W ramach Sudeckiego Forum Inicjatyw 2025 w Lądku-Zdroju odbył się panel dyskusyjny zatytułowany „Krajobraz po powodzi. Kościół cały czas pomaga potrzebującym”. Poniżej prezentujemy wypowiedź ks. Radosława Kisiela, dyrektora Caritas Diecezji Świdnickiej, który z perspektywy lokalnej opowiada o pierwszych godzinach kataklizmu, koordynacji pomocy, ogromnej skali wsparcia z całej Polski oraz o przekonaniu, że skutki powodzi będą odczuwalne jeszcze przez wiele lat.
Ks. Radosław Kisiel, Dyrektor Caritas Diecezji Świdnickiej: Pomoc dla powodzian nie kończy się po roku. To proces na wiele lat
Ks. Radosław Kisiel: „Pierwszy telefon był jeszcze zanim przyszła powódź”
Pierwszy telefon od pani dyrektor Caritas Polska (Małgorzaty Jarosz-Jarszewskiej – przyp. red.) odebrałem w sobotę trzynastego, kiedy formalnie powodzi jeszcze nie było, ale deszcze były już bardzo intensywne. Zapytała, co robimy jako Caritas w tej sytuacji. Odpowiedziałem, że w pierwszej kolejności zabezpieczamy własne budynki, bo zagrożone były szkoły, schroniska i obiekty, w których przebywali ludzie.
W budynku, w którym mieszkam, było wówczas około sześćdziesięciu uchodźców wojennych z Ukrainy – głównie matki z dziećmi i osoby starsze. Trzeba było zadbać o ich bezpieczeństwo, zanim wydarzy się coś gorszego.
Finanse Kościoła. Ks. Sławomir Augustynowicz – ekonom Diecezji Świdnickiej: „Bez jedności nie da się odpowiedzialnie gospodarować”
Ks. Radosław Kisiel, Dyrektor Caritas Diecezji Świdnickiej: Pomoc dla powodzian nie kończy się po roku. To proces na wiele lat
Ks. Radosław Kisiel: „Wszyscy przeżywaliśmy to z ogromnym strachem”
W niedzielę, 14 września, w południe mieliśmy spotkanie kryzysowe. W trakcie rozmowy na włączonym telewizorze pojawiła się informacja, że pękła tama w Stroniu Śląskim. Powiedziałem to na głos i pamiętam reakcję – ktoś stwierdził, że to niemożliwe, że to musi być fake news. Po kilkunastu minutach okazało się, że to niestety prawda. Ludzie walczyli o życie, a fala powodziowa zaczęła przechodzić przez kolejne miejscowości. To były chwile ogromnego napięcia i bezradności.
Miejsce, w którym mieszkam, również znalazło się w bardzo trudnej sytuacji. Słychać było krzyki ludzi z pobliskiej wioski. W pobliżu znajduje się potężna, poniemiecka tama z 1909 roku, z której po raz pierwszy zaczęła się wydostawać woda. Gdyby ona pękła, zalane zostałyby kolejne miasta – aż po Świdnicę. Przez wiele godzin żyliśmy w strachu, słysząc huk wody i widząc, jak poziom się podnosi. Każdy z nas przeżywał ten dramat na swój sposób, ale wszyscy mieliśmy świadomość, jak niewiele brakuje do kolejnej tragedii.
Ks. Aleksander Trojan o powodzi w 2024 r.: Kataklizm ujawnił siłę naszej wspólnoty
Ks. Radosław Kisiel, Dyrektor Caritas Diecezji Świdnickiej: Pomoc dla powodzian nie kończy się po roku. To proces na wiele lat
Ks. Radosław Kisiel: „Pomoc przyszła z całej Polski i trzeba ją było mądrze koordynować”
Od samego początku było jasne, że bez koordynacji tej pomocy nie da się udźwignąć. Transporty przyjeżdżały z Krakowa, Przemyśla, Łodzi, Elbląga i wielu innych miejsc. Każdy dzwonił z pytaniem: dokąd przyjechać, komu pomóc, co jest najbardziej potrzebne. Przyjęliśmy około osiemdziesięciu dużych transportów, a ponad trzysta przekazaliśmy dalej do miejsc dotkniętych powodzią. Musieliśmy wynająć trzy magazyny, żeby nie odmawiać pomocy i nie marnować tego dobra, które ludzie ofiarowali z całego serca. Za każdym transportem stali konkretni ludzie – wolontariusze, darczyńcy, pracownicy Caritas – którzy poświęcali swój czas i środki, by pomóc tym, którzy stracili niemal wszystko.
Finanse Kościoła. Ekonom archidiecezji lubelskiej ks. Jarosław Orkiszewski: „Pieniądze są narzędziem misji, nie celem”
Ks. Radosław Kisiel, Dyrektor Caritas Diecezji Świdnickiej: Pomoc dla powodzian nie kończy się po roku. To proces na wiele lat
Ks. Radosław Kisiel: Pomoc musi trwać i jest ciągle potrzebna
Gdy pytano mnie o podsumowanie, zawsze odpowiadałem, że nie ma czegoś takiego jak podsumowanie tej powodzi. To będzie trwało jeszcze pięć, siedem lat. My tej pomocy nie kończymy. Przygotowujemy program opałowy dla rodzin, będziemy organizować kolejne transporty żywności i wsparcia rzeczowego, ale też dbamy o to, aby lokalni przedsiębiorcy mogli funkcjonować i odbudowywać swoje miejsca pracy.
Caritas zamierza kontynuować programy pomocowe – pobyty wytchnieniowe, wyjazdy dla dzieci, wsparcie psychologiczne – i, jeśli tylko będą środki, kolejne edycje pomocy rzeczowej. Powódź nie skończyła się następnego dnia. Ona trwa w waszych domach i w waszej codzienności. I dlatego my, jako Kościół i Caritas, jesteśmy tu z wami i będziemy tak długo, jak będzie to potrzebne.
Ks. Radosław Kisiel, Dyrektor Caritas Diecezji Świdnickiej
ABC Katolickich Finansów. Ofiaromat w kościele – darowizna, która można odliczyć od podatku
wAkcji24.pl | Ekonomia | Ks. Radosław Kisiel, Dyrektor Caritas Diecezji Świdnickiej | Źródło: Sudeckie Forum Inicjatyw | Fot. ks. Jakub Klimontowski | 5.02.2026