Nagrodę „Wiersz Roku 2025” otrzymała „Oda XIX. Tęsknota do niebiańskiej ojczyzny” ks. Macieja Kazimierza Sarbiewskiego, poety nazywanego „polskim Horacym”. To wybór, który wybrzmiewa mocniej niż tylko jako literacki gest. W czasie sporów o wspólnotę i tożsamość kapituła wskazała utwór, który każe spojrzeć wyżej – dosłownie i duchowo.
Wiersz Roku 2025. Ks. Sarbiewski przypomina, że ojczyzna to nie tylko mapa
Nagroda, która mówi coś więcej niż tylko o poezji
Tegoroczny werdykt konkursu „Wiersz Roku” nie jest jedynie ukłonem w stronę dawnej literatury. Kapituła postawiła na tekst, który zaskakująco celnie trafia w dzisiejszą wrażliwość. „Oda XIX. Tęsknota do niebiańskiej ojczyzny” ks. Macieja Kazimierza Sarbiewskiego pokazuje bowiem, że człowiek żyje nie tylko w granicach państwa, historii i politycznych sporów, ale również w perspektywie duchowej. To właśnie ten wymiar – dziś często spychany na margines – wydaje się kluczem do zrozumienia decyzji jury.
Wiersz nagrodzony w 2025 roku przypomina, że poza ojczyzną doczesną istnieje jeszcze ojczyzna ostateczna, niebiańska. Nie chodzi tu o ucieczkę od spraw ziemskich ani o lekceważenie patriotyzmu w jego tradycyjnym sensie. Przeciwnie – ks. Sarbiewski proponuje jego pogłębienie. Mówi: kochaj to, co bliskie, ale pamiętaj, że człowiek nie kończy się na tym, co polityczne, narodowe i chwilowe. W świecie rozpalonym przez podziały to perspektywa niemal przewrotna. I właśnie dlatego tak potrzebna.
Konkurs „Wiersz Roku”, organizowany od 2017 roku przez Związek Pisarzy Katolickich, szuka utworów odwołujących się do wartości chrześcijańskich i humanistycznych. W przeszłości nagradzano zarówno klasyczne teksty religijne, jak „Bogurodzica”, jak i współczesnych autorów, m.in. ks. Jana Twardowskiego, Ernesta Brylla, Tomasza Wybranowskiego czy Dariusza Węcławskiego. Tegoroczny wybór wpisuje się w tę linię, ale ma też dodatkowy walor: przypomina twórcę wielkiego formatu, którego nazwisko w Polsce zna się dziś dużo słabiej, niż na to zasługuje.
Rewolucja obyczajowa się kończy. Pokolenie Z ma już dość
Wiersz Roku 2025. Ks. Sarbiewski przypomina, że ojczyzna to nie tylko mapa
Ks. Sarbiewski – poeta, którego czytała Europa
Ks. Maciej Kazimierz Sarbiewski to nadal postać imponująca. Urodzony w 1595 roku w Sarbiewie niedaleko Płońska, jezuita, wykładowca, teolog, a zarazem jeden z najwybitniejszych poetów baroku, zdobył rozgłos daleko poza granicami Rzeczypospolitej. W świecie łacińskiej literatury funkcjonował jako Matthias Casimirus Sarbievius i był porównywany do Horacego – stąd przydomek „Chrześcijański Horacy”.
To porównanie nie było kurtuazją z epoki. Sarbiewski rzeczywiście należał do najgłośniejszych poetów XVII wieku. Pisał po łacinie, a więc w języku ówczesnej europejskiej kultury wysokiej, dzięki czemu jego wiersze krążyły po kontynencie, były wydawane, czytane i tłumaczone. Otrzymał nawet wieniec laurowy od papieża Urbana VIII – wyróżnienie, które w tamtym czasie miało rangę literackiego orderu najwyższej klasy.
W Polsce jego twórczość długo pozostawała jednak na uboczu. Paradoks polega na tym, że Sarbiewski był poetą ogromnie cenionym, a jednocześnie stopniowo zapomnianym – głównie dlatego, że pisał po łacinie. Kiedy znajomość tego języka przestała być czymś powszechnym, przestał być także czytany przez szerszą publiczność. Dziś wraca dzięki pracy badaczy, tłumaczy oraz środowisk, które przypominają jego dziedzictwo, m.in. poprzez festiwale, publikacje i konkursy związane z jego twórczością. Tegoroczna nagroda wpisuje się właśnie w ten proces odzyskiwania autora, którego Europa pamiętała nieraz lepiej niż my sami.
Itxu Diaz: Europa odwołuje Boże Narodzenie [OPINIE]
Wiersz Roku 2025. Ks. Sarbiewski przypomina, że ojczyzna to nie tylko mapa
Wiersz Roku 2025 – stary tekst, bardzo aktualna prawda
Nagrodzona oda nie jest utworem łatwym tylko dlatego, że mówi o rzeczach ostatecznych. Jej siła tkwi w czym innym: w połączeniu piękna, tęsknoty i metafizycznej wyobraźni. Wiersz prowadzi czytelnika ku obrazowi nieba jako prawdziwej ojczyzny – miejsca światła, porządku, ukojenia i spełnienia. Podmiot liryczny nie zatrzymuje się na zachwycie nad kosmosem czy nocnym niebem; widzi w nim zapowiedź domu, do którego ostatecznie należy.
To poezja religijna, ale nie dewocyjna. Jest w niej rozmach, wzniosłość i bardzo ludzka nuta: pragnienie przekroczenia ograniczeń ciała, przemijania, wygnania. Właśnie dlatego ten utwór może dziś poruszać także tych, którzy nie sięgają po poezję na co dzień. Sarbiewski dotyka doświadczenia uniwersalnego – człowiek przecież stale za czymś tęskni, stale ma poczucie, że nie wszystko da się zamknąć w tym, co tu i teraz. Jedni nazwą to niepokojem serca, inni głodem sensu, jeszcze inni po prostu pytaniem o to, czy życie ma dalszy ciąg niż kalendarz, rachunki i polityczne awantury.
Kapituła konkursu zwróciła uwagę nie tylko na przesłanie, lecz także na walory artystyczne utworu. Istotne znaczenie ma tu również przekład Elwiry Buszewicz, dzięki któremu tekst Sarbiewskiego może dziś wybrzmieć po polsku z należną mu siłą.
5 książek roku 2025 wybiera Maria Nicińska
Wiersz Roku 2025. Ks. Sarbiewski przypomina, że ojczyzna to nie tylko mapa
Elwira Buszewicz: przekład, który przywraca
Elwira Buszewicz, badaczka literatury, profesor nauk humanistycznych i tłumaczka z łaciny oraz francuskiego, należy do tych osób, które wykonują pracę bez medialnego hałasu, ale o ogromnym znaczeniu dla kultury. Jej przekład „Ody XIX” to nie tylko filologiczna precyzja. To także sztuka oddania tonu, rytmu i duchowej temperatury oryginału.
Czytelnik dostaje dziś Sarbiewskiego nie jako ciekawostkę dla specjalistów od baroku, lecz jako poetę żywego. Bez nowoczesnych przekładów literatura dawna często przegrywa już na starcie: zbyt odległa, zbyt hermetyczna, zbyt „nie nasza”. Tutaj dostajemy tekst, który brzmi szlachetnie, ale nie martwo. I właśnie dlatego nagroda dla utworu jest zarazem uznaniem dla translatorskiej roboty, której zwykle nie widać, choć bez niej nie byłoby czego czytać.
To także dobry moment, by przypomnieć, że kultura nie żyje wyłącznie premierami i nowościami. Czasem naprawdę świeże okazuje się to, co ma kilkaset lat. Trzeba tylko umieć to na nowo odczytać. Ks. Sarbiewski nie wraca dziś jako relikt sarmackiej przeszłości, ale jako autor, który potrafi postawić pytania bardzo współczesne: o sens wspólnoty, granice patriotyzmu, miejsce człowieka między ziemią a wiecznością.
Kartki pocztowe na Boże Narodzenie mają coraz większą wartość kolekcjonerską
Wiersz Roku 2025. Ks. Sarbiewski przypomina, że ojczyzna to nie tylko mapa
Wiersz Roku 2025
Ks. Maciej Kazimierz Sarbiewski
ODA XIX Tęsknota do niebiańskiej ojczyzny
Jakże rozpala mnie piękno ojczyzny,
Jakże rozpala płonąca czujnymi
Ogniami niebios gwiaździstych kopuła
I delikatna poświata księżyca,
I lampy w złotej przytwierdzone sieni!
O korowody nocy, o pochodnie
Wiernie wiodące swój tan nieustanny!
O piękne mojej ojczyzny oblicze,
O słodkie straże ognistego nieba!
Czemu, choć gościć mam w gwiezdnej światłości,
Czemu, ach, czemu zanadto już długo
Z dala widzicie mnie, niebios wygnańca?
Tutaj połóżcie mi siwą darninę,
Tutaj obsypcie białymi liliami
Grób mój, o słudzy świetlistego domu!
Tutaj rozrywam już ciała kajdany,
Proch mój odrzucam, dorzucam do prochu.
Tu złóżcie ciała gnuśnego powłokę.
To zaś, co ze mnie pozostało żywe,
Zabieram w górę, ku niebios bezkresom.
Przekład Elwira Buszewska.
Krzysztof Kotowicz: Zmienią nam język?
wAkcji24.pl | Kultura | POK | Zródło: Agencja Informacyjna | Ilustracja: Portret ks. Marciej Kazimierz Sarbiewski Muzeum Czartoryskich w Krakowie modyfikacja | 26.03.2026