Krzysztof Kotowicz, DAI24.pl: „Zaniemówił z wrażenia…” „… i zapadła cisza”, „cisza jak… makiem zasiał”, „drżę z… niemocy słów” – to tylko niektóre z fraz będących opisem ciszy w sytuacji, gdy człowiek lub zbiorowisko ludzi nie może lub nie potrafi użyć słów, czyli zareagować głosem na informację czy zastaną okoliczność. Zazwyczaj z tego rodzaju ciszy ludzie przechodzą w szum reakcji lub słów. Dlaczego jednak to milczenie jest pierwszą reakcją na zaskakującą wiadomość? Dlaczego cisza zapada wobec trudnych pytań czy niepokojących okoliczności? Dlaczego tak często skłonni jesteśmy ciszy unikać mimo jej naturalnie kojącego wpływu? 

Krzysztof Kotowicz: Być w zasięgu… ciszy – to jeszcze możliwe?

Krzysztof Kotowicz: Zasięg i wpływ ciszy wydają się być niedoceniane

Naukowcy twierdzą, że cisza regeneruje mózg. Przebywanie w całkowitej ciszy przez co najmniej dwie godziny dziennie może nawet stymulować tworzenie nowych komórek mózgowych, zwłaszcza w obszarach związanych z pamięcią i uczeniem się. Hipotezę tę opublikowano po raz pierwszy w 2013 r., ale była oparta o eksperymenty przeprowadzone na… myszach. Powszechnie uznawana jest słuszność opinii o negatywnym wpływie nadmiaru dźwięku, a szczególnie hałasu, na funkcjonowanie organizmu człowieka. Nie jest tajemnicą, że poziom szumu jest jednym z czynników branych pod uwagę na przykład przy lokalizacji i projektowaniu urządzeń mechanicznych, fabryk, dróg czy lotnisk. Jednak zasięg i wpływ ciszy wydają się być niedoceniane. 

Bp Marek Mendyk List o wolności

List o wolności najpiękniejszej

Krzysztof Kotowicz: Być w zasięgu… ciszy – to jeszcze możliwe?

Krzysztof Kotowicz: Chroniczny hałas jest niebezpieczny

Ludzie szukają miejsc wolnych od zgiełku, planując wypoczynek, izolują mieszkania i domy od dźwięków z otoczenia. Poza bardzo umownie traktowaną „ciszą nocną” przez 24 godziny na dobę jesteśmy jednak wplątani z pajęczynę dźwięków. Na co dzień ulegamy wpływom tzw. hałasu środowiskowego mającego pochodzenie naturalne, jak na przykład szum wiatru lub sztuczne, jakim są choćby odgłosy ruchu ulicznego. 

Według badań przeprowadzonych na mieszkańcach Finlandii, narażenie na permanentny hałas ruchu ulicznego przekraczający 53 decybeli, wiązało się z wyższym ryzykiem wystąpienia depresji i lęku wśród nastolatków oraz młodszych dorosłych. Z kolei badanie koreańskich naukowców, które objęło ponad 30 tys. osób, wykazało, że ludzie mieszkający na obszarze o najwyższym poziomie hałasu środowiskowego narażeni byli na 1,55 razy wyższe prawdopodobieństwo wystąpienia objawów depresji niż osoby mieszkające na obszarze o najniższym poziomie hałasu środowiskowego. Nie można mieć wątpliwości, że chroniczny hałas powoduje rozproszenie uwagi, obniża jakość snu, zmniejsza zdolność słuchania, a wszystko to podnosi poziom stresu.

Osobną kategorią problemów są gwałtowne, nagłe i intensywne efekty akustyczne (eksplozja, sygnały alarmowe, specyficzne brzmienia związane z imprezami masowymi), których impuls niejako „wbija się” w psychikę człowieka podobnie jak drzazga, pozostawiając na dłużej lub na stałe ślad w psychice człowieka, ale także uszkadzając zmysł słuchu. Dla wyobrażenia destrukcyjnej siły dźwięku warto zwrócić uwagę na fakt, że podczas niedawnego startu rakiety Artemis II w kosmiczny rejs wokół Księżyca, stosowano wodę. Niektórzy obserwujący operację startu rakiety mniemali, że ściany wody potrzebne były do gaszenia ognia czy studzenia temperatury. Tymczasem woda pochłaniała falę uderzeniową hałasu mogącą doprowadzić do rozpadu statek, na pokładzie którego znajdowali się astronauci. 

Krzysztof Kotowicz: Być w zasięgu… ciszy – to jeszcze możliwe?

Krzysztof Kotowicz: Cisza jest potrzebna

Opisane na wstępie reakcje ludzi, polegające na „zaniemówieniu” wobec sytuacji lub informacji niespodziewanych czy przekraczających zdolność natychmiastowej analizy, nie są tylko odruchem obronnym. Czas pomiędzy bodźcem w postaci nieoczekiwanego komunikatu czy zjawiska a werbalizowaną reakcją jest potrzebny mózgowi do skoncentrowania zasobów wiedzy i doświadczenia, dzięki którym człowiek – przynajmniej subiektywnie – będzie zdolny ustosunkować się do nowej okoliczności. 

Mowa jest tu o uwarunkowaniach nagłych. Na tym tle można i warto sobie uzmysłowić, jak bardzo potrzebna jest cisza lub co najmniej wyciszenie, gdy człowiek podejmuje zaplanowaną pracę umysłu na przykład w trakcie egzaminu, pracuje nad jakimś projektem lub pomysłem czy też stoi tuż przed czynnością choćby na scenie teatru albo arenie sportowej. Potrzebuje wtedy skupienia, które osiąga w bezgłosie. Na każdym kroku cisza, choćby krótka, okazuje się być czynnikiem warunkującym wyzwolenie potencjału potrzebnego ludziom do osiągania istotnych celów. 

Zastanawiając się nad swoistym konfliktem pomiędzy dźwiękami (nawet tymi uporządkowanymi, jak mowa i muzyka) a wyciszeniem i ciszą, nie można nie wziąć pod uwagę przenikania się obu fenomenów. W szkole, gdy mówi nauczyciel, uczniowie słuchają (to jeszcze jest możliwe?). W sali koncertowej, gdy gra orkiestra i śpiewa wokalista, publiczność słucha. Podobnie w sali wykładowej, gdy trwa wykład, audytorium słucha. Nie inaczej jest w teatrze i kinie, gdzie dźwięki wspomagają obraz na scenie lub wielkim ekranie, a szeleszczenie papierkami i szeptanie komentarzy przeszkadza w słuchaniu. W chwili, gdy tenisistka przykłada rakietę do piłki, kibice na trybunach milcząco nasłuchują momentu uderzenia. 

Krzysztof Kotowicz: Być w zasięgu… ciszy – to jeszcze możliwe?

Jeśli ciągle rozmawiamy, jak Stwórca może się do nas "dodzwonić"?

Swego czasu w reklamie jednej z firm promujących hotele na całym świecie usłyszałem o możliwości rezerwowania apartamentów idealnie odseparowanych od dźwięków z zewnątrz. Uśmiechnąłem się pod nosem, bo to przecież żaden wynalazek. Już bardzo dawno temu chrześcijańskie klasztory w swoich regułach zakładały ciszę. Lokowane były w miejscach, które wówczas dawały gwarancję wolności od niepotrzebnych słów, dźwięków i związanych z nimi impulsów zakłócających wewnętrzny spokój. Właśnie ów duchowy komfort, jakim jest cisza, otwierał siostrom lub braciom zakonnym drogę do świętości poprzez życie skupione wokół prawd ewangelicznych i na kontemplacji. Współcześnie niektóre zakony oferują pobyty w klasztorach menedżerom, biznesmenom i innym osobom, które na co dzień żyją w silnym napięciu zawodowym. Zapewniając ciszę, tworzą warunki do odtwarzania potencjałów, bez których te osoby nie mogą pełnić swoich życiowych ról.

Przenikanie ciszy i dźwięków ma miejsce w liturgii, w czasie której wypowiadanie słów jest przywilejem, słuchanie powinnością i potrzebą zarazem, a obrzęd wychodzi z ciszy i do niej wraca. Kościoły były i jeszcze szczęśliwie nadal są przestrzeniami, w których panuje cisza nazywana „sacrum silentium”, czyli świętym milczeniem. 

W liturgię wkrada się niekiedy atmosfera niestosownej i hałaśliwej zażyłości. Pod pretekstem starania się o łatwy dostęp do Boga niektórzy chcieli, żeby wszystko w liturgii było natychmiast zrozumiałe. Ten egalitarny zamysł może się wydawać chwalebny. Jednakże ograniczając w ten sposób święte misterium do dobrych uczuć, nie pozwalamy wiernym zbliżyć się do prawdziwego Boga. Pod pretekstem pedagogii niektórzy księża pozwalają sobie na niekończące się komentarze, płaskie i horyzontalne. Ci pasterze obawiają się, że milczenie przed Najwyższym zdezorientuje wiernych. (…) Święte milczenie jest dobrem wiernych i duchowni nie powinni ich go pozbawiać

– napisał kardynał Robert Sarah w książce „Moc milczenia. Przeciw dyktaturze hałasu” z 2017 r. 

„Moc milczenia” zasługuje na przeczytanie, bo stanowi doskonały przewodnik po powszechnie zakłócanym, wręcz odbieranym nam, prawie do ciszy i milczenia. Niemal nieustanie musimy kogoś lub czegoś słuchać i nakłaniani jesteśmy, by mówić o wszystkim. Kardynał przyznał, że

zastanawia się często, czy smutek miejskich społeczeństw zachodnich, w których tak wiele jest depresji, samobójstw i nędzy moralnej, nie wynika z utraty poczucia tajemnicy. Tracąc zdolność milczenia wobec tajemnicy, ludzie odcinają się od źródeł radości. Odkrywają bowiem, że są sami na świecie, nie mają nic, co by ich przerastało i wspierało. Nie znam niczego, co byłoby bardziej przerażające! 

Kardynał Robert Sarah dodał jednak cenną uwagę wyprzedzającą zarzut, jakoby milczenie, czyli cisza człowieka, była przejawem bierności, na którą nie może sobie pozwolić szczególnie chrześcijanin.

Trzeba milczeć: chodzi tu o aktywność, nie o próżniactwo. Jeśli nasza „wewnętrzna komórka” ciągle jest zajęta, bo wciąż „rozmawiamy” z innymi stworzeniami, to jak Stwórca może mieć do nas dostęp, jak może do nas „się dodzwonić”?

Krzysztof Kotowicz: Być w zasięgu… ciszy – to jeszcze możliwe?

Krzysztof Kotowicz: Wokół nas pełno jest dźwięków, które zamiast brzmieć, zagłuszają

Z hałasem jest jak z mroźnym powietrzem – zawsze nas gdzieś dopadnie. Przed upałem możemy się schronić w chłodnym pomieszczeniu lub ulżyć sobie, popijając coś lodowatego. Jak nęka nas cisza, wystarczy postukać palcami po stole i cisza znika, jak ręką odjął. Jeśli jednak dociera do nas niepożądany dźwięk, nie zawsze możemy „wyłączyć” jego fale, a jeśli nawet, to bywa, że memoryczny ślad wibracji pozostaje jak natrętna mucha. 

Hałas stał się jak narkotyk, od którego współcześni ludzie są uzależnieni. Ze swoim odświętnym wyglądem, hałas jest jak wir, który odwodzi od spojrzenia sobie w twarz i konfrontacji z wewnętrzną pustką. Jest to diaboliczne kłamstwo. Przebudzenie może być tylko brutalne

to raz jeszcze słowa kardynała Roberta Saraha. 

Wokół nas pełno jest dźwięków, które zamiast brzmieć, zagłuszają, zamiast porządkować lub kołysać, prowokują chaos i wytwarzają niepokój. Tym bardziej staram się – wciąż niedoskonale i wciąż nie dość skutecznie – wsłuchiwać się w słowa poprzedzane ciszą… Gdy jest ciszej lub jest po prostu cicho, zazwyczaj lepiej odpoczywam. Mając wokół siebie ciszę lub przynajmniej dozowaną i dobraną falę brzmień, możemy nie tylko „słyszeć” własne myśli, ale też możemy się nimi wymieniać z innymi. Cisza to swoisty azyl duszy i jej ukojenie. Tak naprawdę, aby usłyszeć drugiego człowieka, by usłyszeć siebie, najpierw trzeba usłyszeć… ciszę. Cisza to miejsce spotkania z Panem Bogiem.

Krzysztof Kotowicz 

Źródła:

  1. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4087081/
  2. https://zwierciadlo.pl/psychologia/554082,1,mamy-mozgi-zbombardowane-halasem-oto-5-bezcennych-zalet-ciszy.read 
  3. http://it-filolog.pl/mozg-potrzebuje-ciszy-zeby-wlasciwie-funkcjonowac/ 
  4. https://kotowicz.pl/milczenie-prowadzi-ponad-slowa-w-poszukiwaniu-wewnetrznego-id/ 

Czym są kąpiele leśne czyli shinrin-yoku? Wykąp się w lesie!

Zapach leśnej ściółki, smak świeżo zerwanych jagód, cisza przerywana szumem strumyka i świergotem ptaków, promienie słońca migoczące pośród liści i tworzące niezwykły spektakl cieni i świateł. Jednym słowem las. Las od zawsze fascynował człowieka. Był źródłem...

Cena dobrobytu: dlaczego bogatszy Polak produkuje więcej śmieci?

Za nami 18. marca - Światowy Dzień Recyklingu. To kolejna okazja do zwrócenia uwagi na rosnącą rolę surowców wtórnych. Recykling pozwala znacząco ograniczyć zużycie energii i emisję gazów cieplarnianych. Jest o co walczyć, bo przeciętny Polak w 2024 roku wygenerował...

Bp Thomas J. Paprocki: Marihuana rekreacyjna? To nie jest dobra droga [Wywiad]

Czy używanie marihuany w celach rekreacyjnych może być moralnie obojętne? Czy legalność oznacza automatyczną akceptację? Na te pytania odpowiada Biskup Thomas J. Paprocki, ordynariusz diecezji Springfield w Illinois (USA).Słyszy się o marihuanie, papierosach,...

Zielona harmonia życia: Kuchnia św. Hildegardy jako ekologiczna ścieżka do zdrowia

Kuchnia św. Hildegardy, czyli zielona harmonia życia. W czasach, gdy coraz więcej osób zwraca uwagę na to, co znajduje się na ich talerzu, a ekologiczne podejście do życia staje się nie tyle modą, ile koniecznością – warto spojrzeć wstecz, by odkryć mądrość, która...

Zielone wydobycie ma ciemną stronę. Weda Bay i ekologia, która niszczy naturę

Weda Bay w Indonezji pokazuje ciemną stronę zielonej transformacji. Zielone wydobycie niklu zagraża cennym ekosystemom i obszarom kluczowym dla bioróżnorodności.

Giorgia Meloni kontra ETS: Włochy chcą tańszej energii i większej suwerenności w polityce klimatycznej

Rząd Giorgii Meloni szykuje propozycję, która może wywołać twardy spór z Brukselą, ale we Włoszech jest przedstawiana jako konieczna obrona gospodarki i rodzin przed wysokimi rachunkami. Chodzi o zmianę zasad rynku energii tak, by koszty unijnych uprawnień do emisji...

Czy warto mieszkać w Warszawie? Prawie każdy tu na coś choruje

Czy warto mieszkać w Warszawie? Stolica rośnie. I rośnie też liczba diagnoz: depresja, lęk, otyłość, cukrzyca.

Vanuatu chce „reparacje klimatyczne” od świata. A w Polsce rekordowy mróz i żarty, że „planeta płonie”

Vanuatu chce reparacji klimatycznych w ONZ. W Polsce rekordowy mróz i żarty o „płonącej planecie”. Sceptycznie o reparacjach, poważnie o problemach.

Kościół mówi „dość”: nie ma zgody na ekologię, która poświęca ludzi

Transformacja ekologiczna stała się jednym z największych projektów politycznych współczesnej Europy. Ale wraz z rosnącą presją klimatyczną narasta też pytanie, które coraz częściej słychać w regionach przemysłowych: kto zapłaci za zieloną rewolucję? Najnowsze...

Piramida żywieniowa przewrócona do góry nogami — co oznaczają nowe wytyczne żywieniowe w USA?

Nowa piramida żywieniowa USA – powrót do normalności, który bardzo denerwuje tych, którzy walczą z klimatem kosztem człowieka.

Marnowanie żywności w święta Bożego Narodzenia. Ukryty koszt obfitości, który płacą polskie rodziny

Święta Bożego Narodzenia kojarzą się z obfitością, tradycją i rodzinnym stołem. Jednak za suto zastawionymi talerzami coraz częściej kryje się zjawisko, które ma realne konsekwencje ekonomiczne, społeczne i moralne. Marnowanie żywności w święta to problem, który...

Zespół „Laudato Si” pracuje. Bp Tadeusz Lityński: Wyzwaniem jest porządkowanie wiedzy

Laudato Si inspiruje dziś liczne inicjatywy Kościoła związane z troską o stworzenie, edukacją i odpowiedzialnością społeczną. W duchu encykliki papieża Franciszka odbyło się kolejne spotkanie Zespołu Laudato Si przy Radzie Konferencji Episkopatu Polski ds....

Jacek Janiszewski: Zielony Ład? Europa chce ratować świat, ale polskim rolnikom każe za to zapłacić

Zielony Ład to dobra idea, ale fatalnie wdrażana – mówi dr Jacek Janiszewski, były minister rolnictwa, oragnizator Welconomy Forum in Toruń. Jego zdaniem Unia narzuca rolnikom koszty globalnej transformacji, ignorując realia życia na wsi i ryzykując bezpieczeństwo...

WEO 2025: powrót „scenariusza rzeczywistości”. Zielony Ład czy dłuższa epoka ropy, gazu i LNG? [ANALIZA I KOMENTARZ]

Międzynarodowa Agencja Energii w najnowszym World Energy Outlook pokazuje dwie „ścieżki rzeczywistości”: CPS (świat bez nowych ustaw, tylko przedłużamy obecne przepisy) i STEPS (realnie ogłoszone polityki). W obu wersjach paliwa kopalne trzymają się mocno, a „zielony...

Elektromobilność opóźniona. Czy Europa oddaje pole Chinom?

Elektromobilność opóźniona - jedno z najpoważniejszych wyzwań strategicznych dla Unii Europejskiej jest wdrażana z poważnymi problemami. Nowy raport Allianz Trade pokazuje, że Europa nie tylko nie osiągnie celu pełnej elektryfikacji motoryzacji do 2035 r., ale może...

Koniec wege? Wzlot i upadek weganizmu – analiza Miesięcznika Katolickiego „w-Akcji”

Czy to już koniec wege? Analizujemy wzlot i upadek weganizmu – dlaczego jedzenie mięsa znów jest trendy?

Zielony niedowŁAD [Miesięcznik Katolicki w-Akcji]

Zmiany klimatyczne dotykają coraz większych obszarów naszej „błękitnej planety”. Są jednocześnie coraz dotkliwsze: duże wahania temperatur, pożary, powodzie, tajfuny, opady śniegu w miejscach gdzie do tej pory go nie widziano itd. Powód: gigantyczna emisja dwutlenku...

Fryderyk Kapinos: Zdrowa żywność to inwestycja w zdrowie

Poseł Fryderyk Kapinos był gościem Sudeckiego Forum Inicjatyw w Głuszycy, gdzie podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat ekologii i zdrowego stylu życia. W trakcie dyskusji wyjaśnił, dlaczego żywność ekologiczna jest lepsza od konwencjonalnej, jakie niesie...

Konferencja prasowa „Wokół Laudato Si’”. „Troska o środowisko jest integralną częścią naszej wiary”

Laudato Si. Czy troska o przyrodę to temat wyłącznie dla naukowców i ekologów? Kościół katolicki od lat przekonuje, że nie. Odpowiedzialność za stworzenie jest wpisana w samą istotę chrześcijańskiej wiary. Przypomniano o tym podczas konferencji „Wokół Laudato Si’ –...

Problem z odpadami na Dolnym Śląsku. Czy mieszkańców czekają podwyżki?

Mieszkańcy Dolnego Śląska nie mają szczęścia. Nie dość, że powódź, która nawiedziła ten region w 2024 roku pozostawiła po sobie mnóstwo odpadów, to w niektórych miejscach samorząd ma problem ze znalezieniem odbiorcy śmieci, w ramach procedury przetargowej. Na domiar...