Biskup Świdnicki Marek Mendyk. Kończy się kolejny Adwent. Czas się wypełnia. Norwid powiedziałby: „czasów odłogi westchnęły kwiatem”. Nawiane proroczymi skrzydłami ziarno Boskiego słowa w chwili Zwiastowania „stało się ciałem”. Choć jeszcze ukryte pod sercem Matki, zupełnie po cichu i jakby anonimowo już „zamieszkało między nami”.
Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Potrzebujemy cnoty mądrego namysłu
Biskup Świdnicki marek Mendyk: Tak w życiu bywa
Jak przeżywaliśmy ten Adwent? Ktoś niedawno opublikował pewną historię, którą chciałbym się teraz podzielić. Maryja opowiada mężowi swój sen:
„Miałam sen, Józefie. Nie rozumiem go do końca, ale wiem, że był o urodzinach naszego Syna. Ludzie przygotowywali się do nich cztery tygodnie. Dekorowali domy i kupowali nowe rzeczy. Przygotowywali dziesiątki prezentów. Ale – co dziwne – te prezenty nie były dla naszego Syna. Owijali je w kolorowy papier, przewiązywali złotymi wstążkami i składali pod drzewkiem ozdobionym światłami. Wszystko wyglądało tak cudownie.
Wszyscy się uśmiechali i byli szczęśliwi. Byli tak podekscytowani prezentami. Wręczali je sobie wzajemnie. Ale wiesz, Józefie, nic nie podarowali naszemu Synowi. Nie pomyśleli o Nim. Nawet nie wspomnieli Jego imienia. Czy nie wydaje Ci się dziwne, obchodzić czyjeś urodziny i zupełnie nie zwracać na niego uwagi? Wszyscy byli radośni, a mnie chciało się płakać. I Jezus też był smutny. Całe szczęście, że to był tylko sen”.
Byłoby straszne, gdyby to była prawda! Jak przygotowaliśmy się na nadchodzące Święta?
Różnych ludzi w życiu spotykamy. Ja wspominam swoich sąsiadów sprzed wielu lat. Były to dwie bardzo charakterystyczne postacie. Jeden był szybki, wszędzie go było pełno, „w gorącej wodzie kąpany”, wszystko robił jakby na komendę „raz – dwa”. Często w jego zachowaniu brały górę odruchy, za co zresztą nieraz przychodziło mu płacić sporą cenę. Pół biedy, gdy tylko koledzy pośmiali się z niego, gorzej, gdy zmartwiony szedł przepraszać kogoś, kogo obraził. Bardzo zresztą dbał o to, by swoje błędy szybko naprawiać.
Drugi sąsiad był powolny, zamyślony, niezdecydowany, pytający wszystkich wokół, jak ma postąpić. Jego charakter było widać nawet w zachowaniu, w ruchach. Wychodził przed furtkę, rozglądał się, skręcał w prawo, zatrzymywał się, by pójść jednak w przeciwną stronę. Czy nie popełniał błędów? Niestety, to jego zbytnie niezdecydowanie i powolność równie często owocowały życiowymi pomyłkami.
Dlaczego takie wprowadzenie? Co ono ma wspólnego z dzisiejszymi czytaniami? Ano ma, bo zastanawiam się nad postacią Józefa, męża Maryi!
Chrześcijaństwo i polityka. Niezbędna synergia czy niebezpieczne połączenie?
Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Potrzebujemy cnoty mądrego namysłu
Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Człowiek prawy
Jaki był św. Józef? Zacznijmy od pytania, na czym polegał jego problem? Byli zaślubieni sobie z Maryją, ale wedle ówczesnego zwyczaju, jeszcze nie zamieszkali razem. Zresztą, niezależnie od tego, Józef dobrze wiedział, że dziecko nie jest jego dzieckiem. Tego był pewien dokładnie tak samo, jak dwóch innych rzeczy. Tego mianowicie, że Maryja nosi w sobie nowe życie. I tego, że ojcem dziecka nie może być nikt inny. Kwadratura koła. Trzy argumenty wzajemnie się wykluczające.
Przypatrzmy się Józefowi. Czy należał on do rodzaju „tych co w gorącej wodzie są kąpani”? Czy do tych niezdecydowanych? Ani jedno, ani drugie.
Był przede wszystkim „człowiekiem prawym” – powiada Ewangelista. A to znaczy, że postępował słusznie – to znaczy zgodnie z prawdą, trafnie. Prawdę trzeba jednak najpierw poznać. A to wymaga i czasu, i umysłowego wysiłku. Postępował sprawiedliwie – to znaczy rzetelnie, biorąc pod uwagę wszystkie argumenty „za” i „przeciw”. To wymaga rezygnacji z uprzedzeń, także z ulegania opiniom innych. Postępował dobrze – to znaczy, że nie własna korzyść czy „widzimisię” były dla niego ważne, lecz prawo i pożytek drugiego człowieka. A to wymaga miłości.
I dzięki temu, że był człowiekiem prawym, św. Józef zachował wrażliwość na wewnętrzne natchnienia. Nie działał pod wpływem chwilowego nastroju.
Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Potrzebujemy cnoty mądrego namysłu
Biskup Świdnicki Marek Mendyk: Patron mądrego namysłu
Św. Józef, adwentowy patron, uczy nas mądrego namysłu nad sprawami swego życia. Mądry namysł rodzi się z prawego i uczciwego postępowania. Mądry namysł oszczędza innych, nie potępia ich. Mądry namysł nie wybucha natychmiastowymi reakcjami. Mądry namysł nie odkłada decyzji w nieskończoność. Mądry namysł potrafi uszanować tajemnicę. Mądry namysł bierze pod uwagę Boże natchnienia.
Żyjąc w świecie tak bardzo rozgadanym, rozpolitykowanym, zagonionym, wśród ludzi ciągle gdzieś się spieszących, w świecie przemocy i siły, bardzo potrzebujemy cnoty mądrego namysłu. Nie warto dać się porwać wartkiemu nurtowi szybkiego życia i odruchowych reakcji. Zbyt wiele można zburzyć w sobie i wokół siebie.
Z drugiej strony nie można sobie pozwolić na niezdecydowanie i odkładanie decyzji. Z wieloma sprawami można się najzwyczajniej spóźnić. Warto być podobnym do św. Józefa, patrona mądrego namysłu. Choć trochę. Tego sobie i wam – siostry i bracia – z całego serca życzę w gorączce przedświątecznych przygotowań.
Ks. biskup świdnicki Marek Mendyk
Homilia podczas Mszy św. bazylice pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Strzegomiu, 21 grudnia 2025 r. (IV Niedziela Adwentu) – transmitowanej przez TVP Polonia w likwidacji.
wAkcji24.pl | Wiara | Biskup Świdnicki Marek Mendyk |źródło: DAI24.pl| 22.12.2025
