W Lądku-Zdroju poświęcono kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, odrestaurowany po tragicznej powodzi z września 2024 roku. To wydarzenie było nie tylko liturgicznym zwieńczeniem wielomiesięcznych prac remontowych, ale także symbolicznym momentem dla całej lokalnej wspólnoty. Świątynia, plebania i salki katechetyczne, dotkliwie zniszczone przez żywioł, znów służą parafianom, kuracjuszom, pielgrzymom i turystom.
Lądek-Zdrój: świątynia podniesiona z ruin po powodzi. „Niech przypomina o sile wiary, solidarności i miłosierdzia”
Patron nie od kariery, lecz od odpowiedzialności
Mszy świętej przewodniczył biskup świdnicki Marek Mendyk. Już na początku uroczystości proboszcz parafii, ks. Aleksander Trojan, podkreślił, że nie sposób przeżywać tego dnia wyłącznie w atmosferze radości. Odbudowana świątynia jest bowiem również niemym świadkiem dramatu, który dotknął Lądek-Zdrój 15 września 2024 roku, kiedy po przerwaniu tamy w Stroniu Śląskim ogromna fala powodziowa uderzyła w miasto.
– Ksiądz Biskup przybywa do naszej parafii, aby poświęcić tę świątynię odrestaurowaną po tragicznej powodzi, która tak boleśnie dotknęła nasze miasto, naszą parafię i wielu naszych mieszkańców. Przychodzimy z wdzięcznością, ale także z pamięcią, bo nie można przeżywać tej uroczystości bez wspomnienia tamtego dramatycznego dnia – mówił ks. proboszcz Aleksander Trojan, cytowany przez Diecezjalną Agencję Informacyjną i Katolicką Agencję Informacyjną.
Kapłan przypomniał, że woda z wielką siłą uderzyła w domy, ulice, mosty, miejsca pracy, punkty usługowe i budynki użyteczności publicznej. Wielu mieszkańców w jednej chwili straciło poczucie bezpieczeństwa, dorobek życia, zwyczajny rytm codzienności, a niektórzy także dach nad głową.
– Do dzisiaj w naszych sercach pozostaje obraz rwącej Białej Lądeckiej, zniszczonych dróg, zalanych piwnic, porwanych przedmiotów i ludzkiego lęku wobec żywiołu – mówił ze wzruszeniem proboszcz lądeckiej parafii.
Ks. Aleksander Trojan o powodzi w 2024 r.: Kataklizm ujawnił siłę naszej wspólnoty
Lądek-Zdrój: świątynia podniesiona z ruin po powodzi. „Niech przypomina o sile wiary, solidarności i miłosierdzia”
Kościół, plebania i kancelaria pod wodą
W powodzi w 2024 r. ogromnie ucierpiała lądecka świątynia
– Żywioł nie ominął naszej parafii. Zniszczona została posadzka kościoła, zawilgocone zostały zabytkowe mury, szkody w obrębie prezbiterium, nawy głównej oraz krypt pod prezbiterium, gdzie spoczywają osoby związane z historią kościoła, parafii i miasta, były głębokie i rozległe. Zalana też została plebania, salki katechetyczne i cały teren otaczający kościół – relacjonował ks. Trojan.
Szczególnie bolesne były straty w kancelarii parafialnej, gdzie żywioł zniszczył księgi, dokumenty oraz wyposażenie służące codziennemu duszpasterstwu.
Kościoły i plebanie po powodzi 2024 r. Jak wygląda sytuacja w Diecezji Świdnickiej dzisiaj?
Lądek-Zdrój: świątynia podniesiona z ruin po powodzi. „Niech przypomina o sile wiary, solidarności i miłosierdzia”
Pomoc przyszła szybko i konkretnie
Proboszcz parafii w Lądku-Zdroju wiele miejsca poświęcił podziękowaniom. Jak podkreślał, już od pierwszych godzin po powodzi ruszyli z pomocą ludzie wielkiego serca: służby, wolontariusze, sąsiedzi, młodzież, harcerze i parafie. Wspólnota, która sama była poszkodowana, bardzo szybko stała się także miejscem koordynacji pomocy dla innych.
Szczególne słowa wdzięczności ks. Trojan skierował do Caritas Polska oraz Caritas Diecezji Świdnickiej. Pomoc dla powodzian koordynował dyrektor świdnickiej Caritas ks. Radosław Kisiel wraz z sekretarz Sabiną Dorozik. W parafii powstało Diecezjalne Biuro Pomocy dla Powodzian, które przez wiele miesięcy przyjmowało wnioski, koordynowało wsparcie, rozeznawało potrzeby i docierało do osób w najtrudniejszej sytuacji.
– Dziękujemy za pośpieszną, konkretną i bardzo szeroką pomoc materialną udzielaną poszkodowanym mieszkańcom Lądka-Zdroju oraz naszej parafii. To wsparcie było dla wielu rodzin znakiem, że Kościół nie tylko modli się za cierpiących, ale także staje blisko nich, podaje rękę, niesie pomoc i przywraca nadzieję – mówił ks. Aleksander Trojan.
Jak dodał, przyznawano karty pomocowe i granty pieniężne, a zaangażowanie wielu osób pozwoliło realnie wesprzeć tych, którzy po powodzi znaleźli się w sytuacji granicznej. Gdyby solidarność miała swój adres, przez wiele miesięcy można było go szukać właśnie przy lądeckiej parafii.
„Dobra jest więcej”. Dyrektor Caritas Polska ks. Janusz Majda spotkał się z ofiarami powodzi w Diecezji Świdnickiej
Lądek-Zdrój: świątynia podniesiona z ruin po powodzi. „Niech przypomina o sile wiary, solidarności i miłosierdzia”
Rok prac i odbudowy
Odbudowa świątyni oraz budynków parafialnych trwała rok. W kościele zabezpieczono i przygotowano nowe podłoże pod posadzki oraz ławki. Wykonano nową posadzkę w prezbiterium i nawie głównej, przygotowano nowe podesty, wykonano tynki, odnowiono i pomalowano ściany oraz zamontowano nowe cyfrowe nagłośnienie.
Szczególnie trudne były prace w kryptach pod prezbiterium. Wymagały nie tylko wiedzy konserwatorskiej, ale też wyjątkowej delikatności i szacunku dla pochowanych tam osób. Ks. Trojan dziękował firmie konserwatorskiej FKBP z Krakowa, konserwatorom, specjalistom, robotnikom, projektantom, inspektorom oraz osobom odpowiedzialnym za nadzór nad pracami. Wspomniał także konserwator Annę Nowakowską z Wałbrzycha oraz inż. Zbigniewa Łukasiewicza.
Nieodzowne było również wsparcie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które przyznało dofinansowanie na renowację zabytkowej świątyni. Dzięki temu możliwe było podjęcie działań ratunkowych i konserwatorskich przy kościele będącym nie tylko miejscem kultu, ale również ważnym świadkiem historii Lądka-Zdroju i ziemi kłodzkiej.
– Bardzo duże wsparcie w odbudowie kościoła, plebanii i salek katechetycznych nasza parafia otrzymała również od Caritas Polska przez Świdnicką Kurię Biskupią. Za tę pomoc wyrażamy ogromną wdzięczność. Szczególne podziękowanie kierujemy do ks. Sławomira Augustynowicza, ekonoma Diecezji Świdnickiej, za zaangażowanie, życzliwość, troskę, skuteczną pomoc i towarzyszenie naszej parafii w czasie odbudowy po powodzi – powiedział proboszcz.
Dzięki wsparciu odremontowano wnętrze plebanii, w tym kancelarię, jadalnię, kuchnię, hol, kotłownię i inne pomieszczenia niezbędne do funkcjonowania parafii. Odbudowano także salki katechetyczne, które znów służą dzieciom, młodzieży, grupom parafialnym i całej wspólnocie. W odnowionych pomieszczeniach otwarto również kawiarnię parafialną.
Kościół nie zostawił powodzian. Caritas i Diecezja Świdnicka zabierają poszkodowanych nad morze
Lądek-Zdrój: świątynia podniesiona z ruin po powodzi. „Niech przypomina o sile wiary, solidarności i miłosierdzia”
Tablica, która ma mówić przyszłym pokoleniom
Poświęcenie odrestaurowanej świątyni stało się momentem szczególnego dziękczynienia. Jak podkreślił ks. Trojan, kościół znów jaśnieje pięknem, ale jeszcze bardziej świadectwem wiary, jedności i solidarności. To ważne przesłanie dla Lądka-Zdroju, który po powodzi nie został sam.
– Dzisiaj stajemy w tej odnowionej świątyni z sercem pełnym wdzięczności. To, co zostało zniszczone przez wodę, dzięki Bożej łasce i ludzkiej dobroci zostało podniesione z ruin. Ta świątynia znów jaśnieje pięknem, ale jeszcze bardziej jaśnieje świadectwem wiary, jedności i solidarności – mówił proboszcz.
Pamiątką tragicznej powodzi oraz poświęcenia kościoła dokonanego 13 czerwca 2026 roku będzie specjalna tablica. Ma przypominać nie tylko o sile żywiołu, ale przede wszystkim o sile dobra, które objawiło się po katastrofie.
– Niech przypomina przyszłym pokoleniom nie tylko o sile żywiołu, ale przede wszystkim o sile wiary, solidarności i miłosierdzia. Niech mówi tym, którzy po nas przyjdą, że w chwili próby Lądek-Zdrój nie został sam, a nasza parafia – choć doświadczona cierpieniem – dzięki Bożej pomocy i ludzkiej dobroci powstała na nowo. Księże Biskupie Marku, dziękujemy za obecność, za pasterską troskę, za modlitwę i za dzisiejsze poświęcenie naszej odnowionej świątyni – zakończył ks. Aleksander Trojan.
Uroczystość poświęcenia świątyni była znakiem, że po powodzi wspólnota, nadzieja i zaufanie mogą być silniejsze niż przed katastrofą. A to są fundamenty, których żadna woda nie powinna już podmyć.