają zadania za użytkownika
Polska infrastruktura przed największym kryzysem od dekad. Instytut Staszica alarmuje: inwestycje za 400 mld zł zagrożone przez biurokrację
Procedury i odwołania spowalniają inwestycje
Trzecim problemem jest przewlekłość procedur administracyjnych i odwoławczych. Instytut Staszica zwraca uwagę, że system zamówień publicznych, w tym funkcjonowanie procedur przed Krajową Izbą Odwoławczą, może prowadzić do istotnych opóźnień w realizacji inwestycji.
Autorzy raportu wskazują, że procedury odwoławcze bywają wykorzystywane instrumentalnie jako element walki konkurencyjnej pomiędzy uczestnikami rynku. Skutkiem są opóźnienia w podpisywaniu umów, destabilizacja harmonogramów inwestycyjnych i wzrost kosztów realizacji projektów.
W raporcie podkreślono potrzebę usprawnienia pracy Krajowej Izby Odwoławczej, ograniczenia możliwości instrumentalnego wykorzystywania odwołań oraz przyspieszenia procedur dla strategicznych inwestycji infrastrukturalnych. Inwestycje drogowe, kolejowe, energetyczne i logistyczne są dziś nie tylko kwestią rozwoju gospodarczego, ale także odporności państwa, bezpieczeństwa i konkurencyjności Polski w regionie.
John Burn-Murdoch: Martwimy się o dzietność, a problemem jest globalna samotność [ANALIZA]
Polska infrastruktura przed największym kryzysem od dekad. Instytut Staszica alarmuje: inwestycje za 400 mld zł zagrożone przez biurokrację
Trzy tysiące inwestycji i gra o przyszłość gospodarki
Według Instytutu Staszica Polska realizuje obecnie lub planuje około 3 tys. największych inwestycji infrastrukturalnych. Wśród najważniejszych projektów znajdują się inwestycje PKP Polskich Linii Kolejowych o wartości 180 mld zł, komponent kolejowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, dalsza rozbudowa sieci dróg ekspresowych i autostrad oraz projekty energetyczne i logistyczne o strategicznym znaczeniu dla gospodarki i bezpieczeństwa państwa.
Autorzy raportu podkreślają, że od skuteczności działań podejmowanych w najbliższych latach zależeć będzie nie tylko tempo rozwoju infrastruktury, ale także długoterminowa konkurencyjność i odporność polskiej gospodarki.
Instytut Staszica wskazuje, że Polska ma przed sobą wyjątkową okazję, ale jej wykorzystanie wymaga zmian organizacyjnych, regulacyjnych i rynkowych. Bez nich największy cykl inwestycyjny w historii może zamienić się w serię opóźnień, rosnących kosztów i niewykorzystanych szans.
Stawka jest więc znacznie większa niż pojedyncze kontrakty czy harmonogramy budów. Chodzi o to, czy Polska będzie w stanie przełożyć ambitne plany infrastrukturalne na realne efekty gospodarcze.
Pasja przegrywa z portfelem. Prawie połowa Polaków rezygnuje z hobby
wAkcji24.pl | Ekonomia | AWW | Źródło: Agencja Informacyjna | 16.06.2026